Niechęć do takich przedsięwzięć jak szkolenia wellbeing wśród pracowników produkcji i magazynów bywa błędnie interpretowana jako brak zainteresowania zdrowiem. Tymczasem problem często nie leży po stronie ludzi, lecz formy, czasu i języka, w jakich te działania są im proponowane. Jak zatem działy HR, kierownicy zmiany lub liderzy zespołu mogą budować dobrostan pracowników bez poczucia, że i tak nikt nie skorzysta z programów wellbeing?

Dlaczego pracownicy fizyczni nie angażują się w szkolenia wellbeing?

W wielu zakładach profesjonalne szkolenia wellbeing nie zyskują zainteresowania zespołów produkcyjnych. Brakuje frekwencji i zaangażowania, ale… niekoniecznie chęci do zadbania o swój dobrostan. Pracownicy fizyczni zwykle potrafią dbać o swoje zdrowie i dobrze rozumieją jego wartość, szczególnie w kontekście wysiłku, który wykonują każdego dnia. Problemem nie jest więc zawsze brak świadomości, ale to, w jaki sposób informacje o warsztatach wellbeing są do nich kierowane.

Plakaty i warsztaty po godzinach. Co sprawia, że dla pracowników fizycznych program wellbeingowy nie jest przekonujący?

W praktyce na niskie zaangażowanie pracowników programem wsparcia dobrostanu wpływają przede wszystkim:

  • Godzina i miejsce szkolenia. Wdrożenie programów wellbeing odbywa się poza zmianą, po godzinach pracy lub w oderwaniu od linii produkcyjnej.
  • Forma przekazu. Klasyczna strategia wellbeing w postaci wykładu z prezentacją lub długiego panelu dyskusyjnego nie pasuje do zespołu, który pracuje fizycznie i potrzebuje konkretu.
  • Język i ton komunikacji. „Trening mentalny”, „moduł edukacyjny” to słowa, które pracownikowi hali nie mówią nic.
  • Sposób dotarcia. Plakaty i newslettery to nie są kanały, które skutecznie angażują pracowników magazynów i produkcji. Mogą być dodatkiem, ale z pewnością nie powinny zastępować profesjonalnych szkoleń wellbeing.
  • Brak realnego odniesienia do ich codzienności. Gdy nie wiadomo, jak warsztaty wellbeing pomogą na zmęczony kręgosłup, poranne bóle stawów czy wieczorne problemy ze snem, trudno mówić o motywacji do udziału.
  • Poczucie, że „firma coś robi, ale to i tak nic nie zmieni”. Jeśli wcześniejsze działania nie przyniosły efektu, trudno o zaufanie do kolejnych.
Dlaczego pracownicy produkcji nie chcą chodzić na szkolenia wellbeing

Dział HR, kierownik zmiany, lider zespołu. Kto powinien być inicjatorem programów wellbeing?

Wdrażanie działań z obszaru wellbeingu pracowników w zakładach produkcyjnych często traktowane jest jako zadanie z góry przypisane działowi HR lub BHP. Tymczasem budowanie kultury dobrostanu wśród zespołów fizycznych odbywa się najczęściej tam, gdzie punktem wyjścia staje się bezpośredni kontakt z ludźmi na hali.

Z tego powodu zarządzanie dobrostanem zespołu jest głównym zadaniem liderów zmian, brygadzistów i kierowników zespołów. To osoby, które są najbliżej pracowników, znają ich potrzeby i widzą (lub powinni zauważać) zmęczenie, zanim zostanie ono zgłoszone. Ich zaangażowanie pozwala zbudować most zaufania, bez którego warsztaty wellbeingowe czy szkolenia o zdrowiu psychofizycznym pracowników będą traktowane wyłącznie jak formalność.

Z drugiej strony, bez wsparcia strukturalnego od HR i kadry zarządzającej, żadna inicjatywa nie przetrwa. Konieczne jest aktywne wspieranie pracowników na każdym poziomie: od udostępnienia czasu w harmonogramie, przez dopasowanie formy działań, aż po czytelną komunikację ich sensu i celu szkolenia. Gdy każdy z poziomów organizacji widzi wyraźnie swoją rolę we wsparciu dobrostanu pracowników, zarządzania stresem zespołu czy też zwiększania zaangażowania pracowników, działania przynoszą zauważalne efekty.

Chcesz, żeby Twój zespół wszedł w temat szkoleń wellbeing? Tak rozmawiaj, żeby chcieli słuchać

„Szkolenie zarządzania dobrostanem osobistym”, „indywidualne programy wellbeing”, „strategia zdrowia psychofizycznego” – te pojęcia świetnie wyglądają w prezentacjach. Można o nich mówić na spotkaniach działów HR czy w trakcie konferencji branżowych. Aby jednak zaangażować pracowników, trzeba odwołać się do konkretu, który czują w ciele i głowie po 10 czy 12 godzinach zmiany. Zamiast mówić o ideach, zaproś do rozmowy:

Mamy pomysł na wdrożenie działań, które mogą pomóc Wam lepiej funkcjonować na co dzień w pracy i w domu bez bólu pleców, z większą energią i spokojniejszą głową. I nie, nie chodzi o wykłady. Forma będzie dopasowana do naszego systemu pracy. Nie zabierze Wam przerwy, nie dołoży obowiązków po godzinach i nie sparaliżuje produkcji. Wiemy, że Wasza grupa zawodowa jest szczególnie narażona na urazy, wypalenie zawodowe, przeciążenia i zmęczenie, dlatego chcemy zrobić to mądrze i z szacunkiem do Waszej pracy.

Najlepszy moment na przekazanie takiej informacji? Nie zebranie z agendą, nie grafika w systemie HR. Skuteczniejsze będą:

  • krótka rozmowa podczas zmiany,
  • spotkanie zespołu przed rozpoczęciem pracy,
  • przejście się po hali i rozmowa z pracownikami bezpośrednio.

Firmy wellbeing, takie jak Corporate Wellness by MobileMed, przejmują cały proces: prowadzą warsztaty, dopasowują język i format do specyfiki pracy fizycznej i wdrażają program tak, aby nie zaburzać rytmu produkcji. Ale to Ty, jako lider, robisz pierwszy krok. Twoja rola polega na otwarciu drzwi, czyli zakomunikowaniu, że temat jest ważny i że firma traktuje zdrowie psychofizyczne pracowników poważnie. Później wystarczy, że powierzysz realizację swoich zapowiedzi i obietnic osobom, którzy w tworzeniu indywidualnych programów wellbeing są ekspertami.

Przykłady działań wellbeing dla firm, które sprawdzają się w zespołach produkcyjnych, takich jak Twój

Dla firm, które chcą aktywnie wspierać wellbeing pracowników, kluczowe staje się dopasowanie formy, czasu i języka działań. Poniżej znajdziesz przykładowe kursy wellbeing, które sprawdziły się w zespołach produkcyjnych i magazynowych, z którymi współpracowaliśmy:

  1. Krótkie warsztaty wellbeingowe z ergonomii, prowadzone w miejscu pracy i trwające 15–20 minut. Pokazują, jak odciążyć kręgosłup (techniki relaksacyjne), poprawić postawę i zmniejszyć ryzyko przeciążeń.
  2. Program szkoleń wellbeing realizowany zmianowo i dopasowany do systemu pracy.
  3. Kursy wellbeing online dla zespołów rozproszonych lub takich, gdzie nie da się zorganizować szkoleń stacjonarnie. Są osadzone w czasie pracy, np. przez wspólne odtworzenie krótkiego wideo edukacyjnego lub mini-webinaru. W trakcie szkolenia wellbeing online pracownicy poznają m.in. techniki radzenia sobie ze stresem, a także zyskują dostęp do konkretnych wskazówek, które wspierają ich zdrowie fizyczne.
  4. Mikro-edukacja liderów, a więc m.in. szkolenia zarządzania dobrostanem pracowników, budowania odporności organizacji czy też umiejętności organizacji pracy. Zdobyta wiedza czyni ich bardziej uważnymi i lepiej przygotowanymi na codzienne wyzwania zespołu.

Sprawdź pełną ofertę działań wellbeing pracowników produkcji i magazynu. Zobacz, jak wygląda odpowiednio zaplanowane wspieranie dobrego samopoczucia pracowników.

Masz pytania dotyczące wdrażania programów Corporate Wellness w Twoim miejscu pracy? Chętnie odpowiemy!

Dane które podasz w formularzu będą przetwarzane zgodnie z naszą polityką prywatności.

>