Zadzwoń: +48 544 44 00 33, +48 604 999 333

Posty w kategorii May 2016

Kiedy nadgarstki bolą…

dłoń na biurku
 
Spędzasz przed komputerem minimum 7 godzin dziennie, a zdarzają się sytuacje, że nawet i z 10. W domu też często odpoczywasz przed monitorem. Przedmiotem, który najczęściej trzymasz w ręku jest mysz komputerowa. Słyszałeś, że zespół cieśni kanału nadgarstka to dolegliwość pracowników biurowych, ale zastanawiasz się, czy ten problem może dotyczyć także Ciebie. Chcesz wiedzieć, jak to sprawdzić?
 
dłoń na biurku
 
 
NAJPIERW TROCHĘ MEDYCYNY
Brzuśce głównych mięśni poruszających dłonią leżą na przedramieniu. Siły z tych mięśni przekazywane są do ręki za pomocą długich ścięgien, czyli struktur łączących mięsień z kością. Osiem z nich przechodzi przez cieśń nadgarstka otaczając nerw pośrodkowy. Jeśli jeden z tych dziewięciu elementów jest w stanie zapalnym, wywiera nacisk na pozostałe struktury. W rezultacie może dojść do zaostrzającego się stanu zapalnego. W takiej sytuacji mówimy o zespole cieśni.
 
OBJAWY
Skąd właściwie wiadomo, że ból czy mrowienie w nadgarstku to zespół cieśni? Z lekarskiej diagnozy. Istnieje jednak szereg objawów które mogą świadczyć o tym, że ból, którego doświadczasz pisząc na komputerze, to właśnie zespół cieśni kanału nadgarstka. Objawami schorzenia jest np. ból oraz drętwienie ręki, szczególnie podczas pracy, a także nocą i przy podnoszeniu ręki do góry. Na ogół wynika on z długotrwałego napięcia mięśni, co powoduje ograniczony przepływ krwi, obrzęk, a w konsekwencji ograniczenie ruchomości w stawach dłoni.
 
 
DLACZEGO BOLI?
 
Przyczyn długotrwałego napięcia mięśniowego należy szukać w ciągłym, jednostajnym wykonywaniu powtarzających się ruchów. Z taką sytuacją mamy do czynienia właśnie w pracy biurowej przed komputerem. Nasze dłonie, nadgarstki i przedramiona znajdują się przez większość dnia w jednej ustalonej pozycji. Pisząc na klawiaturze lub używając myszy wykonujemy powtarzające się czynności setki jeśli nie tysiące razy dziennie.
 
 
DIAGNOZA
Badaniem różnicującym zespół cieśni kanału nadgarstka od innych jednostek chorobowych tego rejonu ciała jest elektromiografia. Pozwala ona ustalić możliwości przewodzenia przez nerw pośrodkowy impulsów elektrycznych. Złe przewodzenie objawia się bólem, mrowieniem ręki, osłabieniem mięśni – zwłaszcza zginacza i przeciwstawiacza kciuka. W wielu przypadkach mięśnie te ulegają atrofii.
 
 
Na czym polega leczenie zespołu cieśni kanału nadgarstka?
Leczenie przeciwzapalne bywa pomocne ale często nie jest wystarczające ze względu na nieskuteczne przekazywanie leków przeciwzapalnych w okolice ścięgien w związku z ich słabym unaczynieniem. Działanie chirurgiczne jest skuteczne, gdyż zwiększa przestrzeń w obrębie cieśni. Uważa się jednak, że stosowane powinno być tylko do najcięższych przypadków na rzecz innych form leczenia np. masażu. Bardzo dobre efekty – zarówno w stanach początkowych jak i zaawansowanych – dają zabiegi z zakresu rehabilitacji. Pomocna okaże się przede wszystkim terapia manualna, neuromobilizacja oraz poprawa ergonomii pracy przy biurku.
 
Pracuję przed komputerem, co mogę zrobić?
Jeśli nie musisz używać komputera, to postaraj się spędzać wolny czas w inny sposób – dasz w ten sposób odpocząć dłoniom i nadgarstkom od powtarzanych codziennie ruchów,
niekiedy ulgę przynosi założenie na nadgarstek ortezy – możesz używać jej w chwilach wyjątkowego natężenia pracy,
witamina B6 poprawia pracę układu nerwowego – być może wskazana będzie jej suplementacja w codziennej diecie,
zadbaj o higienę pracy – upewnij się, że krzesło jest ustawione na odpowiedniej wysokości w stosunku do biurka, że Twoje pozycja przed komputerem nie wymusza nadmiernego obciążenia nadgarstka – skoryguj ją w razie potrzeby,
pamiętaj o codziennej rozgrzewce dłoni i nadgarstków przed rozpoczęciem pracy na klawiaturze – kilka prostych ćwiczeń jak krążenie nadgarstkami, zaciskanie i otwieranie pięści czy zgięcia i wyprost palców to przydatna, codzienna procedura zmniejszająca ryzyko wystąpienia zespołu cieśni kanału nadgarstka,
dobierz odpowiednią dla siebie podkładkę pod nadgarstek – unikniesz dzięki niej przeciążeń, a praca z myszką będzie ergonomiczniejsza.
 
 
 
 
Autor: Anna Wachowicz

Spodziewany gość

fizjoterapeutka z pacjentem

Po krótkich wahaniach starsza pani odważyła się: zamówiła fizjoterapeutę do domu. We wtorkowe południe dzwonek wyrwał ją z fotela. Chwyciła zapisaną kartkę i cicho stawiając nogi w miękkich kapciach podeszła do drzwi. Przytknęła oko do wizjera. Zaskoczył ją widok normalnego człowieka, nie jakiegoś kudłatego szamana albo znachora z brodą Św. Mikołaja. Może nawet rozczarowała się. Uchyliła drzwi na długość łańcucha.

– Dzień dobry, nazywam się Tomasz Chomiuk, jestem fizjoterapeutą z MobileMed.

Spokojny ton i ciepły uśmiech uspokoiły ją trochę. Nazwisko, które podał przez telefon zgadzało się. Wygląd ze zdjęcia w gazecie chyba też.

– A czym dokładnie pan się zajmuje? – tu spojrzała na kartkę.

 –Terapią manualną, prowadzę zajęcia lecznicze dla osób starszych czyli kinezy-geronto-profilaktykę, jestem doktorem nauk medycznych – cierpliwie odparł Tomasz. Pani Magda już bez lęku otworzyła drzwi.

Szczupły i wysportowany Tomasz przestąpił próg i wniósł wielką czarną walizkę. Wyciągnął zadbaną dłoń na powitanie i pani Magda poczuła pewny uścisk. Lecz z wyczuciem. Gdzie on zrobi ten masaż? – zastanowiła się – tym dłoniom mogę powierzyć i gardło.

– Gdzie mogę rozstawić stół?

Na jej pytające spojrzenie Tomasz otworzył walizkę, a właściwie pokrowiec i wyjął składany stół do masażu. Pacjentka uśmiechnęła się i wskazała miejsce w niewielkim salonie.

– Potrzebuję skorzystać z łazienki, by przebrać się i umyć ręce.

Po kilku minutach profesjonalista w białej koszulce i czarnych, sportowych spodniach rozpoczął wywiad.

Po zabiegu i wskazaniach jak dbać o siebie między wizytami, pani Magda zastanawiała się:

fizjoterapeutka z pacjentem

Czy ugotować dodatkową porcję zupy?

Wizyta specjalisty od przyjmowania bliskiej osoby różni się tym, że nie musisz czuć się zobowiązana do gościnności i częstować fizjoterapeuty obiadem. On tego nie oczekuje i nie poprosi. Przyjechał, by zadbać o Ciebie.

Czego spodziewać się przed wizytą?

  • Specjalista zadzwoni do Ciebie, przedstawi się imieniem i nazwiskiem.
  • Poinformuje, że dzwoni z ramienia MobileMed.
  • Upewni się, że dodzwonił się do odpowiedniej osoby.
  • Zapyta, czy możesz w tej chwili rozmawiać.
  • Informacje o Tobie ujawni tylko Tobie lub upoważnionej przez Ciebie osobie.

Czego możesz oczekiwać

  • referencji o specjaliście (fizjoterapeucie, masażyście), który do Ciebie przyjedzie.
  • cennika i informacji o zniżkach
  • ustalenia formy płatności

W progu

  • Zobaczysz osobę w estetycznym, zwykłym ubiorze, która przedstawi się imieniem i nazwiskiem, poinformuje z jakiej jest firmy
  • Jeżeli zamówiłeś masaż, masażysta będzie miał ze sobą przenośny sprzęt: rozkładany stół do masażu, albo krzesełko w pokrowcu
  • Jeżeli zamówiłeś fizjoterapię: urządzenia do fizykoterapii, pomoce terapeutyczne, stół do masażu

Wygląd i zachowanie

  • Jasna, zwykle biała koszula i czarne sportowe spodnie bez kolorowych emblematów
  • Wyciszony telefon, by Wasze spotkanie przebiegło w komfortowych warunkach

Fizjoterapeutka, masażystka:

  • Dłonie fizjoterapeutki, masażystki charakteryzują krótkie paznokcie w naturalnym kolorze, niepokryte kolorowym lakierem. Zdrowy wygląd skóry i paznokci jest gwarancją dbania o higienę.
  • Perfumy, makijaż i biżuteria będą dyskretne. Długie włosy związane.
  • Bez pierścionków i bransolet.

Fizjoterapeuta, masażysta:

  • Krótkie, zadbane paznokcie
  • Prosta, pewna postawa

Nie musisz obawiać się, że

  • wtargnie nie proszony do domu
  • zacznie zwiedzać Twoje mieszkanie
  • zapyta, ile masz pieniędzy
  • zapyta, gdzie przechowujesz cenne rzeczy
  • zada niedyskretne pytania
  • zaproponuje usługi nie oparte na wiedzy medycznej (np. uzdrawianie siłą woli, albo takie, których nie potrafi uzasadnić)
  • będzie mówił zawile i niezrozumiale

Jak długo zostanie w domu fizjoterapeuta?

Profesjonalista pozostanie u Ciebie przez czas, który ustalicie, potrzebny do spokojnego przeprowadzenia zabiegów. Nie będzie próbował wprosić się na obiad. Ani kolację.

Ile będę miał/miała sprzątania po wizycie?

Fizjoterapeuta zadba o ład w miejscu pracy, czyli Twoim domu i pozostawi porządek.

O co poprosi Cię fizjoterapeuta?

  • O możliwość skorzystania z łazienki w celu:
  • przebrania się w uniform do pracy,
  • umycia rąk przed i po zabiegu
  • umycia sprzętu, który przywiózł i wykorzystał do pracy (np. miseczka na oliwkę)
  • Możliwość wyrzucenia do kosza na śmieci np. jednorazowego prześcieradła czy ręcznika papierowego spożytkowanego podczas zabiegu.
  • O ustalenie, na jakiej przestrzeni będziecie pracować (np. w którym pokoju odbędzie się wizyta)

Odnośnie Twojej osoby

  • Czy korzystałeś z usług masażu albo fizjoterapii
  • Zapyta o dokumentację medyczną od innych specjalistów, która pomoże ustalić najlepszy dla Ciebie sposób prowadzenia zabiegów
  • Wypełni kartę badania, czyli zawrze informacje o Twoim zdrowiu. Prowadzenie dokumentacji pomaga dokumentować proces leczenia i postępy, ich przebieg, trudności i pozytywne efekty

Po zabiegu:

  • Udzieli informacji i wskazówek, jak dbać o siebie między wizytami.
  • Na Twoje życzenie spisze je.

Pytaj, jeśli masz wątpliwości

Zakończenie wizyty

Warto, by wizyty, zwłaszcza jeśli celem jest rehabilitacja czy zabiegi lecznicze, odbywały się w regularnych odstępach czasu. Warto zaplanować ich przebieg z tym samym specjalistą, ponieważ będziecie na bieżąco komunikować postępy procesu leczenia

Zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa

Autor: Joanna Frąckiewicz

Widzieć rękami

Dotyk - blog o Corporate Wellness

nogi

Dotykasz nabitego balonika w kształcie dużego bakłażana. Ma napiętą, chłodną powierzchnię. Naciskasz go opuszką i zauważasz, że powierzchnia ugina się tworząc zagłębienie, a potem wraca do pierwotnego kształtu. Nakładasz na dłonie kilka kropel oliwki. Kładziesz na węższym końcu bakłażana, na twardym okrągłym obszarze skierowanym zaokrągleniem ku górze. Stąd, w żółwim tempie, przesuwasz rękami wzdłuż powierzchni bakłażana aż do zagłębienia, w którym zarysują się dwie struny po lewej i prawej stronie. Wykonujesz ruch trzy do pięciu razy.

Wracasz do twardej, zaokrąglonej powierzchni. Kładziesz dłonie pod nią, obejmując bakłażan po bokach. Łączysz i zginasz palce. Wyczuwasz przed opuszkami miękkie wałeczki. Przepychasz je w kierunku zaokrąglenia czując, jak zawartość balonika, konsystencją przypominająca budyń, przemieszcza się.

Warstwa budyniu spod powierzchni ustąpiła.

Właśnie przyniosłeś ulgę i poczucie lekkości kobiecie, której spuchły nogi po całym dniu spotkań z klientami.

 

Wykonałeś element zabiegu masażu: drenażu limfatycznego.

Balon w kształcie bakłażana to łydka. Twarda, zaokrąglona powierzchnia to pięta. Zagłębienie z dwoma strunami – dół podkolanowy i ścięgna mięśni nogi.

Budyń, czyli limfę, przepchnąłeś nad kostkami stopy, do ścięgna Achillesa i dalej przez łydkę do dołu podkolanowego. Zmobilizowałeś krążenie, usunąłeś obrzęk.

 

Co upiększy drenaż limfatyczny, w połączeniu ze zdrowym stylem życia?

  • Wygładzi pośladki, brzuch i uda objęte cellulitem
  • Poprawi odżywienie i koloryt skóry twarzy
  • Zlikwiduje obrzęki wokół oczu

 

Jakim problemom zaradzi drenaż limfatyczny?

  • przyniesie ulgę „ciężkim nogom”
  • usprawni krążenie limfy po zabiegach usunięcia węzłów chłonnych
  • usunie obrzęki pourazowe (po złamaniach, skręceniach, zwichnięciach)

 

Czemu zapobiegnie?

  • powstawaniu żylaków
  • ograniczy zaleganie obrzęków spowodowanych niewydolnością krążenia
  • chorobom infekcyjnym mobilizując układ odpornościowy

 

Jakie obszary ciała można masować?

  • twarz i dekolt
  • ręce
  • brzuch
  • nogi
  • pośladki

 

Czas zabiegu: 15-40 min zależnie od celu i części ciała

 

W trosce o bezpieczeństwo klienta, nie wykonamy drenażu limfatycznego gdy wystąpią:

  • ostre stany zapalne wirusowe i bakteryjne
  • grzybica, stany zapalne skóry i otwarte rany
  • skórne reakcje alergiczne
  • choroby zakaźne
  • zaawansowane zmiany arteriosklerotyczne

 

Skonsultujemy indywidualnie w przypadku:

  • nowotworów układu chłonnego
  • nowotworów z przerzutami
  • zespołu żyły głównej górnej

 

Autor: Joanna Frąckiewicz

Ruch w dobrym nastroju

spacer

spacer

 

Ćwicząc łatwo możemy wyciszyć emocje, odprężyć się, poczuć radość i zadowolenie. Kojący wpływ wysiłku fizycznego na psychikę znają nie tylko sportowcy. Także ci, którzy systematycznie zażywają ruchu.

 

Badania naukowe wykazały, że samopoczucie osób cierpiących na łagodną depresję poprawia się, jeśli regularnie chodzą na długie spacery, biegają, jeżdżą na rowerze, tańczą. Dzieje się tak dlatego, że ruch pobudza komórki mózgu do wydzielania endorfin – chemicznej substancji, która działa jak narkotyk. Pod wpływem tej wewnętrznej morfiny czujemy przypływ energii i dobrego humoru. Jest nam miło, radośnie, jakbyśmy byli na lekkim haju. Stan zadowolenia, by nie powiedzieć euforii, potęguje jeszcze poczucie siły, jaką daje nam coraz lepsza kondycja fizyczna. Odzyskujemy kontrolę nad swoim ciałem, a tym samym pewność, że lepiej panujemy nad własnym życiem.

 

Systematyczny trening fizyczny to jeden z najlepszych naturalnych sposobów redukujących stres. I nie chodzi tu o sportową superaktywność. Najważniejsze, by ćwiczyć regularnie, najlepiej codziennie, przez minimum pół godziny. Tylko wtedy dobroczynne działanie endorfin na naszą psychikę utrzymywać się będzie przez dłuższy czas.

 

Dla poprawy nastroju najlepsze są ćwiczenia wytrzymałościowe. Wspomniane już spacery, żwawe marsze, jazda na rowerze, jogging, skakanie ze skakanką oraz taniec. Tańcząc angażujemy nie tylko mięśnie, także zmysły. Muzyka zachęca do ruchu, a jednocześnie tworzy nastrój. Nogi podążają za rytmem, ciało nabiera elastyczności, odzyskuje swobodę. Ktoś, kto często tańczy, niekoniecznie w dyskotekach, czy na parkietach sal tanecznych, także w domu przy dźwiękach ulubionych melodii, porusza się harmonijnie, z wdziękiem, ma szczupłą sylwetkę i przeważnie znakomity humor.

Obolałe i opuchnięte nogi – jak sobie pomóc w realiach codziennej pracy za biurkiem

odpoczynek z nogami w górze

Praca siedząca dotyczy 70% osób aktywnych zawodowo (za: http://zdrowie.med.pl/siedzenie/zastanow.html). Długotrwały bezruch niewyobrażalnie obciąża nasz organizm. Boli nas kręgosłup, bolą nadgarstki, wreszcie – bolą nogi. Po 6-8 godzinach siedzenia często skarżymy się na tą przykrą przypadłość. Obolałe, opuchnięte nogi dokuczają często już wczesnym popołudniem i nie pozwalają nam odpocząć po ciężkim dniu pracy.

PRZYCZYNY BÓLU

Przyczyną bólu jest zaburzony obieg krwi w koniczynach. By, pomimo grawitacji, krew właściwie krążyła po krwioobiegu potrzebna jest w koniczynach praca pompy mięśniowej. Mięśnie pracują jednak tylko, jeśli się ruszamy. Kiedy zbyt długo siedzimy, przepływ krwi spowalnia, a jej ciśnienie zwiększa się. Żyły i zastawki narażone są na uszkodzenie. Reakcja obronna organizmu je przed tym chroni ale nic za darmo. Wyrównujące ciśnienie odprowadzanie wody z krwi do tkanek sprawia, że nasze nogi puchną. Zaczynamy odczuwać ból. JAK SOBIE POMÓC TAK W MIEJSCU PRACY JAK I W DOMU Odpowiedź jest oczywista. Trzeba się ruszać. Sport jest najlepszym na tą dolegliwość lekarstwem. Wystarczy regularna aktywność fizyczna i problem obolałych nóg znikanie. Jeśli jednak nie starcza nam na to czasu, a obowiązki służbowe przykuwają nas do biurka na te 8 godzin dziennie, zdecydujmy się chociaż na energiczny spacer np. wysiadając przystanek wcześniej w drodze z pracy do domu. Jeśli wybieramy się na lunch to tylko pieszo, no i wszędzie gdzie się da wybierajmy schody zamiast windy. Przy siedzącym trybie życia trzeba pamiętać, by robić sobie co jakiś czas przerwy. Wstawać, przemieszczać się. Nie siedźmy też na podwiniętych nogach i nie zakładajmy nogi na nogę – każda z tej pozycji utrudnia przepływ krwi. Najlepiej by nasze stopy były w stałym ruchu. Ruszajmy nimi pod biurkiem. Wspinajmy się na palce, wykonujmy koliste ruchy. Wszystkie te czynności, z pozoru błahe, naprawdę przyniosą nam ulgę. Po pracy zaś pomóc może odpoczynek z nogami w górze lub chłodna kąpiel stóp. Warto zadbać o sylwetkę i zgubić zbędne kilogramy. Koniecznie odstawmy sól – zatrzymuje wodę w organizmie. No i pijmy jak najwięcej wody – nie tylko oczyszcza organizm z toksyn ale i rozrzedza krew, której łatwiej wtedy krążyć po krwioobiegu. Można też sięgnąć po leki – farmaceutyka oferuje całą gamę maści, kremów i leków bez recepty, dedykowanych problemowi. Można zainwestować w odzież uciskającą lub też regularnie chodzić na masaże, które przywrócą prawidłowe funkcjonowanie naczyń limfatycznych i krwionośnych. Polecamy drenaż limfatyczny z bezpłatnym dojazdem do Pacjenta wykonywany przez specjalistów MobileMedu: www.mobilemed.pl tel: +48 544 44 00 00, +48 604 999 555 biuro@mobilemed.pl Jeśli jednak, pomimo powyżej zaproponowanych działań, ból nie przechodzi, konieczna będzie wizyta u lekarza. Może mieć on bowiem podłoże dużo bardziej zaawansowane. Opuchnięte koniczyny mogą być objawem zakrzepicy żył, reakcją na leki ale i choroby nerek czy serca. Warto dokładnie obserwować swój organizm, by w porę zareagować i uniknąć niebezpiecznych powikłań.

odpoczynek z nogami w górze Autor: Lea Gorzkowska

Korzyści dla samopoczucia z aktywności fizycznej

ćwiczenia na plaży

..są oczywiste! Ale jeśli ktoś ma co do tego wątpliwości, przedstawiamy te najważniejsze:

1. Sport to zdrowie. Aktywność fizyczna pozwala nam uchronić się przed większością chorób. Wpływa na równowagę hormonalną, poprawia perystaltykę jelit (a o istocie jelit dla właściwego funkcjonowania organizmu można by pisać godzinami), ma gigantyczne znaczenie dla sprawności układu krążenia.

2. Sport to zadbana sylwetka, a zadbana sylwetka to dobre samopoczucie – tak psychiczne jak i fizyczne. Osoby otyłe częściej zapadają na choroby bezpośrednio lub pośrednio związane z nadwagą. Mają też niższe poczucie własnej wartości i częstsze problemy z codziennym funkcjonowaniem – szybciej łapią zadyszkę, szybciej się męczą.

3. Ruch dotlenia. Dotleniony organizm ma więcej energii. Dzięki temu jest więc wydajniejszy, a wydajność to jedna z najbardziej pożądanych kompetencji na rynku pracy. Tu mała podpowiedź dla Pracodawców – zapraszamy do zapoznania się z usługą Corporate Wellness na www.corporate-wellness.pl. Firma MobileMed może zorganizować dla Państwa pracowników kompleksowy warsztat teoretyczno praktyczny uwzględniający takie elementy jak – diagnostyka stanu zdrowia i wydajności organizmu, konsultacje z lekarzami medycyny sportu, warsztaty pogłębiające wiedzę pracowników dotyczącą wpływu aktywności fizycznej na ich zdrowie i życie, filmy instruktarzowe i całą gamę propozycji, jak promować aktywność fizyczną też w miejscu pracy.

Zapraszamy do kontaktu: Corporate Wellness by MobileMed tel. kom.: +48 604 999 333 e-mail: biuro@mobilemed.pl  4. Sport doskonale wzmacnia nasz układ odpornościowy. Regularnie trenujac przyzwyczajamy organizm do zmiennych warunkow cieplnych, przy jednoczesnej intensywnej wentylacji płucnej i przyspieszonym metaboliźmie. To wspaniałe trio do hartowania organizmu. Podobnie z układem mięśniowo – kostnym. Na uciążliwe bóle kręgosłupa czy kończyn (tu odsyłamy do artykułów z zakładki BODY WELLNESS na naszym blogu) cierpią głównie osoby, które nie podejmują żadnej aktywności fizycznej.

5. Aktywność fizyczna oczyszcza nasz organizm. W trakcie ruchu poprawia się metabolizm, a komórki szybciej się regenerują i oczyszczają, uniemożliwiając zaleganie odpadów i toksyn w organizmie i tworzenie przez to środowiska dla rozwoju chorób.

6. Ruch wyzwala endorfiny – hormony szczęścia, które zapewniają nam lepsze samopoczucie. Wytwarzane są one w ośrodkowym układzie nerwowym już przy minimalnym wysiłku fizycznym. Warto go podjąć, by poczuć się lepiej w przeładowanej obowiązkami i stresem rzeczywistości. 7. I w końcu ćwiczenia usprawniają również zapomniany w dzisiejszych czasach mięsień.. silnej woli. Konsekwencji i dyscypliny warto uczyć się bowiem na każdym kroku. Zatem ruszajmy się, bo aktywność fizyczna jest dla nas tylko z korzyścią.

ćwiczenia na plaży

Autor: Lea Gorzkowska

Profilaktyka kręgosłupa a aktywność fizyczna

gimnastykująca się postać
W jednym z ostatnich artykułów (do którego Państwa odsyłamy: http://corporate-wellness.pl/body-wellness-szczegoly-126.h) podpowiadaliśmy jak radzić sobie z bólami kręgosłupa podczas wielogodzinnej pracy przy biurku. Dzisiaj chcielibyśmy zwrócić uwagę na profilaktykę po godzinach pracy. Wprawdzie podczas pracy możemy zrobić naprawdę wiele dla kondycji naszych pleców, to jednak działania w czasie wolnym mają kilkukrotnie większą skuteczność. Mamy tu oczywiście na myśli aktywność fizyczną, która ma zbawienny wpływ na nasz układ mięśniowo – kostny.
 
Zanim jednak podpowiemy, jakie dyscypliny sportu polecane są osobom, których kręgosłup bywa w wyniku siedzącej pracy mocno obciążany, wyjaśnijmy, że nie ma czegoś takiego, jak ćwiczenia czy zajęcia dla osób z permanentnym bólem kręgosłupa. Zasada jest prosta – brak bólu pleców pozwala na uprawianie dowolnej dyscypliny sportu, jeśli zaś stale dokucza nam ból kręgosłupa – w pierwszej kolejności zdecydujmy się na leczenie u specjalisty i sięgnijmy po poradę np. u lekarza medycyny sportowej.
 
 
OD CZEGO ZACZĄĆ?
 
Narzekanie na brak czasu to najpowszechniejsza wymówka, by się nie ruszać. W rzeczywistości wystarczy odrobinę lepsza organizacja dnia. Wtedy bez problemu uda się wygospodarować pół godziny czy godzinę, które możemy przeznaczyć na ćwiczenia. Następnie wybierzmy formę aktywności, która najbardziej nam odpowiada i sprawi nam faktyczną przyjemność. Jeżeli będziemy podchodzili do sportu bez zaangażowania, traktując ćwiczenia jako konieczność, nie mamy co liczyć na poprawę naszej kondycji i stanu zdrowia. Warto próbować i szukać najlepszego rozwiązania, które być może pochłonie nas na tyle, że stanie się naszym hobby. Wtedy sukces jest murowany!
 
 
WYBÓR DYSCYPLINY
 
Jeśli do tej pory nie doskwiera nam ból pleców, nasze możliwości są praktycznie nieograniczone, gdyż wybór form aktywności jest ogromny. Natomiast są pewne formy aktywności, które ze względu na małe ryzyko urazowości są szczególnie polecane dla osób mających epizodyczne dolegliwości kręgosłupa. Należą do nich między innymi:
 
– zajęcia nazywane najczęściej „zdrowy kręgosłup” lub „zdrowe plecy”. Powinny być one prowadzone przez wykwalifikowanych terapeutów lub trenerów o bardzo dobrej znajomości anatomii i mechaniki ciała człowieka w odniesieniu do kręgosłupa.
 
– równie korzystne będą zajęcia typu pilates lub joga, które zawierają w sobie wiele elementów z zajęć wyżej wspomnianych, a ich zakres działania obejmuje całe ciało. Będzie to świetna forma dla osób, u których ból pleców powodowany jest przez struktury oddalone od kręgosłupa.
 
– kolejną aktywnością wartą uwagi jest pływanie i zajęcia w wodzie typu aqua fitness. Środowisko wodne stwarza dobre warunki zmniejszające obciążenie struktur naszego ciała, a zarazem tworzy opór zmuszający nasze mięśnie do pracy.
 
Należy jednak pamiętać, że żadna z wyżej wymienionych dyscyplin nie jest lekarstwem na schorzenia kręgosłupa, a profilaktycznie wspiera nasze plecy. Jeśli cierpimy na bóle kręgosłupa bezwzględnie powinniśmy skonsultować wybraną dyscyplinę sportu ze specjalistą.
 
Dla osób pracujących w pozycji siedzącej wartym uwagi są także wszelkiego rodzaju wałki i piłki do automasażu (ang. SMR – self myofascial release), do których zaliczamy min. tak zwane rollery (ang. foam roller). Wprawdzie trening z nimi nie wpłynie znacznie na poprawę naszej wydolności, to jednak pozwoli nam na zwiększenie naszej elastyczności, zmniejszenie napięcia tkanek, a co za tym idzie także obniżenie napięcia układu nerwowego. W przypadku ludzi pracujących w pozycji statycznej, którym nieobca jest spora dawka stresu i wyraźne zmęczenie organizmu, tego typu trening w połączeniu ze stretchingiem lub jogą, może okazać się dużo korzystniejszy niż np. dynamiczne formy ruchu.
 
Pamiętajmy, że najważniejszy jest odpowiedni dobór aktywności do własnych możliwości i potrzeb, gdyż zła decyzja może zamiast pomóc, jeszcze pogorszyć stan naszego zdrowia. Jeśli borykamy się z bólem kręgosłupa, przy doborze właściwej dla nas formy sportu koniecznie powinniśmy skorzystać z wiedzy i usług wykwalifikowanych fizjoterapeutów i trenerów. Jeśli nigdy wcześniej nie uprawialiśmy żadnej z form ruchu wymagającej wysiłku fizycznego, warto przed ich rozpoczęciem skonsultować swój stan zdrowia z lekarzem lub fizjoterapeutą oraz wykonać podstawowe badania diagnostyczne. Ciekawym rozwiązaniem może być przygotowanie takiego programu przez Pracodawcę w miejscu pracy. Corporate Wellness by Mobilemed to usługa prozdrowotnych programów dla pracowników, obejmująca między innymi kompleksowe badania diagnostyczne oraz szkolenia i warsztaty z zakresu ergonomii i profilaktyki kręgosłupa w pracy i poza nią. Zapraszamy do kontaktu:
 
Corporate Wellness by MobileMed tel. kom.: +48 604 999 333 e-mail: biuro@mobilemed.pl www.corporate-wellness.pl
 
gimnastykująca się postać
 
 
Autor: Mateusz Dzięgielewski

Ergonomia pracy biurowej

postać przy komputerze

Dzisiaj słów kilka o tym, jak możemy poprawić swoją pozycję za biurkiem w pracy czy w domu.

Dlaczego to takie ważne?

Pozycja siedząca wywiera bardzo niekorzystny wpływ na nasze ciało, szczególnie jeśli pozostajemy w niej nieprzerwanie przez wiele godzin. Aby być w pełni sprawnym, organizm potrzebuje stałej, codziennej dawki ruchu.

Konsekwencje długiego przebywania w pozycji siedzącej można by wymieniać i wymieniać. Po pierwsze bezruch wpływa na ograniczenie ruchomości bioder, a dokładniej – skrócenie tkanek odpowiadających za ruch zginania nóg. Skutkuje to nieprawidłowym ustawieniem miednicy podczas ruchu. Poruszając się nierównomiernie obciążamy tkanki w tej okolicy, co często objawia się bólem w dolnym odcinku kręgosłupa lub bioder.

Kolejny problem, dużo poważniejszy, to stały ucisk kręgosłupa, w tym krążków międzykręgowych. Struktura ta odżywiana jest w podobny sposób jak gąbka, która oddaje płyn gdy jest ściskana, aby następnie ten sam płyn (ale już z mikroskładnikami) pobrać z powrotem do swoich komórek. Tak się dzieje gdy kręgosłup jest „w ruchu”. Gdy siedzimy, siła działająca na kręgosłup powoduje stały nacisk na krążki, uniemożliwiając pobranie substancji odżywczych, co prowadzi do jego powolnego niszczenia.

Ciągłe przebywanie w jednej pozycji to także cios w stronę naszych tkanek powięziowych, a więc tych, które otaczają każdą strukturę naszego organizmu. Prowadzi to do ograniczenia ich możliwości ślizgowych, ograniczając ruch, w dalszej perspektywie prowadząc do wszelkiego rodzaju dolegliwości układu mięśniowo-powięziowego.

I w końcu, bierna pozycja to także problem dla układu krwionośnego, który musi sobie radzić w utrudnionych warunkach, a gdy sobie nie radzi, dochodzi do obrzęków, szczególnie w obrębie kończyn dolnych, odczuwanych jako „ciężkość nóg”, a nierzadko i dużej bolesności.

postać przy komputerze

Często pojawiają się takie terminy jak prawidłowa lub dobra pozycja siedząca. W tych stwierdzeniach jest niestety znaczne nadużycie, ponieważ przebywanie w pozycji siedzącej jest ogólnie niekorzystne dla człowieka. W dzisiejszych czasach, w dobie komputeryzacji, trudno sobie jednak wyobrazić, żeby zrezygnować z tej pozycji całkowicie. Mimo to jednak można zrobić wiele, aby siedzenie było mniej obciążające dla struktur naszego ciała. Wystarczy zastosować kilka prostych zasad stanowiących elementy ergonomii pracy biurowej. Oczywiście temat ten obejmuje zakres dużo większy, niż samo ustawienie fotela czy innych elementów wyposażenia biura, ale to właśnie na tym skupimy dziś naszą uwagę.

Od czego należy zacząć?

Najlepiej od naszych stóp. Powinny być ułożone całkowicie płasko na podłodze, aby podudzia nie wisiały w powietrzu.

Dalej zwracamy uwagę na okolice stawów kolanowych, a dokładnie dołu podkolanowego. Jeśli fotel będzie miał siedzisko zbyt głębokie, istnieje ryzyko, że krawędź uciśnie tę właśnie okolicę, którą przebiegają nerwy i naczynia krwionośne. Może to powodować odczucie szybszego zmęczenia nóg, a w dłuższym okresie także ich mrowienie i drętwienie. Minimalny kąt zgięcia kolan to 90 stopni, jednak zaleca się nieco więcej.

Kolejnym bardzo ważnym elementem jest okolica dolnej części pleców, a więc część lędźwiowo-krzyżowa kręgosłupa. Najlepszym rozwiązaniem byłoby utrzymanie wyprostowanych pleców bez podparcia, z zachowaniem naturalnych krzywizn. W praktyce jest to bardzo trudne, a wręcz niemożliwe podczas wielu godzin pracy. Dlatego ważne aby zadbać o odpowiednie podparcie wspomnianej okolicy, tak by dół pleców nie był uwypuklony w stronę oparcia.

Kolejny obszar, na który zwracamy uwagę, to okolica barków i rąk. Powinniśmy czuć, że nasze barki i ręce są zrelaksowane, na co niekorzystny wpływ będzie miało zbyt wysokie ustawienie podłokietników. Wymusza to stałe utrzymanie ramion blisko szyi, powodując sztywność całego segmentu.

Najwyżej położonym elementem tej układanki jest oczywiście głowa. Tu największy wpływ będzie miała odległość od monitora i/lub wady wzroku. Problem z odczytaniem treści ekranu sprawia, że zbliżamy się do monitora, zwiększając ciężar naszej głowy, który powoduje bardzo duże obciążenie mięśni szyi i górnej części pleców. Duże znaczenie ma także wysokość, na jakiej znajduje się ekran. Najlepszym rozwiązaniem jest takie ustawienie ekranu, gdzie obraz znajduje się na wysokości oczu lub nieco poniżej.

Ostatnia wskazówka dotyczy łącznika z narzędziem pracy, a więc dłoni i ich ułożenia na klawiaturze. Najmniej obciążającą pozycją dla naszych nadgarstków jest ustawienie neutralne, a więc takie, gdy przedramiona tworzą z nimi jedną linię.

Powyższe zasady z pewnością poprawią jakość twojej pozycji za biurkiem, a co za tym idzie także wydajność pracy. Pamiętaj jednak, że nie zastąpi to codziennej dawki ruchu i częstej zmiany pozycji, o czym była mowa w poprzednim artykule z tej serii: http://corporate-wellness.pl/body-wellness-szczegoly-114.html Jeśli jednak powyższe rady nie poprawiły komfortu twojej pracy i nadal odczuwasz różne dolegliwości bólowe, nie lekceważ ich. Jest to najlepszy moment aby skorzystać z pomocy fizjoterapeuty. (Fachową pomoc znajdziesz w wielu placówkach zajmujących się rehabilitacją. My zapraszamy do naszej: www.mobilemed.pl.)

Autor: Mateusz Dzięgielewski

Oko – jak o nie dbać?

badanie wzroku

Oczy są najważniejszym zmysłem człowieka. Tymczasem odnoszę wrażenie, że generalnie dbamy o nie raczej iluzorycznie. Zastrzeżenie to dotyczy zresztą całego naszego fizycznego jestestwa. Termin „profilaktyka” wciąż nagminnie pozostaje fikcją. Zapominamy, jak istotne są badania okulistyczne, nie wiemy kiedy je robić. Zatem podpowiadam – badamy:

– noworodki obciążone chorobami genetycznymi oraz wcześniaki, zwłaszcza przebywające w inkubatorze;

– 6-12 miesiąc – dzieci z zezem zbieżnym lub rozbieżnym;

– 3-5 lat – pierwsze badanie ostrości wzroku;

– 12-16 lat – ocena dna oka i wad wzroku;

– 20-40 lat – po urazach lub przy wszelkich zmianach widzenia;

– 40 lat – kontrola wzroku i (najczęściej) dobór okularów do czytania;

– 50-60 lat – regularne kontrole co 2 lata;

– po 65 roku życia – regularne kontrole każdego roku.

Uwaga: osoby z cukrzycą i nadciśnieniem powinny badać wzrok co rok, niezależnie od wieku.

badanie wzroku

Dbając o oczy należy zwrócić uwagę także na dietę. Uogólniając, jedzmy warzywa i owoce barwy pomarańczowej, zawierające:

luteinę – nie mam na myśli progesteronu, lecz żółto-pomarańczowy barwnik organiczny. Naturalnie występuje on przykładowo w żółtku i komórkach tłuszczowych, natomiast szczególnie obficie w takich roślinach jak szpinak, jarmuż, brokuł, aksamitka czy kukurydza. Chroni gałkę przed uszkodzeniami powodowanymi przez wolne rodniki.

zeaksantynę – obecna w siatkówce, siostrzany barwnik luteiny (w przyrodzie zazwyczaj występują razem),

– oraz dużo witamin E, Cbeta-karotenu (in. β-Karoten – organiczny związek chemiczny, prowitamina witaminy A).

Wymienię chociaż kilka: marchewka, dynia, morele, mango, papryka. Szczególnie cenne są antocyjany borówki (tzw. czarna jagoda).

Dane wskazują (2012 r.), że ilość luteiny dostarczanej organizmowi w diecie wynosi odpowiednio 1,7 mg dziennie w populacji amerykańskiej i 2,2 mg w  populacji europejskiej. Są to wartości zdecydowanie poniżej poziomu gwarantującego efektywne działania tego barwnika.

Dieta uboga w te składniki doprowadza do spadku ich ilości w tkankach oka i może być jednym z czynników rozwoju chorób związanych z zaburzeniami procesu widzenia: zwyrodnieniowe zapalenie plamki żółtej (AMD; Age-related Macular Degeneration) czy zaćma (katarakta).

Teoretycznie podstawowym, logicznym rozwiązaniem powinno być odpowiednie wzbogacenie diety, tymczasem apteki zapełnione są rozmaitymi suplementami, preparatami. Cóż, łatwiej sięgnąć po chemię niż zmienić nawyki żywieniowe. Z drugiej strony, lepszy rydz niż nic.

Najlepszym i najszerzej wykorzystywanym naturalnym źródłem do produkcji wysokiej klasy preparatów zawierających wysokie stężenie łatwo przyswajalnych zestryfikowanych form luteiny i zeaksantyny jest przedstawiciel rodziny astrowatych – aksamitka wysoka.

À propos, luteina i zeasantyna minimalizują efekt “zmęczonych oczu” przy pracy z komputerem.

W oczach wyczytasz wszystko / Każdą zmianę nastroju (…) / W oczach wszystko zobaczysz / Niczego skryć nie są w stanie; możliwe, że tak jest. Kusi mnie by wspomnieć o irydologii, dziale medycyny alternatywnej zajmującej się kompleksową oceną stanu zdrowia na podstawie wyglądu tęczówki. Realna skuteczność, wiarygodność irydologii pozostaje dyskusyjna, mimo to ulegnę pokusie, tak odrobinę. Przykładowo, irydolodzy twierdzą, że pojawienie się wokół tęczówki granatowej obwódki może być spowodowane złym krążeniem i nagromadzeniem dużej ilości toksyn w organizmie, co z kolei prowadzi do zmęczenia i ospałości. Rada: wraz z potem wydalamy z organizmu toksyny, należy więc wygospodarować na ćwiczenia co najmniej pół godziny w tygodniu. Nawet jeśli zwolennicy tej metody diagnozowania się mylą, to wprowadzenie w życie powyższej wskazówki uważam za słuszne. Z kolei, sińce pod oczami mogą oznaczać że organizm jest odwodniony, zaś opuchnięte oczy mogą sugerować kłopoty z nerkami.

Do oka/wzroku będę wracał w swoich tekstach. To…oczywiste.

PS. Wykorzystałem fragment wiersza Oczy zwierciadłem duszy autorstwa suzzi (patrz:  http://wiersze.kobieta.pl/wiersze/oczy-zwierciadlem-duszy-61687)

Autor: Krzysztof Pochwicki

O zagrożeniach wynikających z wielogodzinnej pracy przed komputerem słów kilka…

okulary na laptopie

Oko – jak o nie dbać? Część I.

 

Człowiek jest wzrokowcem. Nie będę przypominał budowy narządu wzroku. Zakładam, że podstawy „statystyczny” czytelnik pamięta ze szkoły. Gałka oczna jest większa niż się wydaje (przecież w większości tkwi w oczodole, spoczywając komfortowo na tłuszczowej wyściółce), jednak jej rozmiary i tak raczej nie przytłaczają: ma średnicę 22-24 mm, waży około 7-8 gramów. Gałki człowiek ma dwie, co stanowi ilość minimalną, zarazem wystarczającą, by mózg mógł stworzyć wrażenie głębi, trójwymiarowości otoczenia. Tak, tak – wrażenia. Dysponujemy więc ledwie 14-16 gramami substancji mieszczącej narząd o zdumiewających możliwościach – wzrok dostarcza mózgowi aż 85 procent wiedzy o świecie.

Tymczasem właśnie w świecie, który stworzyliśmy – zwanym coraz częściej antroposferą – wzrok poddawany jest nowym wyzwaniom, obciążeniom. Wszechobecne, sztuczne, zróżnicowane oświetlenie, noc zanieczyszczona światłem antropogennym, wyświetlacze, monitory, ekrany. Plaga krótkowzroczności, starczowzroczności (prezbiopii), powszechność zespołu suchego oka („suche oko”), to tylko najbardziej oczywiste skutki zmian.

okulary na laptopie

Poruszę niektóre wątki kojarzące mi się z tą problematyką.

Po pierwsze komputer. Niepostrzeżenie stał się elementem rzeczywistości, zarówno w domu jak i w pracy. Pożeracz czasu, zaborca. Istotne jest odpowiednie przygotowanie miejsca, gdzie korzystamy z komputera oraz wykształcenie pewnych nawyków. Nie należy zaniedbywać przerw (najskuteczniejsze są krótkie – 15-20 minut – ale częste), by oczy mogły odpocząć. Brak tych krótkich przerw jest jednym z głównych czynników prowadzących do krótkowzroczności wśród użytkowników komputerów.

Wynikiem zbyt długiej pracy przy komputerze mogą być następujące choroby oczu:

•          przemijająca krótkowzroczność oraz nasilanie się subiektywnie odczuwanych dolegliwości, takich jak „rozmazywanie” się obrazu, podwójne widzenie, pieczenie, ból oraz obiektywnie obserwowane łzawienie i zaczerwienie gałek ocznych,

•          zaburzenia ruchomości powiek,

•          stany zapalne powiek i spojówek,

•          zaburzenia wydzielania i odpływu łez,

•          zmiany zapalne i zwyrodnieniowe okolicy centralnej siatkówki,

•          oczopląs.

Stanowisko pracy powinno znajdować się na bezokiennej ścianie, bokiem do okna, by światło padało z lewej strony,  w odległości nie mniejszej niż metr. Na ekranie monitora nie może odbijać się światło, refleksy świetlne mają bowiem negatywny wpływ na wzrok, oczy się szybciej i bardziej dotkliwie męczą.

W naturze aktywność oka cechuje pewna dynamika. Przykładowo: patrzymy na obiekty znajdujące się w różnych odległościach. Zmusza to mięśnie oka do urozmaiconej pracy. Mięśnie – kolejny lekceważony element. Człowiek widzi dzięki aktywności siedmiu mięśni; sześć kontroluje ruch gałki ocznej, jeden – mięsień rzęskowy – odpowiada za zmianę kształtu soczewki (jest to tzw. akomodacja oka, czyli dostosowanie się oka do oglądania przedmiotów znajdujących się w różnych odległościach, tak aby na siatkówce powstawał ostry obraz przedmiotu). Mięśniom tym nie poświęcano zazwyczaj wiele uwagi. Do niedawna.

W roku 2007 w Wielkiej Brytanii wprowadzono dla sportowców reprezentujących ten kraj na letnich igrzyskach olimpijskich w Pekinie restrykcyjne testy i ćwiczenia mięśni oczu. Dowiedziono, że tenisiści, koszykarze, futboliści, hokeiści oraz gracze w krykieta, którzy ćwiczą wzrok, lepiej wypadają na zawodach. Ćwiczenia wzroku wzmacniają mięśnie oczu, poprawiają akomodację, poszerzają pole widzenia. Mózg uczy się szybciej i dokładniej reagować na bodźce, to zaś skraca czas reakcji.

badanie wzroku

Korzystając z komputera, ze wzrokiem skupionym na małym wycinku przestrzeni, pozostającym w stałej odległości, sprawiamy, że mięśnie oka przejawiają minimalną aktywność.

Sposobem na zmniejszanie negatywnego wpływu komputera na wzrok jest wykonywanie ćwiczeń relaksujących gałki ocznej podczas pracy.

Oto kilka przykładowych ćwiczeń:

  • mruganie powiekami co 3-5 sekund, w celu nawilżenia i oczyszczenia oczu. W wyniku tego ćwiczenia poprawia się ostrość widzenia, pomaga ono rozluźnić mięśnie twarzy i czoła, zapobiegając tendencji marszczenia brwi. W aptekach można kupić tzw. sztuczne łzy, które należy stosować w celu nawilżania gałek ocznych podczas długiej pracy przy komputerze. Wysychanie rogówki może spowodować nieodwracalne uszkodzenie wzroku, a nawet zanik wzroku,
  • oderwać co 2-3 min. wzrok od ekranu, popatrzeć w dal, zapobiegnie to zmęczeniu oczu,
  • starać się dostrzegać całe otoczenie, a nie patrzeć tylko w ekran, to również odpręża wzrok,
  • kreślenie wzrokiem poziomych ósemek,
  • zamknięcie powiek, zasłonięcie oczu dłońmi, tak aby docierało do nich jak najmniej światła – ćwiczenie to daje uczucie spokoju, relaksacji.

Bardzo dobrym pomysłem jest też nauka pisania bezwzrokowego (bez spoglądania na ekran).

Autor: Krzysztof Pochwicki

Zamiast dymka – masaż!

masaz na krzesełku

Denerwujecie się w pracy? Szef znowu ma pretensje, koleżanka nadepnęła na odcisk, robota wydaje się niekończącą opowieścią, nic tylko goniące terminy?

Potraficie się odstresować?

Statystyki wskazują, że większość z Was wyskakuje w takiej sytuacji na przysłowiowego dymka. Inni zajadają kłopoty, jeszcze inni wolą pobiegać. I o ile ten ostatni sposób wydaje się najzdrowszy o tyle słabo zastosować go w czasie pracy. Co do „dymkujacych” – ciężko obok tej grupy przejść obojętnie.

Jako spacerowiczkę rozkładają mnie na łopatki grupy obstawiające wejścia do biurowców lub maszerujący po chodnikach palacze delektujący się „świeżym” powietrzem, przy okazji roztaczając wokół nikotynową chmurę.

Jako koleżankę z pracy – zadziwia, jak często na tego dymka można tak wyskakiwać.. Choć może wpływ na tą ocenę ma już sam fakt, że nie przepadam za palaczami.

Jako szefa – drażni urywanie cennego czasu kosztem własnego zdrowia i efektywności w pracy.

A co, gdyby zamiast tych utartych, wszystkim znanych sposobów, zastosować masaż?

masaz na krzesełku

Tak.. Wyobrażam sobie teraz Waszą reakcję: Co? Masaż? W pracy?

A i owszem. Podobno w USA masaże realizowane podczas lunchowej przerwy biją rekordy popularności, a korporacje coraz częściej współpracują z masażystami. Oczywiście wszystko w myśl dbałości o psychofizyczną kondycję pracownika. Ale do sedna. Istnieje pewien rodzaj ekspresowego masażu (masaż work-site) wykonywanego w miejscu pracy. Odbywa się na specjalnym fotelu w pozycji siedzącej, bez potrzeby rozbierania się. Tym samym nie wymaga specjalnych przygotowań, a krótki czas trwania (ok. 15 minut) nie wpływa niekorzystnie na rytm pracy. Masażysta – używając dłoni, przedramion lub łokci – ma za zadanie rozluźnić napięte i przeciążone mięśnie karku, barków lub rąk. Co bezpośrednio przełoży się na poprawienie samopoczucia masowanej osoby.

Badania które przeprowadzono w Bowling Green State University zdają się potwierdzać zbawienny wpływ masażu. Zgodnie z nimi nawet tak krótki masaż ma wpływ na obniżenie ciśnienia, natomiast w International Journal of Neuroscience opublikowano wyniki badań wskazujące, że systematyczne korzystanie z usługi masażu w pracy wspomaga reakcje układu nerwowego, wpływa na szybsze rozwiązywanie problemów matematycznych, przyspiesza reakcje na bodźce.

Może obok tak popularnych, udostępnianych pracownikom kart wstępu na siłownię lub basen warto było by pomyśleć o abonamencie w zakresie ekspresowego masażu?

Wszystko wskazuje na dwubiegunowe korzyści płynące z takiej usługi. Odstresowany, skoncentrowany pracownik jest w stanie pracować efektywniej i wydajniej, a co za tym idzie szybciej i skuteczniej rozwiązuje problemy, które napotyka w codziennym korporacyjnym funkcjonowaniu. Po zabiegach masażu z pewnością także zmniejszą się dolegliwości bólowe spowodowane siedzącym trybem pracy a kontakt z doświadczonym masażystą zwiększy wiedzę w zakresie świadomości prozdrowotnej.

Podsumowując, efektywny pracownik równa się zadowolony pracodawca. Dlatego zachęcam – zamiast o wyjście na dymka lepiej poprosić o masaż.

Autor: Agnieszka Głowacka

Jak zapobiegać bólom kręgosłupa w pracy biurowej?

kręgosłup

Wiele godzin spędzonych za biurkiem, przebywanie stale w jednej pozycji, ból kręgosłupa i złe samopoczucie – tak często opisywana jest praca biurowa. Jednak czy rzeczywiście tak to musi wyglądać?

kręgosłup

Otóż niekoniecznie, ponieważ zależy to przede wszystkim od nas samych. Oczywiście ten rodzaj pracy wymusza utrzymywanie pozycji siedzącej, jednak nie oznacza to, że musimy przebywać w bezruchu w sposób mocno nieergonomiczny*. Osoby aktywne z reguły odczuwają mniejsze skutki pracy biurowej na swoje ciało, jednak żadna aktywność fizyczna nie jest w stanie zrównoważyć obciążeń wynikających z przebywania w fotelu przez dużą cześć dnia. Dlatego aby zmniejszyć dolegliwości bólowe lub zapobiec ich powstaniu, zapoznaj się z kilkoma cennymi radami:

1. Zadbaj o jak najlepszą pozycję za biurkiem – nie istnieje idealna pozycja siedząca, ponieważ ciało człowieka jest stworzone do ruchu, natomiast możemy ustawić swoje stanowisko pracy tak, aby ciało obciążane było jak najmniej. Ustaw monitor aby znajdował się na wprost Ciebie oraz na wysokości linii wzroku. Odległość od monitora powinna umożliwiać swobodne korzystanie z ekranu bez konieczności wychylania w przód. Dzięki temu głowa znajdzie się nad ciałem, zmniejszając obciążenie związane z jej ciągłym utrzymywaniem. Plecy powinny być delikatnie podparte o oparcie fotela, pozostając tym samym dość mocno wyprostowane, z zachowaniem naturalnych krzywizn.

2. Często zmieniaj pozycję – wystarczą niewielkie ruchy a dla twojego ciała będzie to znacznie lepsze od ‚zastygnięcia’ w jednej pozycji przez długi czas. Pomocne może być chociażby balansowanie ciała z jednego pośladka na drugi.

3. Ćwicz w pracy. Wydaje się to niemożliwe? Oczywiście nie chodzi o godzinny trening na sali czy jogging. Wystarczy, że co godzinę pracy wstaniesz od biurka i przez 2 minuty wykonasz kilka prostych ćwiczeń jak krążenia ramion i bioder oraz skręty głowy. Pomocny będzie także krótki spacer po korytarzu aby poprawić ukrwienie całego ciała.

4. Bądź aktywny – nie musisz być sportowcem aby być w dobrej kondycji. Wystarczy regularna, najlepiej codzienna aktywność jak spacer, trucht, yoga, pilates  lub streching. Jeśli jest to możliwe to  zastąp auto rowerem lub cześć drogi do pracy pokonuj pieszo.

5. Dieta – sposób w jaki się odżywiamy oraz nawodnienie organizmu ma ogromny wpływ na kondycję naszego ciała.  Siedząc nasz wydatek energetyczny ogranicza się do podstawowych czynności życiowych, dlatego spożywanie mało wartościowego jedzenia z duża ilością prostych węglowodanów obciąża dodatkowo nasz organizm.

6. Regeneracja – sen, sen i jeszcze raz sen. Pamiętaj aby dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość odpoczynku, szczególnie jeśli praca dostarcza dużą dawkę stresu oraz wymaga ciągłej koncentracji. Nasze złe samopoczucie i zmęczenie mocno wpływa na napięcie tkanek, w konsekwencji doprowadzając do bólu przeciążeniowego.

Pamiętaj aby nie zwlekać w przypadku pogarszania się dolegliwości bólowych. Wcześnie rozpoczęta rehabilitacja pozwoli Ci szybko pozbyć się problemów bólowych.

Autor: Mateusz Dzięgielewski

* Ergonomia to nauka zajmująca się dostosowaniem pracy do możliwości psychofizycznych człowieka tak, aby wykonywana ona była przy możliwie niskim obciążeniu organizmu i najbardziej efektywnie. Szerzej temat ergonomii opisany zostanie w kolejnym artykule.