Zadzwoń: +48 544 44 00 33, +48 604 999 333

Posty w kategorii May 2016

Szczęście jest stanem świadomości

Szczęście - blog o Corporate Wellness

koniczyna Trudno uwierzyć, ale szczęście to stan świadomości. Czynniki zewnętrzne wpływają na stan szczęśliwości, ale nie determinują go. Zatem, co sprawia, że ktoś jest szczęśliwy albo nie jest? To, co sprawia, że jesteś szczęśliwa może być powodem do zamartwiania dla kogoś innego. Są ludzie, którzy z powodu poczucia winy lub myśli, że na coś nie zasługują są niezadowoleni, gdy innym wydaje się, że są dziećmi szczęścia. Zajmijmy się filozofią cieszenia się życiem. To filozofia cieszenia tym co masz, unikania lub zmiany tego czego nie chcesz, akceptacji lub zmiany nastawienia do tego czego nie można uniknąć. Spróbuj zastosować poniższe pięć zasad w swoim życiu. Korzystając z tej filozofii jesteś na dobrej drodze do szczęścia. Reguła numer jeden drogi do szczęścia: Jeżeli coś sprawia Ci przyjemność – ciesz się tym. Wydaje się prosta. Początkowo można by powiedzieć: “To śmieszne, oczywiście jeśli coś mi sprawia przyjemność będę się tym cieszyć”. Pomyśl jednak o tym, że jest wiele rzeczy, które nam sprawiają przyjemność, ale nie cieszymy się nimi. Powodów może być wiele, ot chociażby poczucie winy lub lęk. Nie będziesz cieszyć się z czegoś, jeżeli odczuwasz poczucie winy z powodu robienia tego, lub jeżeli obawiasz się konsekwencji. Radość ze zjedzenia mega porcji przepysznych lodów czekoladowych z bitą śmietaną jest znacznie umniejszona poczuciem winy i myślami o tym, jak to przekłada się na kilogramy i lękiem czy wejdziemy w ulubioną sukienkę. Podobnie pewnie nie za bardzo uda się nam rozkoszować posiadaniem wymarzonej pracy jeżeli czujemy lęk, że ją stracimy. Reguła numer dwa drogi do szczęścia: Jeżeli czegoś nie lubisz  – unikaj tego. Druga zasada wydaje się dość prosta, ale pomyśl, ile jest osób z pokorą „znoszących” rzeczy, których nie lubią. Nie cierpią swojej pracy, szefa, kolegów, męża lub żony, samochodu, miejsca zamieszkania, jedzenia w stołówkach itp. i nic nie robią aby to zmienić! Mówią, „z pewnymi rzeczami trzeba się pogodzić”, „tak to już jest”, „muszę tu pracować, aby mieć na życie”, „on taki już jest”. Ile uzasadnień nam potrzeba aby znosić to, co nam nie służy? Reguła numer trzy drogi do szczęścia: Jeżeli czegoś nie lubisz, i nie da się tego uniknąć – zmień to. I znów odpowiedź jest prosta: zmienić. Ale podobnie jak w unikaniu, usprawiedliwiamy się, że musimy z tym żyć z powodu pieniędzy, czasu, bezpieczeństwa – coś trzyma nas przy tej konkretnej rzeczy. Jeżeli nam się coś nie podoba, nie można tego uniknąć, nie ulegnie to zmianie, jeżeli nadal jesteśmy z tym związani. Reguła numer cztery drogi do szczęścia: Jeżeli czegoś nie lubisz, i nie da się tego uniknąć ani zmienić- zaakceptuj to. Akceptacja. Tu cię mam! Jak można akceptować coś, czego nie chcę i nie lubię? Jak można zaakceptować coś co jest “niedopuszczalne”? Jak zaakceptować sytuację, która mnie nie satysfakcjonuje? Jak można zaakceptować kogoś kogo nie cierpię? Cóż, tak naprawdę nie musisz akceptować niczego, możesz po prostu być niezadowolona i nieszczęśliwa. Ale nie musisz lubić tego, co akceptujesz. Na szczęście jest jeszcze piąta reguła i w niej leży klucz do szczęścia. Reguła numer pięć drogi do szczęścia: zaakceptuj zmieniając swoje nastawienie. Kierujesz się mieszanką swoich poglądów i przekonań. Wszystko jest relatywne. Nie ma prawd ani sytuacji absolutnych – nic nie jest tylko dobre albo złe. Może takie być – dla ciebie. Życie też nie jest ani dobre ani złe. Po prostu jest. Po prostu zmieniasz rzeczy i sytuacje, których nie lubisz lub nie chcesz zmieniając swoje nastawienie do nich. To takie proste i takie trudne! Twoje poglądy i przekonania są częścią twojego umysłu i gdy nauczysz się nim zarządzać staniesz się panią swojego świata.  Zaglądaj na strony www.corporate-wellness.pl – prezentujemy tu  łatwe do zastosowania techniki i metody zarządzania, które pozwolą efektywnie korzystać z powyższych pięciu reguł i być szczęśliwym. Szczęście to nasze prawo i stan zgodny z naturą.

Czym jest life coaching?

default_thumbnail

Jeśli chcemy szybciej „iść do przodu”, mamy okres gwałtownych zmian, wątpliwości, chcemy się czegoś nauczyć albo przeciwnie –  stoimy w miejscu i nie wiemy co dalej – coaching jest bardzo dobrym sposobem wsparcia.

 

Historia

Pierwsi coachowie to trenerzy sportowi. Ci twardzi goście w trakcie treningu zmuszali Cię abyś dał z siebie wszystko i pokonał swoje słabości. W czasie zawodów stali za linią boiska wykrzykując „dawaj, dawaj, dawaj!”(albo inne niecenzuralne słowa). Gdy osiągnąłeś sukces, cieszyli się i czuli cholerną satysfakcję z tego, że to właśnie Ty jesteś taki dobry. A gdy Ci się nie udało to wspierali Cię w szukaniu powodów i w naprawianiu błędów.

 

Coaching w biznesie

W pewnym momencie coachowie pojawili się w biznesie. Pracują z managerami, przedsiębiorcami, pracownikami zarządzającymi pracą innych. Ich rola polega na wspieraniu klientów w poszukiwaniu najkorzystniejszych i najskuteczniejszych rozwiązań i ich realizacji. To osoby, które nie muszą mieć doświadczenia w tej konkretnej dziedzinie, którą zajmuje się klient – tzn. nie muszą znać się na medycynie mimo że pracują np. z ordynatorem oddziału. Ich doświadczenie dotyczy tego na czym się znają najlepiej– na tym jak być coachem. A zatem co oni robią?

 

Praca coacha

Coache słuchają swoich klientów w aktywny sposób, stawiają pytania, pomagają doprecyzować, szanują decyzje klientów i ich problemy. Wspierają proces podejmowania decyzji, ustalenia strategii działania, zachęcają do podejmowania wyzwań, świętują sukcesy. Uznają, że klient ma zawsze rację – tzn. jest największym autorytetem w swojej dziedzinie i potrafi znaleźć najlepsze dla siebie rozwiązania. Takie wsparcie ze strony coacha umożliwia zwiększenie skuteczności działań klienta, bardziej precyzyjne wyznaczenie celów i narzędzi do ich realizacji, wzmocnienie poczucie własnej wartości i odpowiedzialności za podejmowane działania.  Pozwala oddzielić to co jest celem klienta od tego co musi, powinien czy czego chcą od i dla niego inni. W coachingu to klient jest w centrum uwagi, tak naprawdę to od niego wszystko zależy i to on wykonuje całą pracę w procesie zmian i w dodatku to on bierze za nie odpowiedzialność. Dlaczego klient? Bo tu chodzi o jego życie.

 

Life Coaching

W pewnym momencie stało się jasne, że dzięki wysokiej skuteczności coaching ze świata korporacji i biznesu przeszedł do życia prywatnego. I tak rozwinął się LIFE COACHING. Czym jest life coaching? To proces opierający się na serii rozmów, które pomagają osiągnąć nadzwyczajne rezultaty w życiu osobistym. Jest sposobem odkrywania potencjału klienta i przekraczania barier dzięki partnerskiej relacji między coachem a klientem. W Life Coachingu zajmujemy się życiem osobistym i jego aspektami: związkami, finansami, rodziną, zdrowiem, karierą – każdym z obszarów, który nas interesuje.

Partnerska relacja z coachem sprawia, że klient staje twarzą w twarz ze sobą samym, z tym czego pragnie czy potrzebuje.  Coach nie daje rad ani gotowych rozwiązań, ale do nich prowadzi. W szerszym aspekcie coaching to sposób patrzenia na świat, styl bycia, podniesienie jakości życia. Opiera się na założeniu, że w każdym w nas jest potencjał, drzemią możliwości, że jeśli jeden z nas odniósł sukces, to inni też to mogą osiągnąć.

Stres w pracy – przyjaciel czy wróg?

Stres w pracy - blog o Corporate Wellness

 

 

Zapewne dla większości z Was, nasi Drodzy Czytelnicy, pytanie postawione w tytule będzie absurdalne. W jaki sposób stres może być naszym przyjacielem? Skoro tyle mówi się o jego szkodliwości. Jednak odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna.

 

Mobilizacja – to słowo kluczowe

 

Pierwsza i kluczowa rola stresu ma charakter obronny i adaptacyjny. Oznacza to, że stres ma być swoistą mobilizującą reakcją organizmu na zagrażający mu czynnik (stresor). Kiedy organizm zaczyna „stresować się” z punktu widzenia biochemicznego zachodzi szereg reakcji zmuszających go do działania. Te same reakcje, ale widoczne w sferze naszych uczuć i emocji psychologowie nazywają stresem. Mówiąc obrazowo stres jest pierwszą reakcją ostrzegającą cały organizm przed zagrożeniem, ale też reakcją, która w konsekwencji ma podnieść poziom mobilizacji organizmu do działania.

 

Ta definicja stresu brzmi całkiem nieźle prawda? Co złego może być w tym, że organizm się mobilizuje?

 

Stres nasz codzienny

 

Jak mówią, diabeł tkwi w szczegółach. A w przypadku stresu tym szczegółem jest czas jego trwania. Powyższa definicja odnosi się tylko do stresora (czyli czynnika wywołującego stres) nie rozciągniętego w czasie. Jeżeli organizm przez wiele godzin, dni czy tygodni znajduje się wciąż i wciąż pod wpływem stresu, jeżeli wciąż trwa w gotowości to z czasem pozytywna mobilizacja ustępuje miejsca zmęczeniu, znużeniu, wyczerpaniu.

 

Pierwotnymi reakcjami organizmu na stres są: zwiększenie ilości czerwonych krwinek krwi, co ma zapewnić leprze dotlenienie mięśni, a także mózgu, przyśpieszenie oddechu i akcji serca, podniesienie temperatury ciała oraz zwiększenie odporności na ból, a także wzrost napięcia mięśniowego. Ponadto do typowych reakcji ze strony naszej psychiki należy uczucie niepokoju, strach, podenerwowanie.

 

Przypomnij sobie, Drogi Czytelniku, kiedy ostatnio miałeś do wykonania jakieś ważne zadanie i pomimo zdenerwowania czy niepokoju byłeś do jego wykonania mocno zmobilizowany? Jeszcze lepszym i sztampowym przykładem, kiedy poruszamy zagadnienie stresu, jest przykład egzaminu. Każdy z nas pamięta to uczucie niepokoju, a czasami nawet lęku przed ważnym egzaminem. Przypomnijmy sobie, jaką mobilizację czuliśmy, kiedy już zobaczyliśmy czy usłyszeliśmy pytania czy zadanie do rozwiązania.

 

Stres stresowi nierówny

 

Dlaczego krótkotrwały stres jest dla nas korzystny, a przedłużający się w czasie działa na szkodę naszego organizmu?

 

Stan pobudzenia zaburza homeostazę i ma wpływ na pracę wszystkich narządów w ciele. Aby zachować równowagę sytuacje stresowe powinny być przeplatane czasem na odpoczynek i regenerację. Oznacza to, że nasz organizm powinien mieć czas uspokoić wszystkie zmiany, które zaszły w nim na poziomie biochemicznym, ale też psychicznym.

 

Dzisiejsze tempo pracy w wielu firmach wymaga niestety od pracowników stanu ciągłego pobudzenia, bo zawsze jest coś do zrobienia, nadrobienia, albo właśnie wybuchł jakiś „pożar” i trzeba się śpieszyć z jego opanowaniem. Niestety człowiek żyjący w ciągłym napięciu i stresie z czasem traci swoją produktywność, a organizm buntuje się i nie jest w stanie znieść ciągłego pobudzenia. Lew czy tygrys też nie są w stanie polować przez cały dzień. Nawet nowoczesne maszyny potrzebują czasu na regenerację i konserwację.

 

Długotrwały stres może być zatem związany z:

  • ciągłym zmęczeniem,
  • zaburzeniami snu (bezsenność lub nadmierna senność),
  • zaburzeniami apetytu,
  • bólem mięśni i stawów,
  • sztywnością mięśni
  • bólami głowy,
  • problemami z trawieniem (biegunka lub zaparcia),
  • zaburzeniem funkcji seksualnych
  • niepokojem, problemami z koncentracją,
  • frustracją,
  • uczuciem niepokoju i leku,
  • skłonnościami do nałogów.

 

Zaprzyjaźnij się ze swoim stresem…

 

Mając już wiedze o tym, że stres może być nie tylko naszym wrogiem, warto ją wykorzystać i zaprzyjaźnić się ze swoim stresem. Oczywiście nikt nie twierdzi, że będzie to łatwe, ale spróbować zawsze warto…

 

Stres, a więc reakcję biochemiczną i emocjonalną w naszym organizmie, mogą wywołać nie tylko konkretne zdarzenia, ale też nasze myśli. Jednym ze sposobów radzenia sobie ze stresem jest zapobieganie mu. Panuj nad swoimi myślami, nie nakręcaj się powtarzając w myślach o złych rzeczach, które mogą Cię spotkać, nie analizuj przykrej czy stresującej sytuacji, która spotkała Cię w pracy jeśli nie chcesz wyciągnąć z niej wniosków, a tylko się zadręczać. W walce ze stresem dbaj o higienę swoich myśli.

 

Tak jak pisaliśmy wyżej stres to reakcja, po której powinno nastąpić inna reakcja polegająca na uspokojeniu organizmu. Doskonale wiemy, że nie da się uniknąć sytuacji stresowych w życiu zarówno zawodowym jak i rodzinnym. Dlatego nasza rada będzie dotyczyć organizacji czasu po stresie. Zapamiętaj i wciel w swoje życie plan aby po każdym, ale to każdym stresie dać sobie czas na uspokojenie i odprężenie. Jeśli uda Ci się wyprowadzić organizm ze stanu ciągłych wysokich obrotów, to jesteś na dobrej drodze, aby efektywnie zarządzać stresem. Znajdź aktywność, która działa na Ciebie kojąco i pozwoli zapomnieć o całym świecie. To naprawdę działa.

 

Możesz też skorzystać z technik relaksacyjnych takich jak np. trening autogenny Schultza, medytacja, czy ćwiczenia relaksacyjne i rozluźniające napięte mięśnie.

 

Podsumowując, nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule. Stres w pracy może być naszym przyjacielem (warto znać i wykorzystywać jego pozytywne działanie). Stres może być też naszym największym wrogiem, dlatego też warto sobie uświadomić co niesie ze sobą ciągłe „zestresowanie” i na ile to możliwe przeciwdziałać takiej sytuacji w naszym życiu zawodowym.

 

stres w pracy

 

 

Autor: Anna Wachowicz

Leadership – czym jest i jak wpływa na zaangażowanie i produktywność pracowników?

Leadership - blog o Corporate Wellness

Kilka słów o genezie pojęcia

 

Czym w ogóle jest „leadership”? Dosłowny przekład z angielskiego oznacza tyle co przywództwo bądź szefowanie. Jednak takie tłumaczenie nie oddaje złożoności tego pojęcia. Wraz z postępem cywilizacyjnym i społecznościowym na przestrzeni lat różne kultury odmiennie interpretowały jego znaczenie. Obecnie dzięki rozwojowi globalizacji pojęcie „leadership” uległo usystematyzowaniu. W ogólnoświatowej gospodarce używane jest do określenia sprawowania funkcji managera posiadającego cechy przywódcze połączone z umiejętnościami nawiązywania indywidualnego kontaktu z każdym ze swoich podwładnych.

 

Dawniej obowiązywała pewna zasada w organizacji firmy, której ideą było to, że właściciel danego przedsiębiorstwa zajmował się wszystkimi sprawami indywidualnie. To do jego zadań należały rozmowy z pracownikami i kontrola ich pracy. Szczególnie widoczne było to w mechanizmie działania małych lub średnich firm. Z czasem, szczególnie w większych organizacjach, zaczęto zatrudniać osoby, które przejmowały część obowiązków należących wcześniej do właściciela. Tak narodziła się profesja menagera, czyli człowieka zarządzającego firmą i dbającego o to, by jej funkcjonowanie było jak najwydajniejsze.

 

leadership

 

 

Cechy dobrego managera

 

Nie każdy posiada predyspozycje do sprawowania funkcji managera. Są  do tego potrzebne konkretne umiejętności połączone z takimi cechami charakteru jak charyzma i otwartość na drugiego człowieka.

 

Osoba będąca liderem określonej grupy odpowiada za sukces całego zespołu. Musi charakteryzować się przede wszystkim zdolnością organizowania pracy swoich podwładnych. Odpowiednie zarządzanie pracą zespołu wprowadza porządek, daje poczucie stabilności i jasno określa odpowiedzialność. Pracownicy nie wchodzą sobie w kompetencje, nie dochodzi do nieporozumień i niepotrzebnych starć. Każdy wie, co ma robić, a to w oczywisty sposób wpływa na funkcjonowanie firmy.

 

Manager nie powinien być tyranem bądź dyktatorem, bo żadna ze stron nie odniesie z tego korzyści. Aby efektywność pracy wzrosła, należy szukać drogi integracji z zespołem, co będzie prowadziło do podwyższenia morale jego członków. Szczególny nacisk kładzie się na znalezienie sprawnego i funkcjonalnego środka komunikacji z podwładnymi. Skuteczna komunikacja pozwala na lepsze zrozumienie potrzeb zarówno całej grupy jak i indywidualnych osób.

 

Cechą, którą winien posiadać wyróżniający się szef, jest umiejętność określania typu osobowości każdego podwładnego. Indywidualne podejście świadczy o zaangażowaniu managera w dobro swoich ludzi w zespole. Pozwala dopasować do konkretnej osoby rodzaj ścieżki komunikacyjnej, poznać jej preferencje zawodowe i ocenić wydajność na danym stanowisku. Dodatkowo, indywidualnie dopasowana strategia motywacyjna sprawia, że zaangażowanie i chęci do pracy rosną.

 

Kolejną istotną cechą lidera jest umiejętność motywowania. Pracownik rozpoczynając karierę w określonej firmie jest pełen nadziei na polepszenie standardu swojego życia. Mimo dużych chęci do pracy jest jednak często zagubiony w nowym dla niego środowisku. W tej sytuacji przysłowiowym nauczycielem staje się manager. To on wyjaśnia wszystkie wątpliwości, jednocześnie mobilizując do intensywniejszego działania. Od jego umiejętności posługiwania się kompetencjami miękkimi zależy, czy taki pracownik odnajdzie się w nowej rzeczywistości zawodowej. Talent do wcielania się w postać bratniej duszy przy równoczesnym dbaniu tak o rozwój firmy jak i ścieżkę rozwoju pracownika stanowi cechę charakterystyczną managera klasy światowej.

 

Oprócz motywowania arcyważną rzeczą jest zdolność do wyrażania słów krytyki. Właściwie komunikowana, konstruktywna krytyka powinna być odpowiednio wyważona. Nie może w zbyt dosadny sposób uderzać w winnego. Mogłoby to doprowadzić do niepotrzebnych spięć w dalszej współpracy. Celem nie jest wytykanie błędów lecz na ich przykładzie naprowadzenie na lepsze rozwiązania w przyszłości. Pracownik będzie wtedy wiedział nie tyle gdzie popełnił błąd ale przede wszystkim jak go uniknąć w przyszłości.

 

 

Reasumując, można z pełnym przekonaniem stwierdzić że „leadership” jest czynnikiem znacząco wpływającym na zaangażowanie i wydajność pracowników. Bez niego wiele współczesne, rozwijające się organizacje nie byłyby w stanie funkcjonować.

 

 

 

 

Autor: Nikodem Mikołajczyk

Employer Branding – część II. Wellness korporacyjny jako strategiczny element polityki budowania wizerunku pracodawcy.

Wizerunek pracodawcy - blog o Corporate Wellness

 

Rynek pracy nie pozostawia złudzeń. Pracodawcy muszą zadbać o pracowników – tych obecnych i przyszłych. Potwierdza to aktualny niż demograficzny w krajach rozwiniętych i rozwijających się; potwierdzają dane statystyczne. Według GUSu w 2015r. stopa bezrobocia w Polsce systematycznie spada, a we wrześniu osiągnęła rekordową, bo tylko jednocyfrową wartość procentową. Maleje liczba pracowników, zawęża się dostęp do  tych wartościowych dla pracodawcy. Współczesne, rozwijające się przedsiębiorstwa coraz poważniej podchodzą więc do tematu budowania wizerunku firmy, który da im przewagę konkurencyjną na rynku. Employer Branding staje się już nie tylko modnym trendem ale istotnym elementem strategii biznesowej.

 

Idea budowania wizerunku pracodawcy wykorzystuje całą gamę narzędzi, służących jej wdrażaniu (patrz: artykuł „Employer Branding. Część 1.”). Jednym z nich jest usługa corporate wellness – coraz popularniejsza z uwagi na swoją kompleksowość ale i strategiczne podejście do tematu. Usługi prozdrowotnych programów dla pracowników nie tylko dbają o stan zdrowia psychicznego i fizycznego zatrudnionych ale budują u nich lojalność i zaangażowanie wobec pracodawcy, wpływając przez to na wyniki finansowe firmy i jej wizerunek ‘pracodawcy z wyboru’.

 

Przedsiębiorstwa poszukują usług corporate wellness, a rynek odpowiada na te poszukiwania coraz większym portfolio firm, które oferują całą gamę programów skierowanych dla pracowników. Jedną z nich jest Corporate Wellness by MobileMed. Usługa wychodzi do Klienta z bogatą ofertą prozdrowotnych działań z zakresu:

 

 

– ZDROWIE FIZYCZNE – DIETA, AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA, PROFILAKTYKA, ERGONOMIA

– ZDROWIE PSYCHICZNE – WELLNESS, WORK-LIFE BALANCE, ODPORNOŚĆ EMOCJONALNA I ROZWÓJ OSOBISTY

 

 

W ramach powyższych bloków tematycznych CW organizuje warsztaty, eventy, szkolenia czy dni zdrowia, zawierające min. elementy takie jak:

 

Wizerunek pracodawcy

 

 

Świat idzie w kierunku rynku pracy, w którym pracownik będzie świadomie wybierał pracodawcę, a kwestie zdrowia i równowagi pomiędzy czasem poświęconym na pracę zawodową i życie prywatne będą jednym z kluczowych wyznaczników w tych poszukiwaniach. Z raportu BUPA wynika, że w oczach 69% kadry zasilającej rynek pracy pracodawca dbający o jej zdrowie jest poważnym i docenianym partnerem biznesowym.

 

W związku z tym promocja zdrowia i wellnessu powinna mieć strategiczne miejsce w działaniach i polityce Employer Brandingu. Przy pomocy całej gamy usług Corporate Wellness buduje i wdraża u Klientów kompleksowe pakiety, które doskonale się w nią wpisują. Dodatkowym, bardzo przy tym istotnym powodem rosnącego zainteresowania wellnessem korporacyjnym jest też fakt, że tego typu działania, wdrażane pod postacią długofalowych akcji, przekładają się na wyniki finansowe przedsiębiorstwa – za sprawą zwiększenia wydajności i zaangażowania pracowników czy zmniejszenia kosztów związanych z absencjami chorobowymi, zwolnieniami lekarskimi, kosztami abonamentów medycznych.

 

 

Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą:

Corporate Wellness by MobileMed tel. kom.: +48 604 999 333 e-mail: biuro@mobilemed.pl www.corporate-wellness.pl

Employer Branding – część I. Bądź ‚pracodawcą z wyboru’.

Najlepsza jakość

Jest coraz mniej dzieci, będzie coraz mniej dorosłych. Niż demograficzny w krajach rozwijających się pociąga za sobą oczywisty spadek liczby pracowników na rynku. Świadomi pracodawcy wiedzą, że największym ich kapitałem są ludzie. Ich deficyt to jeszcze odległe ale coraz bardziej realne zagrożenie dla wartości biznesu. Warto więc już dziś zastanowić się nad rozwiązaniami, które zadecydują, że to właśnie my będziemy dla młodych talentów najbardziej atrakcyjnym i pożądanym pracodawcą. Warto zadbać o swój wizerunek na rynku.

Employer Branding (z angielskiego: budowanie wizerunku pracodawcy) – to świadome kształtowanie wizerunku pracodawcy prowadzące do zdobycia przewagi konkurencyjnej na rynku. Sam termin jest stosunkowo młody – idea pojawiła się w latach 90., a pierwsze działania w ramach strategii – ok 15 lat temu, w konsekwencji rozwoju Corporate Public Relations. Wraz z rosnącą potrzebą budowania silnej i wiarygodnej marki produktu czy usługi, pracodawcy dostrzegli klienta wewnętrznego i jego ważną rolę jako ambasadora firmy. Jednak, żeby taki pracownik chciał promować swoją firmę, potrzebne były dedykowane mu działania motywacyjne. I od tego się zaczęło.

najlepsza jakość

Employer Branding to cały kompleks działań budujących wizerunek „pracodawcy z wyboru”, czyli takiego, który oferuje atrakcyjne (czytaj: dynamiczne, kreatywne i przyjazne) środowisko dla rozwoju zawodowego, wysoką kulturę organizacyjną firmy i wynikającą z niej fajną atmosferę pracy. Działania te mają charakter długofalowy, bo tylko w takiej perspektywie mogą skutecznie budować wiarygodność pracodawcy.

W zależności od grupy odbiorców dzielimy je na dwa rodzaje. Poniżej przedstawiamy propozycję rozpoznania zagadnienia, która nie wyczerpuje jednak aktualnie bardzo prężnie rozwijajacego sie tematu:

employer branding
employer branding
employer branding
(opracowanie własne)

* W przypadku obydwu grup działań należy jasno określić grupę docelową, bo od tego zależy skuteczność ww. działań.  Do określonej grupy trzeba też dobrać odpowiednie kanały komunikacyjne umożliwiające skuteczne do niej dotarcie.

EB Zewnętrzny i Wewnętrzny nie powinny byc traktowane jako osobne działania, ale powiązana strategia. Współpracownicy, dumni, że pracują dla solidnego pracodawcy, są zaangażowani i prawdopodobnie nie będą chcieli zmieniać miejsca zatrudnienia, a rozwijać się w ramach jego struktur. W roli nieformalnych ambasadorów marki będą (nawet nie zawsze świadomie) chętnie promować swojego pracodawcę – tak wizerunkowo jak i rekrutacyjnie. Jeśli jednak atmosfera pracy nie będzie im sprzyjała, złe wieści rozniosą się nieporównywalnie szybciej i szansa na budowanie porządanego wizerunku czy zrekrutowanie odpowiednich, świadomych swojej wartości pracowników zmaleje i nawet dobra marka produktu czy satysfakcjonujące wynagrodzenie nie będą w stanie powstrzymać tych aktualnie zatrudnionych przed zmianą pracy.

Employer Branding jest coraz bardziej doceniany we współczesnych, rozwijających się przedsiębiorstwach. Na rynku coraz częściej można znaleźć oferty pracy dla specjalistów działów zajmujących się wyłącznie wdrażaniem EB ale i coraz więcej firm, które oferują całą gamę profesjonalnych narzędzi pomocnych przy jej wdrażaniu.

Jeśli są Państwo zainteresowani wdrożeniem EB w Waszych organizacjach lub potrzebują nowych narzędzi budujących wizerunek firmy, zapraszamy do naszego kolejnego artykułu: „Employer Branding. Część II. Wellness korporacyjny jako strategiczny element polityki budowania wizerunku pracodawcy.”, który ukaże się pod koniec tego tygodnia oraz zapoznania się z ofertą Corporate Wellness by MobileMed – usługi programów prozdrowotnych, które dbając o zdrowie fizyczne i psychiczne zatrudnionych wpływają na wyniki finansowe organizacji.

Corporate Wellness by MobileMed
tel. kom.: +48 604 999 333
e-mail: biuro@mobilemed.pl
www.corporate-wellness.pl

Autor: Lea Gorzkowska

źródło:

Personal Branding filarem sukcesu zawodowego

elegancki mężczyzna
Personal Branding jest w Polsce zjawiskiem stosunkowo młodym, wciąż błędnie uważanym za dedykowane wyłącznie liderom, politykom czy ludziom show biznesu. W dzisiejszych czasach dotyczy ono jednak każdego z nas – każdej jednostki świadomej zasad rządzących współczesnym rynkiem.
Najpierw definicja:
Personal Branding to narzędzie służące zarządzaniu karierą osobistą i ścieżką rozwoju. Polega na przemyślanym kreowaniu osobistej marki zawodowej przy pomocy świadomie i starannie dobranych narzędzi. To określony sposób komunikacji, która tworzy pożądany przez nas wizerunek, adekwatny do posiadanych umiejętności i zasobów.
Teraz, po co nam to potrzebne:
Budowanie wizerunku jest niezbędnym elementem służącym rozwojowi naszej kariery. Dobrze zarządzona osobista marka to potężna broń na rynku pracy, budująca naszą atrakcyjność zawodową. W dzisiejszych czasach HRy często posiłkują się dodatkowymi źródłami informacji, aby dowiedzieć się czegoś więcej o rekrutowanych kandydatach. Personal Branding traktowany jest niczym interaktywne cv. Dzięki starannie przygotowanemu profilowi nasz potencjalny pracodawca, klient czy partner biznesowy jeszcze przed bezpośrednim kontaktem mają szansę wyrobić sobie o nas opinię, nad którą mamy pełną kontrolę, o ile oczywiście świadomie, rozsądnie i w pełni kontrolujemy zarządzanie naszym Personal Brandingiem.
Wróćmy do tego ‚świadomie’ –  nasza osobista marka powinna stanowić wartość, którą jesteśmy w stanie dostarczyć. Budujmy wiarygodny wizerunek przy pomocy faktów – konkretnych osiągnięć i sukcesów.
I na koniec – jak to osiągnąć:
najpierw: 
W epoce nowych mediów siebie i swoje osiągnięcia można w prosty sposób zaprezentować za pomocą Internetu. W Personal Brandingu chodzi przede wszystkim o to, żeby cały wizerunek był autentyczny i wiarygodny, by nasze online’owe profile były spójne – opowiadały tą samą historię. W ten sposób budujemy wiarygodność i zaufanie do marki. By osiągnąć pożądany efekt potrzeba dobrej organizacji i strategii.
Kolejno więc:
  • Należy zacząć myśleć o sobie jak o marce – co chcielibyśmy, by przychodziło ludziom na myśl w kontekście naszej osoby.
  • Powinniśmy wyznaczyć sobie cel, a następnie zaplanować działania, które doprowadzą do jego realizacji.
  • Ważne, by ten cel był realny, czyli taki, który wpisuje się w naszą, szeroko rozumianą życiową filozofię. Jego wyznaczenie poprzedźmy więc dokładną analizą swojej osoby: osobowości, umiejętności i możliwości (sięgnijmy po SWOT*).
  • I koniecznie sprawdźmy naszą historię online, by zarządzić ryzykiem w sytuacji, kiedy niektóre, wcześniej publikowane treści nas dotyczące mogłyby zaszkodzić budowaniu naszej marki.
następnie:
Każda strategia wymaga analizy. Dobrze, jeśli zrobi ją niezależny, obiektywny konsultant. Warto jednak poświęcić trochę czasu, by znaleźć odpowiednio przeszkoloną do tego celu osobę. Zjawisko budowania własnej marki jest w Polsce stosunkowo świeże i wciąż brakuje nam odpowiedniej wiedzy oraz wykwalifikowanych doradców w tym zakresie.
i wdrażamy!
A żeby to zrobić właściwie, podpowiadamy min.:
  • wykorzystujmy dostępne narzędzia – przede wszystkim te w Internecie. Promując siebie warto skorzystać z:
– blogów (Blogspot, Blogger, Blog, Blox, Tumblr, WordPress, Twitter i inne)
– for dyskusyjnych
– serwisów społecznościowych (Facebook, Google+)
– serwisów foto (Pinterest, Instagram, Flickr)
– serwisów do zamieszczania materiałów interaktywnych (You Tube, Slideshare, Vimeo)
– portali współtworzonych przez użytkowników (Wikipedia, Vines, Tackk)
– portali do networkingu zawodowego (Linkedin, Goldenline)**
  • treści w internecie publikujmy bardzo ostrożnie i świadomie. Tam nic nie ginie. Każde opublikowane zdjęcie, treść czy status budują naszą markę i od nas zależy jej jakość,
  • wchodźmy w interakcję z innymi markami, ale tylko takimi, które nie obniżają a budują jakość naszej.
Podsumowując:
Decydując się działania związane ze skutecznym i profesjonalnym Personal Brandingiem, należy pamiętać, że efektów nie da się osiągnąć w z dnia na dzień. To długofalowa strategia, związana z ciężką, codzienną pracą (podobnie jak przy budowaniu marki). Warto być jednak wytrwałym, ponieważ efekty mogą okazać się kluczowe dla naszego rozwoju zawodowego.
elegancki mężczyzna
Autor: Lea Gorzkowska
* analiza SWOT – technika, służąca ocenie mocnych (S) i słabych (W) stron oraz szans (O) i zagrożeń (T) analizowanego tematu/projektu, tu: nas samych.

Work-life balance – kilka słów o koncepcji

Work life balance - blog o Corporate Wellness

Najpierw kilka faktów historycznych

Koncepcja work-life balance narodziła się na przełomie lat 70. i 80. XXw. w Wielkiej Brytanii. Wtedy to gwałtowny rozwój dużych organizacji pociągnął za sobą problemy społeczne, a do głosu zaczęli dochodzić pracownicy, którzy – coraz bardziej przemęczeni – zaczęli domagać się wyznaczenia granic między pracą a życiem prywatnym.

 

Pracodawcy zaczęli zauważać spadek wydajności, kreatywności i zaangażowania personelu, który pracował w ponadstandardowym wymiarze czasu pracy. Założenie, że ilość godzin spędzonych w pracy przekłada się na efektywność okazało się niesłuszne, a wręcz dawało efekt błędnego koła, w którym spadek wydajności skłaniał pracownika do dłuższego pozostawania w pracy. Bez oczekiwanych sukcesów. Odbijało się to oczywiście na życiu prywatnym przepracowanych, co mocno wpływało na koncentrację i zdolność wykonywania obowiązków zawodowych.

mechanizm przepracowania

 

Odpowiedzią na rosnący problem okazała się idea odnalezienia i zachowania balansu pomiędzy tymi dwoma sferami życia.

 

 

Definicja

 

Koncepcja Work-life balance zakłada zachowanie równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym.

 

Osiągnięcie tej równowagi:

  • nie zależy od wykonywanego zawodu,
  • nie oznacza równego podziału czasu na pracę i czas wolny,
  • zależy wyłącznie od nas,
  • mierzalne jest nie liczbami godzin spędzonych w pracy i poza nią, a tym, jak się w tym rozkładzie czujemy.

 

WLB to stan, w którym cała nasza aktywność – tak zawodowa jak i prywatna są zgodne z naszymi podstawowymi wartościami i służą naszej wizji oraz celom. Nie chodzi tu o rozdzielanie sfery prywatnej od zawodowej ale o taką ich konwersję, by praca, rodzina i pasje tworzyły spójną całość.

 

 

Jak to osiągnąć?

 

Czym szybciej work-life balance pojawi się w Twoim życiowym biznesplanie, tym lepiej dla Ciebie.

 

Aby zacząć pracować nad osiągnięciem tej równowagi należy:

 

  • odpowiedzieć sobie na pytanie, czy to co robimy i gdzie jesteśmy przynosi nam satysfakcję,
  • jakie są nasze oczekiwania co do kariery i domu, jakie widzimy zagrożenia i jakie są nasze możliwości,
  • bierzemy sprawy w swoje ręce i.. obieramy cel – cel we wszystkich sferach naszego życia,
  • oceniamy, którą ze sfer lub potrzeb zaniedbujemy oraz czemu chcielibyśmy poświęcić więcej uwagi,
  • wyłaniamy priorytety, do osiągnięcia których zaczynamy dążyć.

 

To trudne ćwiczenie. Ale bez niego nie sposób mówić o pracy nad WLB w naszym życiu. Pamiętajmy też, że do równowagi możemy dążyć tylko wtedy, jeśli sami kierujemy swoim życiem. Jeśli robi to ktoś za nas – nasz pracodawca, partner czy ktokolwiek inny – najpierw musimy zająć się przejęciem steru.

 

 

Co może pracodawca?

 

Brak równowagi między pracą a życiem prywatnym pracownika ma ogromny wpływ na pracodawcę. Work-life balance jest koncepcją służącą personelowi ale i zapewniającą lepsze funkcjonowanie firmie.

 

Istnieje wiele rozwiązań, które firma może wprowadzić, by poprawić work-life balance swoich pracowników. Koncepcja wpisuje się w znacznie szerszą ideologię corporate wellness, której celem jest poprawa wyników finansowych firmy poprzez zadbanie o zdrowie i dobre samopoczucie jej pracowników.

Elastyczne formy zatrudnienia (wielkość etatu i rodzaj umowy o pracę) i elastyczny czas pracy (praca zmianowa, skondensowane godziny pracy, możliwość pracy zdalnej, umożliwienie skorzystania z przerwy w karierze dla tych, którzy chcą skorzystać z niepłatnego urlopu, z zapewnieniem, że będzie można wrócić na dawne stanowisko) to czynniki, które mają ogromny wpływ na pracowników poszukujących balansu pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym.

 

Takie rozwiązania na obecnym polskim rynku nie są jeszcze zbyt popularne ale przynoszą naprawdę wiele korzyści. Pracownicy znajdują czas na życie prywatne i pasje, są więc zadowoleni, a co za tym idzie – efektywniejsi. Pracodawca ma bardziej zmotywowany i wydajny zespół oraz, co bardzo istotne, poprawia się jego wizerunek jako pożądanego pracodawcy na rynku pracy. Z jednej strony spada rotacja, z drugiej pojawia się łatwiejszy dostęp do specjalistów, którzy chcieliby pracować u pracodawcy tak dbającego o swoich pracowników.

 

Rynek nie pozostaje obojętny na te potrzeby i odpowiada coraz większym portfolio firm, które świadczą profesjonalne usługi z zakresu corporate wellness. Usługa Corporate Wellness by MobileMed jest jedną z nich. W myśl idei: „Zdrowy pracownik to zadowolony i wydajny pracownik”  oferujemy dedykowane programy prozdrowotne, obejmujące elementy z dziedziny dbania o zdrowie i wellbeing w miejscu pracy.

 

Jeśli chcesz poprawić wyniki finansowe firmy, skontaktuj się z nami, byśmy mogli wspólnie zadbać o zdrowie i dobre samopoczucie pracowników w Twojej firmie.

 

Corporate Wellness by MobileMed tel. kom.: +48 604 999 333 e-mail: biuro@mobilemed.pl www.corporate-wellness.pl

 

A co mówią statystyki?

 

W dzisiejszych czasach bardziej martwi nas utrata pracy niż jej pogodzenie z życiem prywatnym. Są jednak kraje i firmy, gdzie czas zaangażowania zawodowego reguluje prawo, kultura i zwyczaje. WLB jest tam elementem odpowiedzialności społecznej pracodawcy, który rozumie, jaką przewagę i korzyści biznesowe niesie za sobą wdrożenie takiej filozofii.

 

Równowagę pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym bada Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), do której należą 34 najbardziej rozwinięte państwa świata. Z badań wynika, że najwięcej wolnego czasu mają obywatele Belgii, najmniej – pracujące matki w Turcji. Najmniej zapracowani są Holendrzy i Szwedzi. Polska plasuje się w tym zestawieniu zdecydowanie bliżej „najgorszych” krajów, bo aż na 28. z 36 miejsc (za: http://csr.forbes.pl/kraje-z-najlepszym-i-najgorszym-work-life-balance,artykuly,181245,1,1.html)

Aby złapać równowagę, nie zawsze trzeba przewracać życie do góry nogami, czy jak w powieści „Jedz, módl się, kochaj” wyjeżdżać na drugi koniec świata. Czasami wystarczy lepiej zrozumieć samych siebie i nasze potrzeby, by wreszcie uporządkować swoje otoczenie i… odzyskać równowagę.

 

Work life balance

 

 

Autor: Lea Gorzkowska

Presja relaksu

Hamaki - Blog o Corporate Wellness

Przed nami majówka (acz mało fartowna w tym roku), potem sezon urlopowy. Warto postawić sobie zasadnicze pytanie: czy potrafię wypocząć? Jesteśmy coraz bardziej zapracowani, zagonieni; prywatnie uważam, że bardzo często nie wynika to bezpośrednio z prozy życia, lecz stanowi rezultat podejmowanych przez nas wyborów, decyzji. Pogoń za awansem, pieniędzmi, prestiżem, akceptacją, to wszystko wciąga. Płacimy stresem (właściwie dystresem; precyzuję, gdyż prawidłowy stres jest mechanizmem naturalnym i ogólnie pozytywnym), zdrowiem. Pniemy się w rankingu najbardziej zapracowanych narodów. Co czwarty z nas spędza w pracy 41-50 godzin tygodniowo, a 12 procent przyznaje się do pracy nawet powyżej 60 godzin. Jest to najwyższy wynik spośród obywateli Unii Europejskiej (dane na rok 2014). Według OECD Niemcy pracują rocznie 1413 godzin, Francuzi 1476, Austriacy 1600, Hiszpanie 1690, Japończycy 1728, Czesi 1774, Amerykanie 1787, Polacy – 1937 godzin. Według niektórych analiz, wyprzedzają nas Grecy z wynikiem rzędu 2000 godzin, znamienne, że jest to także kraj o najwyższej w Unii stopie bezrobocia. Jak widać czas nie zawsze przekłada się na wydajność. hamaki pod drzewem Czy staliśmy się narodem pracoholików? Może po prostu lubimy swoją pracę i potrafimy się przy niej zrelaksować? Coś w tym jest. Badania (CBOS, 2013) podkreślają, że trzy czwarte Polaków lubi swoją pracę, w tym 30 procent nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Ogólne zadowolenie z wykonywanej pracy jest najsilniejsze wśród osób o najwyższych dochodach, m.in. wśród prywatnych przedsiębiorców i pracowników średniego szczebla. Jestem w stanie to zrozumieć. Wspomniałem o pasjonatach, uzupełnię ten wątek. Pasjonatów od pracoholików odróżnia fakt, że rozumieją znaczenie odpoczynku i regeneracji. Pracoholik to osoba, która mówiąc o sobie opowiada, co robi, zamiast opisywać, jaka jest. Określa siebie przede wszystkim w odniesieniu do sukcesów zawodowych. Psychologowie szacują, że pracoholizm dotyczy 5 % Polaków, a 10% znajduje się na jego granicy. praca biurowa

Rosną nasze oczekiwania związane z okresem wolnym od pracy. Spodziewamy się odprężenia, całkowitej regeneracji, spokojnego snu, relaksującej rozrywki. Bywa różnie. Są osoby, które próbują wypoczywać i ponoszą porażkę. Często nie rozumieją, na czym polega odpoczynek. Bywa, że przypisują mu magiczną moc uważając, że podczas urlopu uporają się z życiowymi problemami. Tymczasem ważnych spraw nie da się załatwić w kilkanaście dni. Jak więc reprezentant tak zapracowanego społeczeństwa ma się przygotować do wypoczynku? Przedstawię kilka wskazówek.

  • Wybrać taki wariant odpoczynku, który nam najbardziej odpowiada i przyniesie najwięcej korzyści. Trzeba rozpoznać swoje potrzeby (nie tylko potrzeby innych) i zadbać o nie. Jeśli potrzebujemy wyciszenia, lepiej pojechać samotnie; posiadając rodzinę można podzielić urlop na dwie części, jedną spędzamy w pojedynkę, drugą z rodziną. Niezależnie od sytuacji warto popracować nad kompromisem.
  • Sporządzić listę potencjalnych stresów i wymyślić sposoby radzenia sobie z nimi.
  • Zaplanować, co się ze sobą zabierze i jakie są możliwości spędzania czasu w miejscu wypoczynku.
  • Istotne jest rozsądne planowanie wypoczynku pod kątem wysiłku fizycznego, nasz organizm zazwyczaj nie ma szczytowej formy po miesiącach trybu życia związanego z pracą. Należy realnie, z pokorą oceniać własne możliwości i stopniować obciążenie.
  • W trakcie trwania urlopu, każdą niezaplanowaną sytuację traktować jak wyzwanie, ciąg dalszy przygody, nie jak porażkę.
  • Nie zamartwiać się sprawami zawodowymi.
  • Zrobić choć kilka rzeczy, które dotychczas wydawały nam się zbyt lekkomyślne lub zwariowane.

 

 

lesna droga

 

 

Po powrocie warto zaplanować i wprowadzić w życie plan odpoczynku „na bieżąco”. Przede wszystkim, staraj się nie przynosić pracy do domu. Błędem jest poświęcanie pracy wolnego czasu. Dobrze pracuje tylko ten, kto potrafi wypoczywać  Akt zamykania drzwi firmy trzeba traktować bardzo dosłownie, dom powinien stanowić oazę spokoju, wyciszenia i prywatności. Wykazano, że ponad 68% polskich menadżerów przyznaje się, że po wyjściu z biura pracuje w domu. Nieumiejętność wypoczywania jest bardzo często przyczyną wypalenia zawodowego i przewlekłego stresu. Długotrwały brak odpoczynku osłabia też siły obronne organizmu, prowadzi do wyczerpania psychicznego i fizycznego, zwiększa ryzyko wystąpienia infekcji bakteryjnych. Aby organizm mógł dobrze wypocząć nie wystarczy siłownia, lektura, obejrzenie świetnego programu telewizyjnego, filmu czy zabawa z dziećmi. Trzeba  nauczyć się dbać o siebie na co dzień.  Życie składa się z drobiazgów, dbajmy więc o własne małe przyjemności, nauczmy się żyć chwilą obecną. Nie zadręczajmy się sprawami z przeszłości czy obawami o przyszłość. W pracy wskazane są 10-minutowe przerwy  co 1,5-2 godziny. Człowiek zmęczony pracuje wolniej, spada jego wydajność. Podczas przerw można wypić w spokoju zieloną herbatę, kilka razy odetchnąć głęboko przeponą. Dobrze jest wygospodarować w ciągu dnia co najmniej pół godziny przerwy na ciepły posiłek.  Po pracy trochę ruchu, co najmniej 30 minut spaceru.

 Coraz popularniejsze są techniki relaksacyjne, sam po przeczytaniu książki Śmiertelni nieśmiertelni Kena Wilbera zainteresowałem się medytacją. W ich bogactwie każdy znajdzie (raczej) coś dla siebie. Wystarczy kwadrans dziennie, aby po jakimś czasie (tygodnie, miesiące) dostrzec poprawę. Sugeruję dłużej.

 

Kończąc, zacytuję Jamesa Pattersona, ponoć najlepiej zarabiającego obecnie pisarza (ponad 220 mln sprzedanych książek!). Porównuje on życie do żonglowania pięcioma piłkami: „…Ich nazwy to praca, rodzina, zdrowie, przyjaciele i prawość. Na początku wszystko udaje nam się utrzymywać w powietrzu. Ale pewnego dnia dociera do nas, że praca jest gumową piłką. Jeżeli ją upuścimy, odbije się i wróci. Pozostałe cztery piłki – rodzina, zdrowie, przyjaciele, prawość – to szklane kule. Jeśli którąś upuścimy…” PS. Warto przeczytać którąś z jego książek, po czym powtórzyć na głos: On zarabia miliony…Też nie mogłem uwierzyć. Autor: Krzysztof Pochwicki

Granice w pracy

Granice w pracy - blog o Corporate Wellness

Nowa praca, nowi ludzie. Wchodzę do obcego budynku, który już niedługo będzie drugim domem. Recepcjonista mierzy mnie wzrokiem. Podchodzę do lady i się melduję. Dopiero jak dostanę kartę wejściową, będę swoja. Na razie – gość.

 

Wjeżdżam windą na siódme piętro. Drzwi otwierają się bezszelestnie. Stąpam po miękkiej wykładzinie. Witam się. Dziesiątki podań ręki. Zapamiętuję może dwa imiona.

 

W końcu siedzę przy swoim nowym biurku. W stopce maila upragniony specjalista. Brzmi dumnie. Czego? Administracji. Trochę mniej dumnie. Kierownik siada obok. Słucham jego opowieści. Hasło do tego, login do tamtego. Tysiąc informacji na minutę. Tu wpisujesz tak, a tu tak – brzmi jak fantasy, albo science-fiction.

– Rozumiesz? Pamiętasz? Notujesz? Świetnie, to zaczynaj. Na jutro zdążysz.

– Oczywiście, że tak. – odpowiadam.

Zrobię wszystko, a nawet więcej. Ktoś coś jeszcze mi przekaże, coś da?

 

 

Palce wskazujące różne kierunki

 

 

Zerkam na zegarek. Wybija siedemnasta. Jak to? To już? Przecież muszę pomóc. Ta z marketingu przyniosła wzory ulotek do wybrania. Ten z PR poprosił o redakcję notki do gazety. Kierownik się spieszył i nie zdążył zarezerwować biletów do Krakowa. To nie należy do moich obowiązków – myślę – ale jak nie pomogę to oni nie zdążą. Czuję się ważna. Wychodząc z budynku już tylko zmęczona. Mózg paruje, ale adrenalina napędza. Jutro przyjdę wcześniej – postanawiam- wyręczę każdego. Bo jestem najlepsza. Niech widzą, niech wiedzą.

 

Pierwszy miesiąc minął. Czasami próbuję rozbudzić w sobie entuzjazm z pierwszych dni pracy, ale szybko tracę zapał nawet do tego. Zaproponowałam nowy system porządkowania dokumentów, ale ciągle słyszę, że później. Z tego „później” robi się nigdy, a mi się przestaje chcieć.

 

Co się stało? Już się wypaliłam? Tak szybko? Pokonuję codzienną trasę do biurka z zamkniętymi oczami. Budzę się mocną kawą i modlę o koniec dnia. Co chwila ktoś podchodzi do mnie i prosi o pomoc. Sterta dokumentów rośnie. Mam wrażenie, że dźwigam całą firmę. Jestem jak jakiś święty męczennik. Już nawet nie pamiętam, czym miałam się tu zajmować. Robię wszystko, za wszystkich. Ktoś z mojego działu powiedział, że administracja to służba innym. Próbuję sobie przypomnieć, czy aplikowałam na niewolnika. Czytałam w internecie o stawianiu granic. Co za brednie. W pracy tak się nie da. Gdybym komuś odmówiła to przecież wszystko by się zawaliło. Granice? Ja już dawno jestem w Schengen.

 

 

Uchylone Drzwi- otworzyć czy zamknąć?

 

 

Powyższa sytuacja brzmi znajomo? Stawianie granic to jedno z podstawowych zadań w życiu prywatnym i zawodowym. Jasno określone granice przekładają się na bardziej efektywny tryb pracy i lepsze relacje z ludźmi.

 

Żeby nabyć kompetencje wyznaczania granic w swoim życiu zawodowym, trzeba spojrzeć na siebie obiektywnie i odpowiedzieć na kilka pytań:

  • czy jestem zadowolony/a z wykonywanej pracy?

  • czy satysfakcjonuje mnie podział obowiązków w firmie?

  • jakie miałam/em wyobrażenia o pracy, a jak jest teraz?

  • co bym zmienił/a w relacjach ze współpracownikami i w obszarze powierzonych obowiązków?

  • czy moja postawa wobec innych pracowników jest dla mnie zadowalająca, czy chciałabym ją zmienić?

 

W takiej pracy nad sobą i ze sobą może pomóc coach. Współpraca z nim polega na określeniu swoich mocnych stron i budowaniu na zasobach, które już mamy.

Bohaterka opowiadania jest wszechstronna, szybko się uczy, ma w sobie chęć do działania. Co ważniejsze, proponuje własny pomysł na uporządkowanie dokumentów firmowych. Gdyby zadbała od początku o przestrzeń dla swoich obowiązków, dla rozwijania pomysłów związanych z działem administracji, miałaby większą szansę na spełnienie się na tym stanowisku. Prawdopodobnie stanowiłaby jeszcze większą pomoc dla współpracowników, gdyby miała czas na solidne wykonywanie obowiązków.

Stawianie granic to budowanie przestrzeni, w której będziemy mogli swobodnie realizować swoje cele. Ta przestrzeń to z kolei szacunek do siebie i do innych. To miejsce, gdzie pracownicy widzą sens swojej pracy, a nie tylko palące terminy. Pracownik, który ma przestrzeń do realizowania swoich pomysłów, będzie wnosił do firmy wartość dodaną.

Coach pomaga w rozwijaniu naszych pomysłów. Uczy asertywnego komunikowania potrzeb i podkreślania potencjału danej osoby. Dlatego warto czasem skorzystać z tej profesjonalnej pomocy.

Horoskop dzienny

Komunikacja w firmie - blog o Corporate Wellness

samotność

 

Rankiem wszedł do budynku i minął szefową. Nie spojrzała na niego, gdy przywitał się obdarzając sympatycznym uśmiechem, który momentalnie zgasł. Przed oczyma zobaczył pokaz slajdów o nowych wytycznych podnoszenia tempa sprzedaży. Wiedział, że nie poszły w górę.

 

Przemierzała korytarz wściekła i rozżalona. Wzrokiem pruła tynk na ścianach. W każdym napotkanym mężczyźnie widziała męża, który wczoraj zapomniał odebrać dzieci z przedszkola, przez co musiała zrezygnować z odwiedzenia siostry w szpitalu. Zacisnęła usta i gryzła język, żeby nie parzył słowem.

 

– Dzień dobry- wyrwało ją i już miała zgromić wzrokiem pana Jacka, ale nie był niczemu winien. Lubiła go. Dlatego przyspieszyła kroku i pomknęła do gabinetu. Asystentce kazała nikogo nie wpuszczać.

 

Jacek zakopał się w raportach i zastanawiał, jak najdelikatniej przedstawić dane, by nie narazić życia przy spotkaniu ze smoczycą.

 

W połowie dnia Marta weszła do gabinetu. W koszu na śmieci zobaczyła stos uczernionych, mokrych chusteczek higienicznych. Wertikale, inaczej niż zwykle, były zasłonięte, światło paliło się tylko przy biurku.

– Zamów mi cztery tusze do rzęs – odezwała się smoczyca zza monitora roztaczającego błękitny blask. Kobieta zrozumiała, że to będzie ostatnie zdanie, jakie dziś usłyszy. Domyśliła się, że szefowa płacze. Po ilości zamówienia wiedziała, że problem potrwa i makijaż będzie odnawiany wielokrotnie. Współczuła, ale nie chciała dać się rozkleić, takiej stanowczej kobiecie nie wypada. Skinęła głową.

 

W poszukiwaniu zapomnienia starała zatopić się w codziennych obowiązkach. Nie mogła skupić się. Bezwiednie przeglądała memy, gdzie dzieci przytulają misie. Oczy miała spuchnięte, więc postanowiła wyjść z biura ostatnia, by nikt jej nie zobaczył. Na czacie wyskoczył post: „Tusze będą dzisiaj”. To na chwilę rozproszyło smutek, „jeden dla Marty, jeden dla córki, i dwa dla siostry w szpitalu z okazji urodzenia dziecka!”.

Po dziewiętnastej zza drzwi dobiegł ją szmer, ktoś podszedł do Marty. Czy oni nie mogą już iść do domu?

Zajrzał pan Jacek. W milczeniu dzierżył segregator niczym dzielny rycerz tarczę. Spojrzał na asystentkę, wziął wdech i już chciał wejść do zwykle otwartego gabinetu, gdy Marta zatrzymała go spojrzeniem.

– Jest zajęta…. yyyyyyy… raportami.

Jackowi krew odpłynęła z twarzy. Do tej godziny powinno się sprawę domknąć, a ona dalej siedzi. Zostawił segregator i na miękkich nogach wyszedł.

Kto to był?- napisała szefowa. Jacek. O tej porze? Stało się coś? Nie powiedział, był blady. Wyszedł. Odczytywanie znaków i domysły mogą zająć dni, tygodnie, lata.

Czy w Twojej firmie komunikacja wygląda podobnie? Może jest wiele miłych rzeczy, których nigdy sobie nie powiedzieliście? Albo niewygodnych, których nie macie odwagi bądź możliwości komunikować? Zajmiemy się tym. Bo szkoda nerwów.

Jak? Porozmawiamy osobno z szefową, Martą i Jackiem.

Następnie, w zależności od sytuacji, nasz specjalista mediator, coach albo trener stworzy sytuację, w której otworzy komunikację.

Dopilnuje, by odbywała się bez przemocy.

Określi ramy, w których będzie bezpieczna i przeprowadzona z szacunkiem.

Zadba o indywidualne potrzeby i poczucie bezpieczeństwa w kontekście zespołu. Będzie uczestniczył i czuwał. Zachowując poufność dotrze do niewyrażonych potrzeb i myśli. Stworzy przestrzeń do ujścia ciśnienia. – Pani Marto, co pani czuje, gdy szefowa płacze? – Współczucie i troskę. – Wyraża je pani? – Nie. – Dlaczego? – Nie wiem, czy mi wolno. – A chciałaby pani mieć na to miejsce…? Zbada rzeczywiste potrzeby i pomoże zidentyfikować bariery

– Panie Jacku, dlaczego pan został po godzinach?

– Myślałem, że dane muszą być na już i chciałem się wywiązać.

– Czy dostał pan takie wytyczne?

– W sumie nie…

Zaproponuje udrożnienie komunikowania uczuć.

– Co pani czuje do swoich podwładnych?

– Lubię ich.

– Czy pani to okazuje?

– Daję prezenty na koszt firmy.

– A oni wiedzą, że to z osobistej sympatii?

– Powinni się domyślić.

Może chcieliby usłyszeć osobiście? A na zebraniach mają przeświadczenie, że na emocje nie ma miejsca? Być może otacza Cię wiele życzliwych osób, lecz nie macie sposobności wesprzeć siebie nawzajem? Bo w domyśle nie wypada? Znajdziemy i wyzwolimy potencjał, który tkwi w codziennym kontakcie. Zapraszamy na indywidualnie opracowany trening klarownej komunikacji i jej wdrażania w strukturach firmy. Przykładowe korzyści dla Jacka, Marty i szefowej

  • Jacek wie, że jest w porządku, zna terminy, nie zostaje bez potrzeby po godzinach
  • Marta otwarcie okazuje troskę w warunkach, które są komfortowe dla obu pań i jest zadowolona
  • Szefowa uczy się otwarcie komunikować gorszy nastrój i nie stresuje pracowników

Korzyści dla firmy

  • szybszy, bezpośredni przepływ informacji między pracownikami
  • jasne określanie reguł i zadań
  • wzajemne wsparcie w zespole wewnątrz organizacji
  • wypracowane modele komunikacji, wedle Waszej potrzeby

Autor: Joanna Frąckiewicz

Mózg w sercu

Serce - blog o Corporate Wellness

maliny

Dzisiejszy przymus wzrostu wydajności i szybkie zmiany zarówno w życiu codziennym jak i  zawodowym powodują, że ciężko jest zachować wewnętrzną równowagę, dobre samopoczucie i satysfakcje.  Sytuacja taka powoduje poważne problemy zdrowotne, coraz większe wyczerpanie fizyczne i psychiczne i coraz większą trudność w mobilizacji energii do przeciwdziałania przeciwnościom, które napotykamy każdego dnia na naszej drodze. W pracy bardzo często objawia się to mniejszą wydajnością i brakiem satysfakcji z pracy a najgorszym wypadku wypaleniem zawodowym, w domu z kolei pogorszeniem relacji rodzinnych i konfliktami z bliskimi.

Stosując techniki koherencji (spójności) serca, możemy wyćwiczyć w sobie optymalny i wysoki stan wydajności, w którym serce, umysł i system nerwowy działają synchronicznie i w równowadze – nazywane to jest: koherencją”. Koherencja to termin używany przez naukowców do opisania bardzo wydajnego stanu fizjologicznego, w którym układ nerwowy, sercowo-naczyniowy, hormonalny i immunologiczny pracują efektywnie i harmonijnie.

Emocje wróg czy przyjaciel?

Naukowcy stwierdzili, że mózg jest połączony z sercem. Interakcje te są normalne i naturalne, ale naturalne interakcje serce-mózg mogą się osłabić a nawet zablokować, poprzez negatywne emocje, które mogą stać się wzorami zakorzenionymi głęboko w naszym umyśle. Będą one pojawiać się jak autopilot zawsze wtedy, gdy stawiane będą przed nami nowe wyzwania , powodując automatyczną negatywną odpowiedź na sytuacje które spotykają nas każdego dnia.

Tłumiony gniew – cichy zabójca

Kiedy te reakcje emocjonalne stają się normą, poziom stresu wzrasta. Naukowcy z hearth Math podczas prowadzonych badań zaobserwowali, że podczas wzrostu gniewu i wrogości wzrasta również poziom kortyzolu, który często określany jest jako „matka” wszystkich hormonów stresu. Wysoki poziom stresu powoduje, iż czujemy się „wyssani z energii”; u wielu ludzi występują zaburzenia układu immunologicznego, przez co stają się bardziej podatni na poważne choroby, włączając w to problemy z sercem, cukrzycę, nadwagę i wiele innych.

Inteligencja emocjonalna zmniejsza stres i zwiększa wydajność

Naukowo kontrolowane badania przeprowadzone przez Instytut Heart Math potwierdziły, iż możemy znacznie obniżyć poziom stresu oraz poprawić nasze zdrowie przez zamierzone zarządzanie emocjami oraz praktykowanie łatwych technik i metod.

Koherencja serca  – czyli spójność

Stres, gniew, strach, kompulsywne zachowania i inne negatywne stany są objawami niespójności (niekoherencji) rytmu serca oraz są widoczne na monitorach rytmu serca, jako poszarpane, nieregularne fale. Wśród ludzi z takimi objawami powszechnie jest zmęczenie. Bardziej prawdopodobne u ludzi z niespójnym rytmem serca jest również wystąpienie objawów takich jak mdłości, choroby, włączając liczne problemy z sercem,cukrzycę oraz nadwagę.

Natomiast, gdy serce pracuje w trybie koherencji (spójności), znajdujesz się w najlepszej formie. Ścieżki chemiczne stresu odwracają się, torując drogę dla zwiększenia synchronizacji pomiędzy sercem a mózgiem, a w tym zsynchronizowanym stanie, który sportowcy nazywają byciem „w strefie”, możesz osiągnąć optymalną jasność umysłu, funkcji poznawczych oraz percepcji. Poziomy energii, wzory snu, związki oraz wiele innych włączając umysłowe, fizyczne oraz emocjonalne zdrowie; wszystkie te rzeczy poprawiają się.

Biofeedback – wzmacnia koherencję

Badania, które wykazały, że stosowanie biofeedback’u pomaga uzyskać tzw. koherencję serca, a poprzez to, pomaga znacznie zredukować stres w pracy oraz rozwija możliwości wglądu w swoje stany emocjonalne. Daje to nowe możliwości rozwijania tak przydatnej inteligencji emocjonalnej.

Popraw zdrowie, polepsz Swój Świat

W Heart Math poświęcono wiele lat na opracowanie narzędzi, technik i technologii, które pomagają ćwiczyć i uporządkować intuicyjne uczucia płynące z serca oraz wiedzę z „hałasu” umysłu i automatycznych odpowiedzi na życiowe zmiany za pomocą swojego umysłu.

Zmieniaj tylko to, na co masz wpływ

Podstawowym zadaniem nowej metody jest inspirowanie do koncentracji na tym, na co ma się wpływ. Myśli, uczucia oraz ich zachowanie to jeden z przykładów. Zwłaszcza stany emocjonalne mają ogromny wpływ na naszą zdolność do działania oraz czucia się dobrze. Większość ludzi nie docenia swoich możliwości do zmiany stanów emocjonalnych, które również wpływają na ich umiejętność wykorzystywania swojego pełnego potencjału. Za pomocą nowatorskiego badania w dziedzinie psychofizjologii (badania jak ciało i umysł działają razem) system HeartMath przetwarza myśli i uczucia do tworzenia zmian.

Badania kontrolne podczas wdrażania tego unikalnego programu wykazały, że nie tylko zwiększa on odporność na stres ale również zwiększa wydajność, polepsza komunikację w zespole, wprowadza większą harmonię w pracy. Pięciotygodniowy program jest w pełni interaktywnym kursem, który został opracowany tak by można było pracować na nim zarówno w pracy podczas przerw jak i w domu podczas gdy mamy więcej czasu na podsumowanie swojego dnia. Badania pokazują, w jaki sposób my, jako jednostki, wpływamy na siebie wzajemnie i na grupy w jakich przebywamy. Pomagając poszczególnym członkom grupy lub całemu zespołowi w zarządzaniu własnymi reakcjami na stres, powodujemy wyraźną zmianę w rozwoju grupy i zwiększenia jej wydajności zarówno krótko jak i długoterminowej.

Redukcja stresu dla liderów – Koherentne (spójne) zarządzanie grupą i zespołem

Przez uczenie się skutecznych metod obniżania poziomu stresu i reakcji na stres możemy szybko rozwijać wewnętrzną jakość zarządzania niezmiernie potrzebną do skutecznego przywództwa. Poprzez skupienie się na wewnętrznej koherencji (spójności) poprzez uwolnienie stresu, możemy korzystać z większej motywacji, jasności umysłu, odporności i zwiększonej zdolności do wykonywania określonych zadań i celów, które sobie wyznaczamy. Osiąganie pozytywnych uczuć pomagają nam budować zaufanie i zaangażowanie w naszych zespołach, tak, że nacisk może być położony na skuteczne wykorzystanie potencjału poszczególnych osób, a nie tylko przez wykorzystanie naszej pozycji i autorytetu.