Zadzwoń: +48 544 44 00 33, +48 604 999 333

Posty autora wellnesswp

Jak zmniejszyć apetyt na słodycze?

Słodycze - blog o Corporate Wellness

Czy wiesz, że cukier zawarty w słodyczach uzależnia tak samo jak papierosy i alkohol?! Co więcej, niektórzy uważają słodycze wręcz za przyjaciela – sięgają po nie w momencie złego samopoczucia, stresu, momentów samotności. A powinno być wręcz przeciwnie! Słodycze są naszym wrogiem. Raz skuszeni, wpadamy w błędne koło. Chcemy jeść ich więcej i coraz częściej po nie sięgamy. Aż któregoś dnia wchodzimy na wagę, a tam kilka kilogramów więcej. Nadszedł ten moment, aby zmniejszyć apetyt na słodycze!

 

słodycze

 

Jak to zrobić? Przeczytaj poniższe rady!

 

  1. Nadmierny apetyt na coś słodkiego związany jest z zaburzeniem regulacji poziomu glukozy we krwi. Po zjedzeniu np. cukierka, raptownie wzrasta poziom cukru we krwi. Pociąga to za sobą nadmierny wyrzut insuliny, która w krótkim czasie obniża poziom glukozy do bardzo niskich wartości. Czujemy wtedy gwałtowny głód, który zmusza nas do sięgnięcia po następnego cukierka.
  2. Ochota na słodycze może być wynikiem zakwaszenia organizmu oraz nadmiernego rozrostu Candidy. Unikajmy więc stresu, małej aktywności fizycznej, nadmiernej konsumpcji mięsa i produktów przetworzonych. W zamian można spożywać duże ilości warzyw, popijać wodę z cytryną oraz regularnie ćwiczyć.
  3. Produkty pochodzenia zwierzęcego tj. mięso, mleko, ryby, jaja zawierają dużo białka. Dla jego prawidłowego metabolizmu potrzebne są węglowodany. Dlatego gdy zjadamy dużo produktów białkowych wzrasta nasza potrzeba zjedzenia czegoś słodkiego. Aby zachować prawidłową równowagę, zawsze dodawaj do posiłku warzywa lub owoce.
  4. Najbezpieczniejszym źródłem cukru w naszym jadłospisie są produkty roślinne. Spróbuj przeżuwać każdy kęs 20-30 razy, a poczujesz stopniowe uwalnianie się słodkiego smaku. Dodatkowo szybciej poczujesz uczucie sytości i nie przyjdzie ci do głowy sięgać po coś słodkiego.
  5. Warzywa takie jak surowa marchew, buraki, dynie, bataty, pasternak zawierają stosunkowo dużo glukozy, dlatego łagodzą potrzebę spożycia cukru.
  6. Na deser najlepiej spożywać owoce. Lepiej wybierać te o kwaśnym smaku, ponieważ zmniejszają one ochotę na słodycze. Sięgajmy więc po porzeczki, żurawinę, cytryny czy kiwi.
  7. Unikaj słonych produktów – zwiększają ochotę na słodkości! Zamiast nich sięgaj po te o ostrym i gorzkim smaku.
  8. W walce z chęcią sięgnięcia po coś słodkiego pomaga chrom. Jest to pierwiastek, który uczestniczy w regulacji poziomu glukozy we krwi. Znajduje się w ostrygach, krewetkach, orzechach laskowych, żółtku jaja, pomidorach, brokułach, gruszkach czy daktylach.

 

kostki cukru

 

Zrezygnuj ze słodyczy już dziś! Osoby, które nie jedzą cukru są bardziej spokojne, nie cierpią na wahania nastrojów, lepiej śpią, nie mają problemów z koncentracją i tryskają energią!

 

 

Między miastami – wiecznie w trasie

posiłek w podróży

Bycie kierowcą tira to bardzo duże wyzwanie. Trzeba mieć dobrą kondycję psychiczną aby bezpiecznie prowadzić pojazd. Niestety, jest to praca ogromnie obciążająca organizm kierowcy. Stres, presja czasu, brak aktywności fizycznej sprzyjają tyciu, nadciśnieniu tętniczemu, problemom z układem krążenia i wielu innym niekorzystnym zaburzeniom.

A przecież kierowca tira, tak jak każdy inny człowiek, ma prawo i powinien dbać o swoje zdrowie!

Szczególną uwagę należy zwrócić na kierowców, którzy wyjeżdżają na kilka dni i nie mają możliwości przyjazdu do domu.

Jak możemy pomóc im w organizacji żywienia?

posiłek w podróży

1. Śniadanie to podstawa.

Podstawowym posiłkiem, którym każdy kierowca rozpoczyna dzieńjest śniadanie. Jest to spora dawka energii na resztę dnia. Podnosi się wtedy poziom koncentracji i możliwości skupienia uwagi. Najpraktyczniejsze są kanapki (koniecznie z chleba pełnoziarnistego!) z dodatkiem warzyw albo musli z jogurtem naturalnym, sojowym z pokrojonymi owocami.

2. Jak przechowywać produkty?

Część produktów typu chleb jest do kupienia na bieżąco, w sklepach napotkanych po drodze. Można również zakupić je wcześniej i przechowywaćtorbie izolacyjnej lub lodówce turystycznej. Dzięki temu przez kilka dni będziemy mieć świeży twaróg, wędlinę oraz warzywa.Jest to także dobre miejsce do schowania kanapki. W aucie świetnie sprawdzają się plastikowe pojemniki. Umieszczone w nich warzywa i owoce nie ulegną zgnieceniu i są bardzo dobrze chronione.

3. Jedzmy warzywa i owoce!

Z warzyw najlepiej wybierać te, które są trwałe, łatwe do zjedzenia i  nie wymagają skomplikowanej obróbki kulinarnej. Sprawdzą się pomidorki koktajlowe, rzodkiewki, ogórki, sałaty, papryka, obrane już mini marchewki, kalarepa. Ta sama zasada dotyczy owoców. Ważne, aby ich jedzenie nie groziło poplamieniem się. Jabłko, gruszka, morele, umyte wcześniej truskawki, czereśnie, winogrona, banany to niektóre przykłady. Inne owoce, także można spożywać będąc np. na postoju. Pokrojone warzywa oraz owoce to doskonały składnik posiłku ale również świetna przekąska.

owoce w podróży

4. Przekąski?

Podczas podróży można pogryzać suszone owoce, orzechy oraz pestki dyni czy słonecznika.

5. Jakie obiady spożywać?

Śniadanie, kolacja i przekąski mogą być w postaci suchego prowiantu. Natomiast obiad powinien być w postaci ciepłego posiłku. Niektórzy mają ten komfort, że wożą ze sobą turystyczne butle gazowe. Nie wszyscy mają taką możliwość, dlatego najwięcej kierowców jada posiłki w barach czy restauracjach. Starajmy się wtedy wybierać kremy z warzyw, a na drugie danie pieczone, grillowane ryby, w ostateczności mięso z piersi kurczaka lub indyka – wszystko bez panierki.Jako dodatek wybierzmy kasze, brązowy ryż, rzadziej ziemniaki oraz mnóstwo warzyw. Unikajmy tego, co najbardziej kojarzy się z kierowcami tirów -golonki i żeberek. Są to dania ciężkostrawne, z dużą ilością niekorzystnego tłuszczu. Dobrą alternatywą dla tego typu posiłków są dania wegetariańskie, które częściej powinny zagościć w jadłospisach kierowców.

6. Co do picia?

Do picia najlepiej wybierać wodę. Gdy mamy ochotę na coś ciepłego, wtedy na stacji benzynowej możemy kupić zieloną herbatę. Kawa i napoje energetyzujące nie są najlepszym rozwiązaniem. Po ich spożyciu następuje pobudzenie, które następnie szybko mija, zmniejszając koncentrację.

Pamiętajmy, że jesteśmy tym co jemy! Nawet w podróży dbajmy o to co spożywamy!

Żywienie podczas szkolenia

Bufet podczas szkolenia - blog o Corporate Wellness

Już od tygodnia w swojej firmie słyszysz, że organizowane jest ważne szkolenie. W myślach cieszysz się, że dowiesz się czegoś nowego. Jednak już po chwili przypominasz sobie „Jestem na diecie! I co ja tam będę jeść?!”

Szkolenie to doskonały sposób, by podnieść swoje kwalifikacje. Aby wspomóc ten proces, należy wybierać te produkty, które spowodują zwiększenie koncentracji i zdolności zapamiętywania. Dlatego tak ważne przy organizacji szkolenia jest wprowadzenie do menu zdrowych produktów.

No dobrze, ale co powinno się znaleźć do spożycia na takim szkoleniu?

bufet podczas szkolenia

Najczęściej w trakcie przerw mamy możliwość zjedzenia czegoś słodkiego. Jest to błąd, ponieważ po spożyciu ciastka, bardzo gwałtownie wzrasta nam poziom glukozy we krwi, po czym w okamgnieniu spada poniżej prawidłowych wartości. Powoduje to silne uczucie głodu, zmniejszenie koncentracji, rozdrażnienie i osłabienie. Jeżeli chcemy aby pojawiło się coś słodkiego, lepiej wybrać pełnoziarniste, owsiane ciastka z suszonymi owocami i orzechami lub w wersji bezglutenowej ciastka z amarantusa.

zdrowe przekąski

Zdrową przekąskę stanowią warzywa pokrojone w paski np. marchewki, papryka, seler naciowy, ogórki lub podane w całości rzodkiewki czy pomidorki koktajlowe. Nieodzowne podczas szkolenia są również różnokolorowe owoce sezonowe. A gdy chcemy coś szybko zjeść wybierajmy orzechy. Są one skoncentrowanym źródłem zdrowych tłuszczy, witamin i składników mineralnych zapewniających dobrą kondycję psychiczną.

Aby zapewnić sobie stały dopływ paliwa dla mózgu – glukozy, ważne jest spożywanie większych posiłków. Uczucie głodu skutecznie zaspokoi jogurt naturalny lub sojowy, pokrojona tortilla oraz najczęściej spotykane – kanapki. Zwracajmy uwagę na to, by były zrobione z pieczywa pełnoziarnistego, z dodatkiem dużej ilości warzyw, z jajkiem, serem, wędliną lub pastą z warzyw strączkowych.

Do picia najlepiej wybierać wodę niegazowaną, ewentualnie z sokiem z cytryny i miętą lub różne herbaty. Kawa, pomimo tego, że działa na nas pobudzająco, ma liczne niekorzystne skutki zdrowotne, dlatego powinna być spożywana sporadycznie.

Pamiętajmy, że w każdej sytuacji da się wybrać dla siebie coś zdrowego. Dobrze troszczyć się o zdrowie.

Dolce Vita? Uważaj na Świąteczne smakołyki

Świąteczne słodycze - blog o Corporate Wellness

pierniczki

Naturalne węglowodany są podstawowym składnikiem pokarmowym. Dzięki nim funkcjonują procesy przemiany materii. To właśnie od cukrów zależy prawidłowa równowaga hormonalna, praca mózgu i całego układu nerwowego. Pod warunkiem, że nie są przetworzone.

Węglowodany – źródło energii

Węglowodany odgrywają zasadniczą rolę we właściwym programie żywienia, stanowiąc ¾ wszystkich posiłków, dostarczając ogółem 70-80% kalorii. Lekkostrawne, spalane w 100% są najlepszym źródłem energii. Naturalne produkty, takie jak: razowa mąka, ziarna zbóż, ziemniaki, nasiona strączkowe, warzywa czy owoce – bogate w węglowodany dodatkowo zawierają błonnik, gumy, śluzy, pektyny, niezbędne do prawidłowej pracy jelit. Zawierają dodatkowo witaminy i składniki mineralne dzięki, którym mogą być należycie wykorzystane przez nasz organizm.

Niebezpieczeństwo przetworzonej żywności

Sztuczna żywność to realny problem, który dotyka każdego z nas. Przetworzone węglowodany – oczyszczone, nadmiernie zmodyfikowane, zmieszane z różnymi substancjami chemicznymi, barwnikami, środkami konserwującymi, zagęszczającymi – już w niczym nie przypominają zdrowej żywności.

Klasycznym przykładem takich przeróbek jest nie tylko oczyszczona skrobia, ale i cukier. Ponad 20 składników odżywczych chleba, traconych jest bezpowrotnie podczas przetwarzania surowców zbożowych, jest zastąpione w pieczywie „wzbogaconym” 3 witaminami z grupy B, witaminą D, wapniem i solami żelaza. W tym przypadku bilans jest zdecydowanie ujemny dla naszego organizmu…

Z naturalnego produktu jakim jest burak cukrowy, zawierający: witaminy, sole mineralne, różne związki biologiczne, otrzymujemy dokładnie oczyszczony krystaliczny cukier sacharozę – wybieloną dodatkowo chlorkiem wapnia. Przeraża fakt, że sami niszczymy cenne związki dla sztucznej, przetworzonej, bezwartościowej żywności.

Cukier atakuje

Kto z nas nie jada dań zawierających białą mąkę lub rafinowany cukier? Nie sposób ich uniknąć, skoro oczyszczone węglowodany w pełni zdominowały rynek spożywczy. Białe, puszyste bułeczki, przeróżne ciasteczka, czekolady, batoniki – aż ślinka cieknie z ust. Jak trudno jest się im oprzeć? Idealne na „otarcie łez” lub poprawienie humoru, niestety coraz częściej zamiast okazyjnej „chwili słabości” stają się podstawowym posiłkiem. Do tego dochodzą „słodycze niespodzianki” – czyli produkty w których wiemy, że jest cukier, ale nie przypuszczamy, że aż tyle. Tutaj wszelkie wątpliwości rozwiązuje etykieta, na której dane sprawiają, że włos jeży się na głowie.

  • „uszlachetnione” płatki śniadaniowe zawierają średnio 10-40% cukru,
  • napoje gazowane – 10-17%
  • kubek popularnego mlecznego napoju – shake – 14 łyżeczek
  • ketchup – 29%

Skutki zbyt „słodkiego życia”

Przetwarzane węglowodany spożywane w nadmiarze nie są przekształcane w energię lecz odkładane w postaci tłuszczu!

  • Zakwaszają organizm w efekcie zakłócając cały proces metaboliczny i układ odpornościowy.
  • Zwiększone spożycie cukru powoduje podrażnienie błon śluzowych przewodu pokarmowego oraz wzrost poziomu lipoproteid w osoczu, które podobnie jak cholesterol są czynnikiem potęgującym chorobę wieńcową serca,
  • Zjadając dużo słodyczy potrzebujemy więcej chromu. Słodkie przekąski nie tylko eliminują chrom ze spożytych pokarmów, ale również podnoszą poziom glukozy we krwi, prowadząc do wzrostu insuliny.
  • Skondensowane cukry powodują reakcje kwasowe w organizmie, zwiększając proces demineralizacji, a w końcowym efekcie wypłukują wapń z kości.
  • Gwałtowne skoki poziomu glukozy we krwi uruchamiają mechanizm działający na hormony w mózgu odpowiedzialne za gwałtowne zachowania i nadpobudliwość.

No cóż… znając takie „gorzkie” skutki prowadzenia zbyt słodkiego życia, warto 2 razy się zastanowić zanim sięgniemy po kolejną „nadmuchaną” cukrem bułeczkę czy batonik.

Mistyczna Kundalini Joga

Joga - blog o Corporate Wellness

joga

 

Świat jest święty. Nie może być ulepszony. Jeśli nim manipulujesz, zniszczysz go. Jeśli traktujesz jak przedmiot, utracisz go. Jest czas być z przodu, czas być z tyłu; czas być w ruchu, czas być w spoczynku; czas być pełen wigoru, czas być wyczerpanym; czas być bezpiecznym, czas być w niebezpieczeństwie. Mistrzyni widzi rzeczy jakimi są, nie próbując ich kontrolować. Pozwala im podążać swoją drogą sama zajmując miejsce w środku kręgu.

 

“Tao Te Ching” Lao Tzu

 

Podczas kiedy źródłem wszystkiego jest bezmierna przestrzeń odwiecznego Tao, niektóre osoby i rzeczy wyłaniają się w swojej świetlistości silnie kształtując i zmieniając naszą normalną rzeczywistość – nic i nikt nie jest w stanie zatrzeć ich mocy świetlistości. Yogi Bhajan i Kundalini Joga była dla mnie tą decydującą siłą, która odmieniła mnie i moje życie w relacji do siebie i wszystkiego wokół mnie. Tao lub inaczej wymiar ducha jest niewidzialny, a jednak jest częścią wszystkiego co widoczne, jak podobrazie na którym artysta tworzy, przelewając swoją uczuciową interpretację świata. Myśląc o tej niewidzialnej przestrzeni mogę powiedzieć, że zawsze nieświadomie kierowałam się ruchem ducha, ruchem Tao, który zawiódł mnie jako młodą osobę na drugą stronę kontynentu amerykańskiego. Właśnie tam, najdalej na zachód odkryłam wschód, odkryłam nauczanie mistyków wschodu i poczułam ich wschodnią umysłowość, tam też spotkałam systemy jogi, a wreszcie Kundalini Jogę według Yogi Bhajana.

Kundalini Joga była częścią ludzkości od tysięcy lat – pochodząc z umysłu wschodniego, ma w sobie przyciągającą świetlistość i pełnię. Jest ścieżką duchową i jednocześnie naukowym doświadczeniem jakiego podejmuje się ten, który ją stosuje; nie ma w niej nic na wiarę, a wszystko jest doświadczeniem jednostki. Wiele jest szkół jogi, szkół medytacji, metod pogłębiania świadomości, i ścieżek duchowości. Każda z nich prowadzi do odczuwania jedności egzystencji; podążając swoim korytem rzeki różnią się krajobrazem i klimatem, ostatecznie jednak każdą rzekę na końcu jej drogi przyjmuje bezmiar oceanu. Na przestrzeni ponad 35 lat Kundalini Joga według Yogi Bhajana uczona jest na kontynencie amerykańskim i w Europie zachodniej, obecnie rozprzestrzenia się w Azji, Ameryce Południowej i Europie Wschodniej. Kundalini Joga według systemu Yogi Bhajana dotarła pierwszy raz do Polski w 1999 roku, kiedy mała grupa ludzi rozpoczęła praktykę z Hari Dev Singh, wysłanym przez Yogi Bhajana do Polski. Ostatecznie w 2005 Hari Dev Singh i ja wróciliśmy razem z Kanady do Polski, spełniając polecenie Yogi Bhajana aby systematycznie nauczać i trenować nauczycieli Kundalini Jogi (patrz www.kundaliniyoga.pl). Od czterech lat Kundalini Joga uczona jest w Polsce w kilku największych ośrodkach takich jak Kraków, Warszawa, Wrocław, Szczecin, Poznań, Gdańsk i mniejszych jak Bolesławiec i Legnica. Uczona jest już w Budapeszcie, na Ukrainie i w Rosji. Przez ostatnie trzy lata 55 osób wzięło udział w kursach nauczycielskich organizowanych w Polsce, z których wielu nauczycieli aktywnie uczy klasy i warsztaty w swoich miastach. Patrz linki www.kundaliniyoga.pl

 

W Kundalini Jodze zaawansowanie nie jest tak ważne jak zaangażowanie; zaangażowanie całej istoty – ciała, umysłu i ducha. Technika ta zawiera wszystkie elementy klasycznej jogi; asany (pozycje ciała), pranayam (regulowanie oddechu), mantrę (wibrowanie dźwięku słów, które oczyszczają i wzmacniają umysł), mudry (układy rąk, palców i ciała wpływajace na mózg i umysł). Kundalini Joga zawiera wszystkie osiem stopni jogi według sutr Patandżalego, które stanowią klasyczną syntezę jogi jako nauki odkrywania ludzkiego potencjału. Najbardziej optymalną formą dla początkujących i regularnych studentów są zajęcia w grupie dwa razy w tygodniu lub częściej. Zajęcia takie, nie przekraczające 1.5 godziny, systematycznie budują siłę ciała fizycznego, wzmacniają system mięśniowy i nerwowy, regenerują system gruczołów i organy wewnętrzne. Subtelnym wynikiem praktyki jest oczyszczenie umysłu z negatywnych myśli, negatywnych wzorców zachowania, negatywnych nawyków. Następuje wyostrzenie postrzegania i inteligencji, oraz wykształcenie intuicji. Nieodłącznym efektem jest rozszerzanie postrzegania na odczuwanie przestrzeni pierwotnej, z której rodzi się znana nam rzeczywistość umowna; z której wyłaniają się zdarzenia, relacje, ludzie i nasze ego. Dzięki temu jesteśmy świadomi wydarzeń nim się pojawią w naszej osobistej i umownej rzeczywistości. Otworzenie się na ducha, kierowanie się jego ruchem, jego kreatywną energią i spontanicznością jest początkiem życia bez stresu i bólu. Mistycyzm wschodu nazywa ten wymiar świadomości Wu-Wei, Nie – Działanie, gdy bowiem nie ma podmiotu który działa, pozostaje tylko realacja i działanie, będące ruchem ducha. Nie ma nikogo kto działa, nie ma nikogo kto czyni wysiłek. Jest to wymiar czystej uważności, która odczuwa całość ponieważ utożsamia się z całością, czyni to co należy zrobić w określonej relacji. Punkt świadomości zmienia się w zależności od relacji, a więc nie jest ograniczony czasem ani przestrzenią.

 

Każda joga, a Kundalini Joga w szczególności, pomaga nam znaleźć wolność i stać się wolnym od negatywnych emocji związanych z ludzką egzystencją, takich jak pożądanie, nienawiść, zazdrość, chciwość i ignorancja – wszelkich oczywistych i bardzo subtelnych form tych ludzkich przypadłości. Ostatnimi słowami Yogi Bhajana dla mnie, słowami jak testament było:”Bądźcie nieustraszeni, bez strachu” (“Be fearless”). Czy nie brzmi to dla nas znajomo:”Nie lękajcie się” jak powiedział Jan Paweł II. Język mistyków jest jeden. Wolność ma więc dwa aspekty. Wolność “od” i wolność “do”; oba aspekty tworzą dopiero pełną całość odczuwania wolności. Wolność od to wolność od utożsamienia się z osobistym uwarunkowaniem, wolność od strachu, nienawiści, chciwości, pożądania, uzależnienia od toksycznych substancji i toksycznych relacji. Co zrobimy z wolnością gdy ją osiągniemy ? Wolność w pełni doznawana to wolność do tworzenia, do kreatywności każdego rodzaju, wolność do radości i spontanicznego odczuwania, do życia przepełnionego miłością. Spontaniczność wypływa z odczuwania całości i podążania za subtelnym ruchem ujawniającym się w polu czystego postrzegania. Spontaniczność jest wolnością, jednocześnie jest wzięciem odpowiedzialności w jej najbardziej dojrzałej formie; odpowiedzialności praktykowanej przez wolną jednostkę. Podjęcie odpowiedzialności czyni nas wolnymi, jest drugą stroną wolności. Duch wpleciony jest w każdy aspekt egzystencji; jesteśmy integralną, współzależną częścią całości życia, dzieląc przestrzeń ze wszystkimi istotami. Jesteśmy integralną częścią natury, a nasza odpowiedzialność jest tym większa im większa jest nasza świadomość. Łączy nas Tao jak sznur perły, Tao jest w nas wiecznością, którą możemy poczuć w naszej skończoności, jest pulsem egzystencji, który pulsuje również w nas. Kiedy nasza świadomość poczuje tą nieskończoność w skończoności, bezosobowość w osobowym, nasze życie może stać się mistycznym doświadczeniem.

Tantra Sposobem na życie

Tantra to najstarsza religia ludzkości, w której bogiem jest miłość, kapłanami kochająca się para, a komunią duchową zjednoczenie kochanków. Każda para tworzy własną świątynię Ducha, w której celebrują radość życia i istnienia. Kochając się dokonują transformacji kosmicznych energii wszechświata, łącząc Niebo i Ziemię w jedną rodzącą życie i świadomość całość.

Nie ma tu zewnętrznych pośredników, każdy z nas bezpośrednio odzwierciedla i wyraża  Ducha kreacji. W każdym z nas następuje proces wewnętrznej alchemii pojedynczych pierwiastków zwanych Yin i Yang otwierający nas na doświadczenie wcielonej boskości. Z Kobiety emanuje Bogini, z Mężczyzny Bóstwo. Razem wcieleni w kochanków bogowie odtwarzają akt kreacji świata, w którym zachodzi niekończący się proces przemian.

Otwarty podczas boskiej komunii przepływ miłości posiada nieograniczoną moc transformacji. Współcześnie poprzez przyjęcie swojego ciała oraz swojej świętej seksualności, mamy okazję uleczyć siebie i nasze chore społeczeństwo przywracając równowagę na naszej planecie Ziemi.

 

Tantra to swobodny przepływ energii życia

 

Osoby, które zetknęły się z Tantrą opisują ją jako otwarcie się na głęboką, prawdziwą Miłość. Odczuwają większą bliskość z samym sobą lub/i z partnerem/ką oraz z innymi ludźmi. Odnajdują w sobie radość i poczucie wolności. Rodzi się w nich większa świadomość siebie i swojego życia. Dotykają własnego szczęścia. Tantra to królewska droga rozwoju osobistego. Czasem zwana też „jogą miłości” jest ścieżką  prowadzącą do pełniejszej świadomości życia. Kładzie nacisk na wyodrębnienie i wzmocnienie pierwiastków kobiecości i męskości, po czym łączy je ponownie w harmonijną całość. Proces ten zachodzi zarówno indywidualnie jak i w parach. Praktyka tantry staje się przez to doskonałą propozycją dla osób pragnących wewnętrznej integracji oraz rozwoju we własnym związku partnerskim.

 

Tantra otwiera i wzmacnia nasze serce, dzięki czemu „widzimy” więcej. Odczuwamy rzeczywistość na jej bardzo podstawowym energetycznym poziomie i uczymy się z tego poziomu właściwie reagować. Uruchamiamy wszystkie zmysły, aby czerpać z każdej chwili w pełni. Aby uczestniczyć tu i teraz w swoim życiu i cieszyć się własnym istnieniem.

Tantra oferuje nam szereg narzędzi, dzięki którym lepiej poczujemy swoje ciało i zrozumiemy jego potrzeby. W kontakcie z bliskimi, tantra oferuje nam jeszcze więcej: bliskość, czułość, uważność. Siłę i delikatność.

Tantra może stać się też sposobem na życie.

 

Podejściem, dzięki któremu uczestniczymy  w rzeczywistości. Praktyka tantry oferuje nam nabranie dystansu do wielu rzeczy, ale też nie pozwala pozostawać biernym. Daje siłę do działania, do którego impuls dyktuje serce. Na pewnym ogólnym poziomie Tantra dotyczy nas wszystkich. To zjawisko przepływu energii odczuwane zarówno w swoim ciele, w zbliżeniu z partnerem, ale też w bliskich relacjach międzyludzkich czy w grupie osób połączonych wspólnym celem. Tantra to Duch Życia, który wprawia wszystko w ruch. Sprawia, że świat toczy się do przodu, a my odczuwając Tantrę w sobie rozwijamy się razem z nim.  

Bardziej szczegółowo Tantra jest specyficzną ścieżką stworzoną do budowania szczęśliwych związków partnerskich. Jej korzenie sięgają wprawdzie duchowości Wschodu, jednak z czasem jej moc i praktyczne zastosowanie sprawiły, że stała się ona coraz bardziej popularna na Zachodzie. Siłą Tantry jest umiejętność wzmocnienia wzajemnego przepływu uczuć pomiędzy partnerami, zbudowania silnej zdrowej więzi dającej poczucie wewnętrznej wolności. Podstawą Tantry jest też praca z ciałem, jego akceptacją i seksualnością. Wzajemna bliskość kochanków jest gwarancją nieprzemijającego szczęścia w ich relacji.

Tantrę można praktykować indywidualnie, lecz jej przeznaczeniem jest rozwój partnerski. Mitycznymi opiekunami Tantry jest małżeństwo prastarych hinduskich bogów Śiwy i Śakti. Ich wzajemna miłość i rozmowy o duchowości stały się źródłem powstania w starożytnych Indiach tekstów zwanych Tantrami.

Joga codzienna

joga

joga

 

Uprawiając sport możemy osiągnąć sprawność fizyczną, ale jest on najczęściej współrywalizacją, nawet rywalizacją z samym sobą powoduje to napięcia i stres. Natomiast joga zawsze prowadzi do wyciszenia i do wewnętrznej harmonii ciała i duszy.” – mówi Shree Krishna Neupane w rozmowie z Renatą Plagą.

 

Corporate-Wellness.pl: Kriszna wychowałeś się u podnóża Himalajów, tam prawie każdy kamień i źdźbło trawy zachęca do medytacji, w takich warunkach nie trudno podążać drogą jogiczną. Sam o sobie mówisz jednak: nie jestem joginem, jestem nauczycielem jogi, choć niewątpliwie masz wystarczające kwalifikacje by być jednym i drugim?

 

Krishna: Pochodzę z Nepalu gdzie wszystkie elementy przyrody: kamienie, rośliny, rzeki i wodospady oraz Himalaje inspirują do medytacji i ćwiczenia jogi. Ale jest osiem podstawowych elementów, które muszą być spełnione, żeby być joginem. Przede wszystkim należy przestać myśleć egoistycznie. Skoncentrować się na kontemplowaniu Boga. Wyzbyć się chęci posiadania jakichkolwiek rzeczy materialnych. Żyć w celibacie. Ja nie spełniam tych wszystkich elementów, więc jestem joga master. Chcę pomagać ludziom i przekazywać pozytywną energię.

 

C-W: Co daje praktyka jogi zwykłemu człowiekowi zachodu?

 

K: Joga jest zarówno sztuką jak i nauką, dzięki której ludzie mogą uwolnić się od frustracji, stresu i napięć dnia codziennego. Joga poprawia kondycję fizyczną, rześkość umysłu i przywraca równowagę wewnętrzną.

 

C-W: Czym joga jest według starych przekazów wedyjskich?

 

K: Joga oznacza jedność. Tę jedność  można określić w dwóch zdaniach. Po pierwsze – świadomość własnego siebie, a po drugie świadomość istnienia siły wyższej, wszechświata. Według Bhagawadgity „praktykowanie jogi to ukierunkowanie na Boga – pozwalające osiągnąć całkowity spokój wewnętrzny”.

 

C-W: Jak tę głęboką mądrość zapisaną w wedach adaptować na potrzeby żyjącego w pośpiechu, pod ciągłą presją współczesnego człowieka?

 

K: Życie w świecie współczesnym jest trudniejsze niż dawniej. Ludzie nie mają czasu, są fizycznie i umysłowo coraz bardziej zajęci, co powoduje ciągłe przemęczenie. Żyją w ciągłym biegu. W takiej sytuacji joga jest najlepszym rozwiązaniem i odpowiedzią na podstawowe pytanie „ kim jestem?”.

 

C-W: Jakie techniki jogi polecasz na co dzień, osobie początkującej, nie mającej za wiele czasu i cierpliwości?

 

K: Ludzie mają czas na różne rozrywki, ale nie mają czasu na rzeczy, które sprawiają, że są zdrowsi. Powinniśmy minimum dwa razy w tygodniu wykonywać takie asany jak na przykład Badźrasana, Padmasana lub Siddhasana mudrami i praktykować Atranayam takie jak kapalabhati, anulombilom i Ugarit. Warto też poćwiczyć shuryanamaskar (pozdrowienie słońca), pawanmukta asana, czakraasana, bhujanga asana itp.

 

C-W: Jak dzięki jodze można eliminować skutki stresu?

 

K: Poprzez ćwiczenie jogi można znacząco obniżyć poziom stresu w organizmie.Ważne jest żeby wiedzieć, że napięcie w ciele, bóle które uznajemy za spowodowane przez stres, biorą się z naszego umysłu. Stres zwiększa się przez wewnętrzny niepokój i napięcia dnia codziennego. Ćwicząc jogę wszystkie nasze organy wewnętrzne jak i umysł uwalniają się od chorób i stresu. Najważniejszym podczas ćwiczeń to skupić się na czakrach. Oczyszczenie dosięga wtedy sfery cielesnej i duchowej poprzez uzdrowienie systemu nerwowego i usunięcia wszelkich napięć.

joga

 

 

C-W: Na zajęciach sposujesz pranajamę, daje ona niesamowity efekt wyciszenia emocji, umysłu, wieloktrotnie dzieki niej dochodzę do równowagi bardzo szybko, mógłbyś przybliżyć, dlaczego ona tak działa?

 

K: Dużo ludzi uważa, że prana pochodzi z ćwiczeń oddechowych, a to duży błąd. Prana w rzeczywistości to energia witalna, ale bez wątpliwości związana jest z oddechem i powietrzem, ale nie jedynie samym powietrzem. Celem pranayam jest kontrola, regulacja prana bhakti (energia witalna). Dlatego energia ta pozwala szybko się zrelaksować.

 

C-W: Mój przyjaciel po pierwszych zajęciach odczuł niesamowity relaks, piewszy raz w życiu świadomie swoje ciało, choć uprawia sport, nigdy nie doznał takiego wrażenia, jak to jest możliwie?

 

K: Moim zdaniem, z jednej strony uprawiając sport możemy osiągnąć sprawność fizyczną, ale ponieważ jest najczęściej współrywalizacją, a nawet rywalizacją z samym sobą powoduje to napięcia i stres. Natomiast joga zawsze prowadzi do wyciszenia i do wewnętrznej harmonii ciała i duszy.

 

C-W: Jak często najlepiej ćwiczyć jogę?

 

K: Aby osiągnąć najlepsze rezultaty najlepiej praktykować jogę codziennie, ale wiadomo świat obecnie nie daje dużo wolnego czasu, więc w takim przypadku zalecam praktykę 2 razy w tygodniu. Praktyka pranayam i mudr wymaga wskazań nauczyciela jogi. Rano najlepiej jest ćwiczyć o wschodzie słońca. Ja prowadzę zajęcia o godzinie 7.30. Oczywiście ćwiczenia powinny być wykonywane przed pierwszym posiłkiem. W późniejszych porach dnia ćwiczenia również powinny odbywać się przynajmniej 3 do 4 godzin po posiłku.

 

C-W: Jaka jest najlepsza dieta dla praktykujących jogę, co powinni uwzględnić w codziennym menu, a czego unikać?

 

K: Do czego służy nam jedzenie – do wzrostu, rozwoju, daje energię i chroni przed chorobami. Ważne jest, żeby odżywiać sie racjonalnie, przede wszystkim chodzi o odpowiednią dla naszego organizmu ilość jedzenia zawierającą odpowiednią ilość substancji odżywczych. Zalecam odżywiać się zgodnie z porą roku i klimatu. Stosując  taką regułę dzielimy żołądek na 4 części: 2 przeznaczamy na jedzenie,1 część na wodę, a reszta na powietrze.

 

C-W: Jak rozpoznać, że dokonujemy postępów w naszej praktyce jogi?

 

K: Bardzo łatwo można dostrzec postępy ćwicząc jogę, bo odczuwamy zmiany w funkcjonowaniu własnego organizmu, sprawności fizycznej. Poprawia się poza tym działanie układu hormonalnego. Ciało staje się bardziej giętkie, niektóre dolegliwości znikają, odczuć możemy znaczną poprawę wydolności oddechowej.

 

C-W: Bazując na swoim nauczycielskim doświadczeniu, mógłbyś wskazać najcześciej popełniane błędy, przez osoby zaczynające praktykwoać jogę?

 

K: Najważniejsze, aby praktykę jogi rozpoczynać pod okiem doświadczonego trenera – joga master, ponieważ samemu nie jesteśmy w stanie dostrzec swoich błędów. Złe wykonywanie ćwiczeń jest gorsze niż wykonywanie ćwiczeń w ogóle. Przeważnie ludzie popełniają błędy przy wykonywaniu asan, gdyż zapominają o poprawnej prana jamie (oddechu).

 

C-W: Czego życzyłbyś osobom, które zaczynają praktykwoać jogę?

 

K: Poza fizycznym, umysłowym i moralnym rozwojem joga prowadzi do duchowości. Żaden inny system nie ma tak szerokiego zasięgu wpływającego na ludzkie ciało, umysł i intelekt. Każdy powinien ćwiczyć jogę systematycznie. Aby otrzymać więcej informacji zapraszam do odwiedzenia Budda Spa. Jestem tu z Nepalu dla Was, aby rozwiązać wasze wątpliwości i odpowiedzieć na wszelkie pytania.

 

Rozmawiała Renata Plaga

 

Shree Krishna Neupane – nauczyciel m.in. Hatha i Asztanga Jogi. Uzyskał dyplom na uniwersytecie Tribhuvan w Nepalu, gdzie studiował wychowanie fizyczne. Podczas studiów zdobył wiedzę zarówno na temat zdrowego trybu życia, jak również praktyki jogi. Ukończył kurs dla nauczycieli jogi i pracował w licznych ośrodkach i szkołach. Shree Krishna Neupane od czterech lat mieszka w Polsce, gdzie naucza i praktykuję jogę.

Zdrowe ciało to za mało

gałązka z liśćmi na tle nieba

gałązka z zielonymi liśćmi

Zadbaj o stan ducha

Dla większości z nas zdrowie oznacza brak choroby.

Kiedy coś nam dolega, idziemy do lekarza oczekując, że ten za pomocą odpowiedniej kuracji „naprawi” chory narząd, tak jak naprawia się uszkodzoną maszynę. Lekarz koncentruje się na niedomagającym sercu czy żołądku pacjenta ignorując z reguły fakt, że oprócz ciała ma on również duszę i umysł i że te trzy elementy stanowią w człowieku jedność. Więcej, to właśnie stan ducha i sposób w jaki myślimy o życiu, o sobie i o innych, mają istotny wpływ na nasze zdrowie fizyczne.

 

Bądź optymistą!

 

Tak jak radość, optymizm, uczucie szczęścia wzmacniają je, tak wrogość do świata, złość, agresja, nienawiść, uporczywy lęk czy smutek powodują, że nasza odporność na choroby słabnie. Poddając się negatywnym emocjom fundujemy sobie stres, a stres to hormony: adrenalina i kortyzol, które w nadmiarze działają jak trucizna, zwiększając ryzyko schorzeń serca, choroby wrzodowej żołądka i wielu innych, w tym także nowotworowych. Zdrowe ciało to za mało, by cieszyć się dobrym samopoczuciem, jeśli nie radzimy sobie z niszczącymi emocjami, mamy toksyczne myśli, a życie nie tylko nie sprawia nam radości, ale wręcz staje się udręką.

 

Zdrowa dusza – zdrowe ciało

O zdrowiu możemy mówić dopiero wtedy, kiedy soma i psyche pozostają w idealnej harmonii. Gdy dusza cierpi, a umysł nieustannie produkuje negatywne myśli, prędzej czy później (ale raczej prędzej) zacznie chorować ciało. Zdrowie w ogromnym stopniu zależy więc od nas samych. Trzeba nauczyć się rozładowywać złe uczucia i dbać o higienę umysłu. Ten portal może nam w tym pomóc. Zdrowie jest zbyt cenne, by powierzać je tylko lekarzom i koncernom farmaceutycznym.

Joga – gimnastyka czy filozofia?

joga

joga

Za co Zachód pokochał jogę?

Jeśli w sondzie ulicznej zapytamy przechodniów czy wiedzą co to jest joga, prawdopodobnie większość odpowie twierdząco. Jedni powiedzą, że to forma gimnastyki, jak stretching i pilates, inni skojarzą jogę z hinduizmem i buddyzmem, jeszcze inni określą ją jako metodę rozwoju osobistego. Ci ostatni będą najbliżej prawdy o jodze, ale jakąś część racji będą mieli wszyscy.

Korzenie Jogi

Sanskryckie słowo „joga” oznacza „scalać, ujarzmiać, łączyć”. Joga to system duchowy wyrosły w starożytnej kulturze Indii, ale nie jest ściśle związany ani z hinduizmem, ani z żadną konkretną religią. Joga jest wartością ponadnarodową i ponadreligijną – jest to rozbudowany i precyzyjny system osobistego rozwoju polegający na jednoczesnym doskonaleniu ciała, umysłu i ducha. Z terminem „joga” można zetknąć się w liczących sobie przeszło 2500 lat indyjskich księgach – Wedach. Według niektórych źródeł nauka jogi jest znacznie starsza i pochodzi z okresu przedwedyjskiego. Nauki jogi zostały zebrane i usystematyzowane w II wieku naszej ery przez mistrza Patandżali, wielkiego mędrca tamtych czasów. Jego traktat „Jogasutry” to podstawowy tekst źródłowy opisujący metodę stopniowego rozwoju świadomości człowieka, aż po osiągnięcie stanu „samadhi” – czyli stanu nadświadomości, oświecenia, połączenia z Boskością, z Wszechświatem, z Absolutem. Późniejsze teksty źródłowe rozwijają i opisują różne praktyki jogiczne – istnieje wiele szkół i tradycji przekazu.

Joga na Zachodzie

Świat zachodni odkrył jogę w latach 70-tych, kiedy młode pokolenie zaczęło kontestować skrajnie konsumpcyjny styl życia swoich rodziców, który towarzyszył wzrostowi gospodarczemu po II wojnie światowej.joga Wraz z ruchem hippisowskim opartym na idei wolności, wspólnoty i pacyfizmu, młodzi ludzie zaczęli szukać sensu życia i duchowości – a nie znajdując odpowiedzi w dogmatycznej i zinstytucjonalizowanej tradycji chrześcijańskiej – zwrócili się ku filozofii Wschodu, która wydawała się znacznie bardziej odpowiadać wyznawanym przez nich wartościom. Jednymi z pierwszych popularyzatorów wschodniej duchowości na Zachodzie byli The Beatles i inni artyści tamtych lat.

Ćwiczenia fizyczne to tylko jeden z 8 aspektów Jogi

Pokrótce Patandżali tak opisuje ośmiostopniową drogę rozwoju człowieka prowadzącą do osiągnięcia stanu „samadhi”:

1. YAMA – przestrzeganie podstawowych zasad moralnych

Są to uniwersalne zasady, które z grubsza powinny odróżniać człowieka od zwierzęcia i na których opiera się większość religii oraz cała świecka etyka, a mianowicie:

  • Ahimsa – czyli nie krzywdzić, nie używać przemocy
  • Asteya – czyli nie kraść
  • Satya – czyli nie kłamać, żyć w prawdzie
  • Brahmacarya – czyli powściągać instynktowne żądze
  • Aparigraha – czyli nie skupiać się na gromadzeniu, nie być chciwym

2. NIYAMA – przestrzeganie podstawowych założeń indywidualnej samodyscypliny

Założenia te również mają zadziwiająco wiele wspólnego z regułami wielu religii i zaleceniami całkiem współczesnych psychologów.

  • Sauca – czystość, w rozumieniu ciała i umysłu, unikanie szkodliwych używek, niezdrowego jedzenia i negatywnych myśli
  • Santosa – zadowolenie z tego co mamy, zachowanie spokoju umysłu
  • Tapas – zapał, wysiłek, wytrwałość w dążeniu do celu
  • Svadhaya – obserwacja swoich reakcji, zachowania, emocji, badanie, samokształcenie
  • Isvara pranidhana – poddanie się doświadczeniom życia, przyjmowanie rzeczywistości

Uniwersalne zasady moralne, wskazówki dotyczące samodyscypliny i samodoskonalenia są niezbędnym fundamentem właściwej, przynoszącej korzyści praktyki. Rozwijanie w sobie 5 yam i 5 niyam pozwala żyć w zgodzie ze sobą i w harmonii z otoczeniem.

3. ASANA – praktykowanie pozycji jogi

Ćwiczenie asan czyli pozycji jogi to właśnie ta „gimnastyka”, z którą joga jest powszechnie kojarzona na Zachodzie. Asany wzmacniają mięśnie, uelastyczniają stawy, dodają energii poprzez przyspieszenie przemiany materii i przepływu płynów ustrojowych, oczyszczają organizm na poziomie fizjologicznym dzięki masowaniu organów wewnętrznych. Pomagają rozwijać świadomość ciała, są sztuką samoobserwacji, poznawania własnych ograniczeń i pracy z nimi na fizycznym poziomie. Właściwa praktyka daje poczucie stabilności, spokoju, psychicznej równowagi i siły wewnętrznej, odblokowuje emocjonalne napięcia spowodowane stresem.

4. PRANAYAMA – czyli kontrola oddechu

Pranajama to ćwiczenia oddechowe integrujące ciało i umysł. Powinny być praktykowane po opanowaniu pewnego poziomu w wykonywaniu asan. Kontrola i różne sposoby oddychania dopełniają procesu samooczyszczania i usuwania napięć z ciała.

Kolejne stopnie rozwoju świadomości człowieka to:

5. PRATYAHARA – powściągniecie zmysłów 6. DHARANA – koncentracja 7. DHYANA – medytacja 8. SAMADHI – owoc praktyki, stan nadświadomości, zjednoczenie z Boskością

B.K.S. Iyengar, jeden z najwybitniejszych obecnie żyjących mistrzów jogi twierdzi, że jogą jest dopiero opanowanie umysłu. Niemniej jednak osobom prowadzącym normalne świeckie życie w społeczeństwach zachodnich poleca przede wszystkim rozwój czterech pierwszych stopni jogi. Umacniać się w moralnym życiu, samodoskonalić, zachować dyscyplinę, praktykę asan i pranajamy. Pozostałe części: powściągniecie zmysłów, koncentracja, medytacja i stan samadhi wynikają z osiągnięcia perfekcji w pierwszych czterech.

joga

Za co zachód pokochał Jogę

Nawet jeśli u podstaw zachodniego zainteresowania jogą leżała fascynacja jej duchowym aspektem, szybko na pierwszy plan wysunęły się jej „efekty uboczne” wynikające z ćwiczenia asan i pranajamy – czyli szybka poprawa zarówno formy fizycznej jak i stanu psychicznego. Spowodowało to eksplozję popularności tej formy ćwiczeń jako remedium na wady postawy, bóle kręgosłupa oraz stres i napięcie psychiczne wszechobecne w zachodnim świecie. Natychmiastowa poprawa formy fizycznej i psychicznej – odczuwalna już po kilku pierwszych sesjach – to w tej chwili główna motywacja, którą kierują się ludzie stawiający swoje pierwsze kroki na macie. Wielu na tym poprzestaje, ale zdarza się też, że kierując się na początku jedynie chęcią schudnięcia, człowiek zaczyna „przypadkiem” zmieniać dietę, nawyki, zachowanie, potem światopogląd i w końcu całe dotychczasowe życie… na lepsze, pełniejsze, dające znacznie więcej satysfakcji.

Sławni i bogaci ćwiczą jogę

W ostatnich dziesięcioleciach joga niewątpliwie cieszy się coraz większą popularnością na Zachodzie. W USA i w Europie Zachodniej regularnie ćwiczy jogę 5-7% społeczeństwa, w Polsce to wciąż poniżej 1%, ale ta liczba stale rośnie. Do popularności jogi w dużej mierze przyczyniają się osoby publiczne przyznające się do praktyki jogi, jak na przykład Sting czy Madonna, a w Polsce Magda Umer, Krzysztof Materna, Joanna Brodzik, Szymon Majewski, Katarzyna Grochola i wielu innych. Dzięki temu w pewnych kręgach praktyka jogi stała się po prostu modna – ale tak naprawdę każda motywacja jest dobra, żeby zacząć. Po kilku sesjach z dobrym nauczycielem zrozumiemy co joga może nam dać na zupełnie innych poziomach życia.

Joga w wersji zachodniej skupia się oczywiście głównie na walorach zdrowotnych i terapeutycznych, podczas gdy oryginalnie był to przede wszystkim system duchowy – ale prawdopodobnie współczesny człowiek Zachodu jest na tyle znerwicowany i zablokowany, że w pierwszej kolejności potrzebuje właśnie terapii i odzyskania psychicznej równowagi. A taki właśnie efekt przynosi praktyka jogi – podobnie jak praktyka Tai Chi czy Qi Gong – również coraz bardziej popularnych form ćwiczeń o chińskim rodowodzie.

Joga jest bez wątpienia niezwykle cennym dopełnieniem kultury Zachodu. Człowiekowi, który całkowicie zwrócił się na szukanie szczęścia jedynie w zewnętrznym świecie, wskazuje wartości, które tkwią także w jego wnętrzu i we wnętrzu innych ludzi. Nawet jeśli, idąc za sugestią BKS Iyengara, zatrzymamy się tylko na czwartym stopniu ośmiostopniowej ścieżki jogi, zyskamy takie wartości jak spokój, wewnętrzną stabilność, zdolność do prawdziwej miłości i przebaczenia. Paradoksalnie, to właśnie dzięki metodom jogi, chrześcijańska nauka o powszechnym miłowaniu bliźniego ma szansę wyjść spoza sfery czystej teorii i stać się naturalną częścią naszego codziennego doświadczenia.

Kiedy nadgarstki bolą…

dłoń na biurku
 
Spędzasz przed komputerem minimum 7 godzin dziennie, a zdarzają się sytuacje, że nawet i z 10. W domu też często odpoczywasz przed monitorem. Przedmiotem, który najczęściej trzymasz w ręku jest mysz komputerowa. Słyszałeś, że zespół cieśni kanału nadgarstka to dolegliwość pracowników biurowych, ale zastanawiasz się, czy ten problem może dotyczyć także Ciebie. Chcesz wiedzieć, jak to sprawdzić?
 
dłoń na biurku
 
 
NAJPIERW TROCHĘ MEDYCYNY
Brzuśce głównych mięśni poruszających dłonią leżą na przedramieniu. Siły z tych mięśni przekazywane są do ręki za pomocą długich ścięgien, czyli struktur łączących mięsień z kością. Osiem z nich przechodzi przez cieśń nadgarstka otaczając nerw pośrodkowy. Jeśli jeden z tych dziewięciu elementów jest w stanie zapalnym, wywiera nacisk na pozostałe struktury. W rezultacie może dojść do zaostrzającego się stanu zapalnego. W takiej sytuacji mówimy o zespole cieśni.
 
OBJAWY
Skąd właściwie wiadomo, że ból czy mrowienie w nadgarstku to zespół cieśni? Z lekarskiej diagnozy. Istnieje jednak szereg objawów które mogą świadczyć o tym, że ból, którego doświadczasz pisząc na komputerze, to właśnie zespół cieśni kanału nadgarstka. Objawami schorzenia jest np. ból oraz drętwienie ręki, szczególnie podczas pracy, a także nocą i przy podnoszeniu ręki do góry. Na ogół wynika on z długotrwałego napięcia mięśni, co powoduje ograniczony przepływ krwi, obrzęk, a w konsekwencji ograniczenie ruchomości w stawach dłoni.
 
 
DLACZEGO BOLI?
 
Przyczyn długotrwałego napięcia mięśniowego należy szukać w ciągłym, jednostajnym wykonywaniu powtarzających się ruchów. Z taką sytuacją mamy do czynienia właśnie w pracy biurowej przed komputerem. Nasze dłonie, nadgarstki i przedramiona znajdują się przez większość dnia w jednej ustalonej pozycji. Pisząc na klawiaturze lub używając myszy wykonujemy powtarzające się czynności setki jeśli nie tysiące razy dziennie.
 
 
DIAGNOZA
Badaniem różnicującym zespół cieśni kanału nadgarstka od innych jednostek chorobowych tego rejonu ciała jest elektromiografia. Pozwala ona ustalić możliwości przewodzenia przez nerw pośrodkowy impulsów elektrycznych. Złe przewodzenie objawia się bólem, mrowieniem ręki, osłabieniem mięśni – zwłaszcza zginacza i przeciwstawiacza kciuka. W wielu przypadkach mięśnie te ulegają atrofii.
 
 
Na czym polega leczenie zespołu cieśni kanału nadgarstka?
Leczenie przeciwzapalne bywa pomocne ale często nie jest wystarczające ze względu na nieskuteczne przekazywanie leków przeciwzapalnych w okolice ścięgien w związku z ich słabym unaczynieniem. Działanie chirurgiczne jest skuteczne, gdyż zwiększa przestrzeń w obrębie cieśni. Uważa się jednak, że stosowane powinno być tylko do najcięższych przypadków na rzecz innych form leczenia np. masażu. Bardzo dobre efekty – zarówno w stanach początkowych jak i zaawansowanych – dają zabiegi z zakresu rehabilitacji. Pomocna okaże się przede wszystkim terapia manualna, neuromobilizacja oraz poprawa ergonomii pracy przy biurku.
 
Pracuję przed komputerem, co mogę zrobić?
Jeśli nie musisz używać komputera, to postaraj się spędzać wolny czas w inny sposób – dasz w ten sposób odpocząć dłoniom i nadgarstkom od powtarzanych codziennie ruchów,
niekiedy ulgę przynosi założenie na nadgarstek ortezy – możesz używać jej w chwilach wyjątkowego natężenia pracy,
witamina B6 poprawia pracę układu nerwowego – być może wskazana będzie jej suplementacja w codziennej diecie,
zadbaj o higienę pracy – upewnij się, że krzesło jest ustawione na odpowiedniej wysokości w stosunku do biurka, że Twoje pozycja przed komputerem nie wymusza nadmiernego obciążenia nadgarstka – skoryguj ją w razie potrzeby,
pamiętaj o codziennej rozgrzewce dłoni i nadgarstków przed rozpoczęciem pracy na klawiaturze – kilka prostych ćwiczeń jak krążenie nadgarstkami, zaciskanie i otwieranie pięści czy zgięcia i wyprost palców to przydatna, codzienna procedura zmniejszająca ryzyko wystąpienia zespołu cieśni kanału nadgarstka,
dobierz odpowiednią dla siebie podkładkę pod nadgarstek – unikniesz dzięki niej przeciążeń, a praca z myszką będzie ergonomiczniejsza.
 
 
 
 
Autor: Anna Wachowicz

Spodziewany gość

fizjoterapeutka z pacjentem

Po krótkich wahaniach starsza pani odważyła się: zamówiła fizjoterapeutę do domu. We wtorkowe południe dzwonek wyrwał ją z fotela. Chwyciła zapisaną kartkę i cicho stawiając nogi w miękkich kapciach podeszła do drzwi. Przytknęła oko do wizjera. Zaskoczył ją widok normalnego człowieka, nie jakiegoś kudłatego szamana albo znachora z brodą Św. Mikołaja. Może nawet rozczarowała się. Uchyliła drzwi na długość łańcucha.

– Dzień dobry, nazywam się Tomasz Chomiuk, jestem fizjoterapeutą z MobileMed.

Spokojny ton i ciepły uśmiech uspokoiły ją trochę. Nazwisko, które podał przez telefon zgadzało się. Wygląd ze zdjęcia w gazecie chyba też.

– A czym dokładnie pan się zajmuje? – tu spojrzała na kartkę.

 –Terapią manualną, prowadzę zajęcia lecznicze dla osób starszych czyli kinezy-geronto-profilaktykę, jestem doktorem nauk medycznych – cierpliwie odparł Tomasz. Pani Magda już bez lęku otworzyła drzwi.

Szczupły i wysportowany Tomasz przestąpił próg i wniósł wielką czarną walizkę. Wyciągnął zadbaną dłoń na powitanie i pani Magda poczuła pewny uścisk. Lecz z wyczuciem. Gdzie on zrobi ten masaż? – zastanowiła się – tym dłoniom mogę powierzyć i gardło.

– Gdzie mogę rozstawić stół?

Na jej pytające spojrzenie Tomasz otworzył walizkę, a właściwie pokrowiec i wyjął składany stół do masażu. Pacjentka uśmiechnęła się i wskazała miejsce w niewielkim salonie.

– Potrzebuję skorzystać z łazienki, by przebrać się i umyć ręce.

Po kilku minutach profesjonalista w białej koszulce i czarnych, sportowych spodniach rozpoczął wywiad.

Po zabiegu i wskazaniach jak dbać o siebie między wizytami, pani Magda zastanawiała się:

fizjoterapeutka z pacjentem

Czy ugotować dodatkową porcję zupy?

Wizyta specjalisty od przyjmowania bliskiej osoby różni się tym, że nie musisz czuć się zobowiązana do gościnności i częstować fizjoterapeuty obiadem. On tego nie oczekuje i nie poprosi. Przyjechał, by zadbać o Ciebie.

Czego spodziewać się przed wizytą?

  • Specjalista zadzwoni do Ciebie, przedstawi się imieniem i nazwiskiem.
  • Poinformuje, że dzwoni z ramienia MobileMed.
  • Upewni się, że dodzwonił się do odpowiedniej osoby.
  • Zapyta, czy możesz w tej chwili rozmawiać.
  • Informacje o Tobie ujawni tylko Tobie lub upoważnionej przez Ciebie osobie.

Czego możesz oczekiwać

  • referencji o specjaliście (fizjoterapeucie, masażyście), który do Ciebie przyjedzie.
  • cennika i informacji o zniżkach
  • ustalenia formy płatności

W progu

  • Zobaczysz osobę w estetycznym, zwykłym ubiorze, która przedstawi się imieniem i nazwiskiem, poinformuje z jakiej jest firmy
  • Jeżeli zamówiłeś masaż, masażysta będzie miał ze sobą przenośny sprzęt: rozkładany stół do masażu, albo krzesełko w pokrowcu
  • Jeżeli zamówiłeś fizjoterapię: urządzenia do fizykoterapii, pomoce terapeutyczne, stół do masażu

Wygląd i zachowanie

  • Jasna, zwykle biała koszula i czarne sportowe spodnie bez kolorowych emblematów
  • Wyciszony telefon, by Wasze spotkanie przebiegło w komfortowych warunkach

Fizjoterapeutka, masażystka:

  • Dłonie fizjoterapeutki, masażystki charakteryzują krótkie paznokcie w naturalnym kolorze, niepokryte kolorowym lakierem. Zdrowy wygląd skóry i paznokci jest gwarancją dbania o higienę.
  • Perfumy, makijaż i biżuteria będą dyskretne. Długie włosy związane.
  • Bez pierścionków i bransolet.

Fizjoterapeuta, masażysta:

  • Krótkie, zadbane paznokcie
  • Prosta, pewna postawa

Nie musisz obawiać się, że

  • wtargnie nie proszony do domu
  • zacznie zwiedzać Twoje mieszkanie
  • zapyta, ile masz pieniędzy
  • zapyta, gdzie przechowujesz cenne rzeczy
  • zada niedyskretne pytania
  • zaproponuje usługi nie oparte na wiedzy medycznej (np. uzdrawianie siłą woli, albo takie, których nie potrafi uzasadnić)
  • będzie mówił zawile i niezrozumiale

Jak długo zostanie w domu fizjoterapeuta?

Profesjonalista pozostanie u Ciebie przez czas, który ustalicie, potrzebny do spokojnego przeprowadzenia zabiegów. Nie będzie próbował wprosić się na obiad. Ani kolację.

Ile będę miał/miała sprzątania po wizycie?

Fizjoterapeuta zadba o ład w miejscu pracy, czyli Twoim domu i pozostawi porządek.

O co poprosi Cię fizjoterapeuta?

  • O możliwość skorzystania z łazienki w celu:
  • przebrania się w uniform do pracy,
  • umycia rąk przed i po zabiegu
  • umycia sprzętu, który przywiózł i wykorzystał do pracy (np. miseczka na oliwkę)
  • Możliwość wyrzucenia do kosza na śmieci np. jednorazowego prześcieradła czy ręcznika papierowego spożytkowanego podczas zabiegu.
  • O ustalenie, na jakiej przestrzeni będziecie pracować (np. w którym pokoju odbędzie się wizyta)

Odnośnie Twojej osoby

  • Czy korzystałeś z usług masażu albo fizjoterapii
  • Zapyta o dokumentację medyczną od innych specjalistów, która pomoże ustalić najlepszy dla Ciebie sposób prowadzenia zabiegów
  • Wypełni kartę badania, czyli zawrze informacje o Twoim zdrowiu. Prowadzenie dokumentacji pomaga dokumentować proces leczenia i postępy, ich przebieg, trudności i pozytywne efekty

Po zabiegu:

  • Udzieli informacji i wskazówek, jak dbać o siebie między wizytami.
  • Na Twoje życzenie spisze je.

Pytaj, jeśli masz wątpliwości

Zakończenie wizyty

Warto, by wizyty, zwłaszcza jeśli celem jest rehabilitacja czy zabiegi lecznicze, odbywały się w regularnych odstępach czasu. Warto zaplanować ich przebieg z tym samym specjalistą, ponieważ będziecie na bieżąco komunikować postępy procesu leczenia

Zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa

Autor: Joanna Frąckiewicz

Widzieć rękami

Dotyk - blog o Corporate Wellness

nogi

Dotykasz nabitego balonika w kształcie dużego bakłażana. Ma napiętą, chłodną powierzchnię. Naciskasz go opuszką i zauważasz, że powierzchnia ugina się tworząc zagłębienie, a potem wraca do pierwotnego kształtu. Nakładasz na dłonie kilka kropel oliwki. Kładziesz na węższym końcu bakłażana, na twardym okrągłym obszarze skierowanym zaokrągleniem ku górze. Stąd, w żółwim tempie, przesuwasz rękami wzdłuż powierzchni bakłażana aż do zagłębienia, w którym zarysują się dwie struny po lewej i prawej stronie. Wykonujesz ruch trzy do pięciu razy.

Wracasz do twardej, zaokrąglonej powierzchni. Kładziesz dłonie pod nią, obejmując bakłażan po bokach. Łączysz i zginasz palce. Wyczuwasz przed opuszkami miękkie wałeczki. Przepychasz je w kierunku zaokrąglenia czując, jak zawartość balonika, konsystencją przypominająca budyń, przemieszcza się.

Warstwa budyniu spod powierzchni ustąpiła.

Właśnie przyniosłeś ulgę i poczucie lekkości kobiecie, której spuchły nogi po całym dniu spotkań z klientami.

 

Wykonałeś element zabiegu masażu: drenażu limfatycznego.

Balon w kształcie bakłażana to łydka. Twarda, zaokrąglona powierzchnia to pięta. Zagłębienie z dwoma strunami – dół podkolanowy i ścięgna mięśni nogi.

Budyń, czyli limfę, przepchnąłeś nad kostkami stopy, do ścięgna Achillesa i dalej przez łydkę do dołu podkolanowego. Zmobilizowałeś krążenie, usunąłeś obrzęk.

 

Co upiększy drenaż limfatyczny, w połączeniu ze zdrowym stylem życia?

  • Wygładzi pośladki, brzuch i uda objęte cellulitem
  • Poprawi odżywienie i koloryt skóry twarzy
  • Zlikwiduje obrzęki wokół oczu

 

Jakim problemom zaradzi drenaż limfatyczny?

  • przyniesie ulgę „ciężkim nogom”
  • usprawni krążenie limfy po zabiegach usunięcia węzłów chłonnych
  • usunie obrzęki pourazowe (po złamaniach, skręceniach, zwichnięciach)

 

Czemu zapobiegnie?

  • powstawaniu żylaków
  • ograniczy zaleganie obrzęków spowodowanych niewydolnością krążenia
  • chorobom infekcyjnym mobilizując układ odpornościowy

 

Jakie obszary ciała można masować?

  • twarz i dekolt
  • ręce
  • brzuch
  • nogi
  • pośladki

 

Czas zabiegu: 15-40 min zależnie od celu i części ciała

 

W trosce o bezpieczeństwo klienta, nie wykonamy drenażu limfatycznego gdy wystąpią:

  • ostre stany zapalne wirusowe i bakteryjne
  • grzybica, stany zapalne skóry i otwarte rany
  • skórne reakcje alergiczne
  • choroby zakaźne
  • zaawansowane zmiany arteriosklerotyczne

 

Skonsultujemy indywidualnie w przypadku:

  • nowotworów układu chłonnego
  • nowotworów z przerzutami
  • zespołu żyły głównej górnej

 

Autor: Joanna Frąckiewicz