Zadzwoń: +48 544 44 00 33, +48 604 999 333

Posty w kategorii May 2016

Wyższy standard biznesowych negocjacji

negocjacje

negocjacje

 

Jakość rozmów biznesowych zależy od wielu czynników. Kompetencje merytoryczne i komunikacyjne negocjatorów są ważne. Ale i miejsce, gdzie są prowadzone ma olbrzymie znaczenie dla ich przebiegu.

 

Biznesowa kolacja w zatłoczonej restauracji, dookoła gwar, papierosowy sztynks. Trudno rozmowom nadać charakter kuluarowy.  Po kolacji przyjemnie byłoby kontynuować je nieco w wygodniejszej konwencji. Niestety, nie ma jak przysiąść w lobby, bo ktoś już je zajął. Dobrze negocjujesz? Świetnie! Ale czy aby niedostosowane do biznesowych standardów miejsce nie obniża efektów twojej pracy.

 

Po pierwsze przestrzeń

Przestronna restauracja w dobrym stylu to doskonale zaplecze biznesowych rozmów. Oczywiście przemyślane wcześniej menu, stosowny dobór wina. Możesz skupić się na rozmowach, kelner i sommelier w jednym zadba jest ,,niezauważalny”, ale doskonale panuje nad wszystkim. Po kolacji przenosisz się swobodnie do niezatłoczonego Wine Baru, gdzie bogata oferta trunków podgrzewa rozmowę.

 

Po drugie dyskretnie

 

Nie każde biznesowe spotkania ma mieć charakter publiczny. Wygodnie czasem prowadzić rozmowy w VIP roomie. Dobrze jeśli dobra restauracja ma takie zaplecze. Kilka inteligentnie zaaranżowanych w przestrzeni, łatwo dostępnych, po uprzedniej rezerwacji. Dobrze jeśli mają osobne toalety i oczywiście serwis na odpowiednim poziomie.

 

Można też negocjować w SPA

Już w starożytnym Rzymie wysocy urzędnicy cezara spotykali się w Łaźni. Czy dziś jest to możliwe? Skoro interesy robi się na polu golfowym, lub po meczu Polo, to dlaczego nie w Saunie. Miejskie, ekskluzywne Spa, przestronne, wygodne. Rozluźnione ciało inaczej reaguje niż to spięte i w stresie. Interes życia, może łatwiej  przekonasz partnera biznesowego po relaksującym orientalnym rytuale: Polinezyjskim, Japońskim, Ajurwedyjskim.  Na miejscu doskonałe sushi i szampan, nie trzeba się spieszyć.

Corporate wellness w sieci

google
Korporacyjny wellness czyli dbanie o dobrostan pracownika nie jest już tylko modnym trendem w działaniach HR. Rozwijające się organizacje świadomie angażują się w działania corporate wellness, które są elementem ich długofalowych strategii. W Polsce odsetek firm, które dbają w ten sposób o pracownika i biznes jest wciąż niewielki (4%) ale tendencja ta zmienia się na lepsze.
 

Jeśli dopiero podejmują Państwo decyzję o profesjonalnym wdrożeniu corporate wellness w swoich organizacjach, podpowiadamy wybrane źródła, gdzie znaleźć można szczegółowe informacje o idei. Większość z nich to portale anglojęzyczne. Przypominamy, że koncepcja wellnessu korporacyjnego zrodziła się w Stanach Zjednoczonych, gdzie nie ma powszechnego dostępu do świadczeń medycznych, w wyniku czego koszty ubezpieczeń i opieki zdrowotnej są bardzo wysokie. Pracodawcy finansują pracownikom pakiety medyczne ale w dobie postępujących chorób cywilizacyjnych, ponoszą niemałe z tego tytułu koszty. Corporate wellness jest najlepszą odpowiedzią na ten problem. Poprawia zdrowia pracowników to ogromna oszczędność na kosztach opieki zdrowotnej.

strony internetowe dedykowane wellnessowi korporacyjnemu:
1. http://www.corporatewellnessmagazine.com/ – oficjalny, anglojęzyczny portal informacyjny Corporate Health & Wellness Associacion, gdzie znaleźć można mnóstwo artykułów dotyczących koncepcji i związanych z nią tematów dotyczących zdrowia fizycznego i psychicznego w miejscu pracy. Magazyn ma aż 300 000 czytelników on-line, z których połowa to stali odbiorcy posiadający prenumeratę.
 
2. http://healthyamericans.org – portal dotyczący zdrowia w Ameryce z biblioteką treści związanych z corporate – wellness. Wystarczy wpisać hasło do wyszukiwarki dostępnej na stronie, by odnaleźć teksty dotyczące idei.
 
3. http://naturalhealthcare.ca/http://www.corporatewellnesscanada.com/ – kanadyjskie portale z informacjami, produktami i usługami wellnessu korporacyjnego.
 
 
stowarzyszenia:
http://wellnessassociation.com/ Corporate Health and Wellness Association (CHWA), nazywane też Health and Wellness Association lub Corporate Wellness Association to organizacja typu non – profit skupiająca się na zarządzaniu tematem zdrowia w miejscu pracy. Uchodzą za największe tego typu stowarzyszenie nie tylko w Stanach ale i na świecie.
 
 
kongresy:
 
http://www.employerhealthcarecongress.com/ , podczas którego CHWA organizuje Corporate Wellness Conference. Konferencja jest jedną z największych tego typu w USA. Spotykają się na niej przedstawiciele wielu branż, by dzielić się doświadczeniami z zakresu wdrażania programów wellnessowych w swoich organizacjach.
 
 
tematyka zdrowia na portalach dedykowanych HRom lub zdrowiu, ktore coraz czesciej mają już dedykowane idei zakladki tematyczne:
 
1. http://hrstandard.pl/ (a tam zakładki: http://hrstandard.pl/tag/corporate-wellness/ i  http://hrstandard.pl/tag/zdrowie-pracownikow/ ) to największy w Polsce portal skierowany do osób związanych z branżą HR, zwierający mnóstwo informacji dotyczących najnowszych trendów, które jak w przypadku corporate – wellness mają strategiczne znaczenie dla działów HR w nowoczesnym biznesie.
 
2. International Healthcare Research Center http://www.healthcareresearchcenter.org/ – amerykańskie centrum badawcze typu non-profit, które prowadzi badania min. na temat stanu zdrowia pracowników w rodzimych organizacjach.
 
 
strony internetowe firm, które oferują rozwiązania corporate-wellness:
 
znakomitym źródłem informacji o wellnessie korporacyjnym są firmy, które takie usługi świadczą. Jedną z nich jest Corporate Wellness by MobileMed, której blog zawiera mnóstwo artykułów o koncepcji, jej wpływie na dobrostan pracownika i organizacji. Jeśli byliby Państwo zainteresowani ideą i sposobami na jej wrożenie, zapraszamy do kontaktu: tel. kom.: +48 604 999 333 e-mail: biuro@mobilemed.pl.
 
 
W dobie rozprzestrzeniających się chorób zawodowych, zmiany, która rządzi światem biznesu oraz niżu demograficznego w krajach rozwijających się corporate wellness staje się tematem nie tylko ważnym ale wręcz strategicznym. Nie dziwne więc, że pojawia się na ten temat coraz więcej informacji, a dedykowane artykuły można znaleźć na łamach większości poczytnych magazynów on-line i portali, nie tylko dotyczących zarządzania zasobami ludzkimi.
 
google
 
 
Autor: Lea Gorzkowska

Corporate wellness – coś dla ciała i ducha pracownika

kamyki z napisami body, relax, soul

Do nie dawna w Polsce praktycznie nie mówiło się o programach wzmacniających kondycję fizyczną i psychiczną pracowników. Działania pracodawców na rzecz zdrowia zatrudnionych ograniczały się co najwyżej do finansowania pakietów prywatnej opieki medycznej, a w konkretne działania i aktywne promowanie zdrowia w miejscu pracy angażowali się tylko nieliczni.

Aktualnie sytuacja ulega radykalnej zmianie. Galopujące tempo życia i zataczający coraz szersze kręgi stres spowodowały, że ludzie sami zaczęli poszukiwać większej harmonii w życiu i sposobów, aby nie dać się ‘zwariować’. Na dzień dzisiejszy szacuje się, że w Polsce na depresję cierpi od 1,2 – 1,5 mln osób. To prawie tyle samo, co liczba mieszkańców Warszawy! Co gorsza, eksperci szacują, że ta liczba będzie rosła.

W odpowiedzi na tę sytuację dynamicznie zaczęła się rozwijać branża wellness, czyli rynek zdrowej żywności, sportu, ruchów slow i work-life balance, warsztatów rozwojowych, jogi i świadomości odpowiedzialności społecznej. Współczesny pracownik korporacji nie tylko dojrzewa i oczekuje większej troski o swoje zdrowie w miejscu pracy, ale jest też bezpośrednim konsumentem tej branży. A ponieważ popyt na towary na rynku przedsiębiorstw jest zawsze pochodną na towary konsumpcyjne, tym samym coraz większe jest zainteresowanie programami corporate wellness wśród pracodawców.

Kolejnym czynnikiem są zmieniające się dane demograficzne i kwestia zarządzania międzypokoleniowego w przedsiębiorstwach. W Polsce organizacje, które uwzględniają inne potrzeby i preferencje pracowników ze względu na ich wiek, to wciąż nisza na rynku pracy. A przecież wojna o talenty trwa i pracodawcy nie dostosowujący się do nadchodzącej ‘ery pracownika’ pozostaną w tyle.

Równolegle, ważnym zjawiskiem jest czerpanie wzorców i trendów z krajów rozwiniętych. Na zachodzie trend zarządzania zdrowiem i efektywnością czy corporate wellness funkcjonują od kilkudziesięciu lat i stanowią element strategii biznesowej firm. Pracodawcy zauważają, że pełen potencjał człowieka wynika z jego kondycji fizycznej i psychicznej czyli tzw. dobrostanu, zatem rozwijanie i wzmacnianie dobrostanu pracowników to inwestycja przekładająca się na efektywność biznesu.

Mając na uwadze psychologiczny aspekt zagadnienia – kiedy na naszej osobistej skali wartości coś ma status priorytetu, a takowy coraz bardziej mają tematy związane ze zdrowiem i równowagą praca-dom – rośnie atrakcyjność kogoś, kto nam może te wartości zapewnić i nasza motywacja, aby się w kierunku tej osoby zwrócić. A to oznacza, że dla potencjalnego pracownika pracodawca, który zadba o jego work-life balance, ergonomię pracy, zdrowie i rozwój osobisty, okaże się pracodawcą bardziej atrakcyjnym i docenianym. Trend ten będzie się rozwijał wraz z dalszym rozwojem świadomości po stronie pracownika jak i pracodawcy, ponieważ korzyści są obopólne. Pracodawca wdrażający programy corporate wellness może liczyć na wzrost zaangażowania i lojalności pracowników, lepszą wydajność wykonywanej pracy oraz poprawę relacji między pracownikami – czynniki niezwykle istotne na konkurencyjnych i zmieniających się rynkach.  Te bardziej mierzalne efekty to wzrost satysfakcji z wykonywanej pracy (ponad 40%) oraz zmniejszona fluktuacja i absencja chorobowa pracowników (26%).  

Programy coroprate wellness to wielka szansa na rozwój w oparciu o wykorzystanie pełnego potencjału pracownika, a dodatkowo okazja do wpisania się w trend nowoczesnego i świadomego pracodawcy.

kamyki z napisami body, relax, soul

Alert zza biurka. Stres w pracy.

stress level
Za Wikipedią:
Stres w pracy to stan dyskomfortu psychicznego wywołany rozbieżnością pomiędzy warunkami i wymaganiami stawianymi pracownikowi a jego możliwościami poradzenia sobie z nimi w danym momencie. Pracownik dostrzega ten rozdźwięk jako zagrożenie swego zdrowia, życia lub własnej integralności.*
O stresie w miejscu pracy mówi już ponad 50% czynnych zawodowo, a pod jego permanentnym, a więc zagrażającym zdrowiu wpływem jest nawet 30% zatrudnionych. Zaraz po bólach kręgosłupa jest on wymieniany jako drugi problem zdrowotny w krajach Unii Europejskiej. Jest zjawiskiem tak powszechnym, że doczekał się nawet dedykowanej definicji min. – jak widać – na Wikipedii.
Stres jest naturalną reakcją organizmu na sytuacje niekomfortowe, niosące znamiona zagrożenia. W życiu zawodowym do przyczyn stresu zaliczamy min.:
zakres obowiązków – tak przeciążenie pracą – zbyt dużo obowiązków, czesto bardzo ograniczonych czasowo – jak i jej niedostateczna ilość. Stresują nas zadania znacznie powyżej lub poniżej kwalifikacji lub niedopasowane do naszego profilu charakterologicznego. Szalenie stresogennym są też wynikające ze stanowiska pracy: szeroki zakres odpowiedzialności czy trudna rola mediatora,
komunikacja i relacje – słaby poziom komunikacji lub jej brak, brak porozumienia z przełożonym, konfliktowe środowisko, nieprzyjemna atmosfera w pracy,
warunki zatrudnienia – brak właściwego systemu motywacyjnego i oceny pracy, niesatysfakcjonujące zarobki, umowa terminowa,
bezpieczeństwo i środowisko pracy – zachwiane poczucie bezpieczeństwa na stanowisku pracy, hałas, niewłaściwe oświetlenie czy poziom ogrzewania.
SKUTKI
Skutki stresu dla wymęczonego nim psychicznie pracownika są dla zdrowia niemałym zagrożeniem. Przygnębienie i poddenerwowanie to dopiero początek. Permanentny stres bardzo osłabia organizm, narażając go na infekcje i choroby. Przeziębienie jest wśród nich najlżejszą. Zestresowany cierpi na nasilające się bóle głowy, a w dłuższej perspektywie nadciśnienie, nerwicę, depresję lub nawet zawał. Często też ulega uzależnieniom, szukając otuchy w nikotynie lub alkoholu. No i jeszcze jeden, ważny, jeśli nie najważniejszy skutek stresu w pracy – przenosimy go do domu i cierpią z tego powodu nasi najbliżsi.
Przedsiębiorstwa, które generują (świadomie lub nie) wyżej wymienione źródła stresu, również pozostają pod jego negatywnym wpływem. Zestresowany pracownik stwarza niemałe zagrożenie dla właściwego funkcjonowania organizacji. Przede wszystkim jego zaangażowanie i koncentracja maleją, przez co wzrasta ryzyko popełnienia kosztownego dla organizacji błedu, a przy pracy fizycznej – wypadku. Co więcej, według danych Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy aż 50% nieobecności w pracy spowodowanych jest bezpośrednio lub pośrednio właśnie stresem. Choroby spowodowane osłabieniem organizmu, idące za nimi zwolnienia lekarskie, rotacja personelu lub – co gorsza – prezenteizm (tu odsyłamy do naszego artykułu o biernej obecność w pracy: http://corporate-wellness.pl/psyche-wellness-szczegoly-155.html) i wreszcie wypalenie zawodowe niosą za sobą ogromne koszty dla organizacji.
JAK ZAPOBIEGAĆ?
Gdyby istniała recepta na stres, zabrakłoby nań leków w aptekach. Każdy z nas ma inną odporność psychiczną, każdy inaczej reaguje na bodźce – szczególnie te stwarzające dyskomfort czy zagrożenie. W walce ze stresem w pracy na pewno pomocna będzie umiejętność mówienia ‚nie’. Asertywność pozwoli nam zmniejszyć stres wynikający z przeciążenia pracą. Delegacja obowiązków, rozsądny i uzasadniony wybór zakresu prac… wszystko to pozwoli nam właściwie zarządzić planem zadań. Dzięki temu znajdziemy czas i przestrzeń na przyjrzenie się naszemu trybowi życia i wyłapanie elementów, które mocno przyczyniają się do stanu naszego codziennego samopoczucia. Zaniedbane zdrowie fizyczne (brak aktywności fizycznej, zła dieta) i psychiczne (brak podstawowej wiedzy o stresie i sposobach radzenia sobie z nim w miejscu pracy ale i brak czasu dla najbliższych czy życie wyłącznie pracą, bez czasu na pasję czy hobby) mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie i podatność na zawodowe bodźce.
Dobra atmosfera w firmie to jeden z decydujących czynników, wpływających na zmniejszenie stresu w pracy. Trzeba o nią zadbać ale i powinno się stale stres kontrolować – badać go i reagować. Pracodawca powinien oceniać poziom i przyczyny stresu wśród pracowników, a następnie ograniczyć go lub zminimalizować przy pomocy dedykowanych pracownikom programów antystresowych. Warto skorzystać ze wsparcia firm zewnętrznych, które w sposób profesjonalny wdrożą takie propracownicze rozwiązania w Państwa organizacjach. (Polecamy i zapraszamy do kontaktu: Corporate Wellness by MobileMed, tel. kom.: +48 604 999 333 e-mail: biuro@mobilemed.pl.)
W dzisiejszych czasach zmiana jest siłą napędową wszystkiego, stale obecną w naszej zawodowej rzeczywistości, a uznawaną za silny czynnik stresogenny. By zespół był w stanie sprostać coraz to nowym wyzwaniom, musimy przygotować go na konfrontację z idącym w parze ze zmianami stresem oraz stworzyć możliwie najlepsze, najbardziej dogodne warunki do pracy. Zwyczajnie po to, by ludziom chciało się pracować.

Zatrzymaj talenty w strukturach swojej organizacji

opiekuńcze dłonie

Początek roku stawia przed organizacjami nowe wyzwania. Jednym z nich jest niż demograficzny w krajach rozwijających się, który pociąga za sobą malejącą liczbę wykwalifikowanych pracowników. Badania mówią, że w ubiegłym roku dobrzy specjaliści i menedżerowie otrzymali nawet do 8 ofert zatrudnienia. Rynek pracy dostrzega, że o talenty coraz ciężej i trzeba o nie zawalczyć. A potem o nie zadbać, by rekrutacja była długofalową, przez co opłacalną.

Od kilku lat maleje odsetek zmieniających pracę z powodu niesatysfakcjonującego wynagrodzenia, a wzrasta liczba tych, którzy narzekają na brak szans na rozwój, złą atmosferę, problemy komunikacyjne czy stres i przeciążenie pracą. Co ciekawe, w 2015 roku aż 50% czynnych zawodowo jako warunek zmiany pracy podało cenioną markę pracodawcy. W rozwijających się i świadomych organizacjach Employer Branding jest oczywistym i stałym elementem ich strategii (odsyłamy do naszego artykułu: „Employer Branding – część II. Wellness korporacyjny jako strategiczny element polityki budowania wizerunku pracodawcy” http://corporate-wellness.pl/psyche-wellness-szczegoly-140.html). Dbałość o markę i jej postrzeganie na rynku pracy to w dobie malejącego przyrostu naturalnego absolutna konieczność. Gro w tym temacie mogą zrobić aktualni pracownicy, którzy w sprzyjających warunkach stają się naturalnymi ambasadorami firmy. Sięgnijmy zatem po odpowiednie narzędzia, które nie dość, że pozwolą nam takie warunki stworzyć, to jeszcze ułatwią zatrzymanie wartościowych pracowników w strukturach organizacji. Zainwestujmy w zatrudnionych, a inwestycja ta zwróci się nam w postaci dobrego, zaangażowanego i wydajnego zespołu, niższych kosztów rekrutacji i niższych kosztów związanych z niedyspozycją pracowników (zwolnienia lekarskie, bierna obecność itp.) oraz poprawą wizerunku odpowiedzialnego pracodawcy na rynku pracy i wewnątrz firmy.

1. Zadbaj o zdrowie swojego pracownika Abonament medyczny jest coraz rzadziej traktowany jako profit, a coraz częściej jako absolutny standard oferty. Trzeba sięgnąć i zaproponować pracownikom znacznie więcej. Zatroszcz sie o zdrowie fizyczne zatrudnionych wdrażając w firmie kompleksowe programy prozdrowotne, które przeprowadzą pracowników przez całą ścieżkę wiodącą ku zdrowiu – poczynając od diagnostyki na ocenie wyników kończąc.

2. Zainwestuj w rozwój  Pokaż, że zależy Ci na tym, by zespół się rozwijał – poszerzał lub zdobywał nową potrzebną mu do pracy wiedzę, rozwijał swoje kompetencje. Postaw na edukację ściśle zawodową ale i rozwój osobisty – języki obce, wiedzę z zakresu psychologii i zarządzania ścieżką zawodową. 3. Udowodnij, że życie prywatne pracownika nie jest Ci obojętne W sytuacjach awaryjnych zaproponuj pracę zdalną, wyedukuj z wiedzy o work life balance, pamietaj o urodzinach, wrecz prezent z okazji narodzin dziecka. I o ile nie jest to absolutnie konieczne, uszanuj jego życie prywatne i nie dzwoń po 17ej. 4. Stwórz przyjemną atmosferę w pracy 25% zatrudnionych skarży się na atmosferę w pracy. Zadbaj zatem o komunikację wewnętrzną, integruj pracowników, zainwestuj w szkolenia z zakresu radzenia sobie ze stresem i …w rośliny doniczkowe, które ocieplą wnętrza biura, w którym Twój zespół spędza ponad 8 godzin dziennie. Spraw, by pracownikom chciało się przychodzić do pracy. Dobre samopoczucie automatycznie przekłada się na większe zaangażowanie. 5. Daj szansę na awans Stwórz jasne zasady rozwoju zawodowego i uczciwie je komunikuj. Opracuj z pracownikiem jego ścieżkę rozwoju w ramach struktur firmy. 6. Postaw na komunikację Mówi się, że czasem dobre słowo warte jest więcej niż góra złota. Doceniaj wykonaną pracę, dziękuj za nią lub dawaj konstruktywną odpowiedź zwrotną, gdy coś poszło nie tak. O braku docenienia pracy mówi aż 43% ankietowanych. Jest to dla większości z nich wystarczający argument, by rozejrzeć się za innym pracodawcą.

Dobry pracownik staje się dobrem deficytowym. Dbając o niego tak, by jak najdłużej zasilał szeregi organizacji, dbamy o biznes. Nie wahajmy się więc podejść do jego zdrowia i dobrego samopoczucia w sposób strategiczny.

opiekuńcze dłonie

Autor: Lea Gorzkowska

źródło: http://www.egospodarka.pl/129048,Rynek-pracy-specjalistow-2015-i-2016,1,39,1.html http://www.antal.pl/trendy/raporty-rynku-pracy/244-aktywnosc-specjalistow-i-menedzerow-na-rynku-pracy

Corporate wellness narzędziem w rękach specjalistów od zarządzania zasobami ludzkimi

figury szachowe
Zachwianie równowagi pomiędzy życiem osobistym a pracą to w dzisiejszych czasach bolączka prawie każdej osoby czynnej zawodowo. Coraz częściej jest to też bolączka świadomego pracodawcy. Samopoczucie pracowników nie potrafiących odnaleźć właściwej równowagi permanentnie się pogarsza, co w oczywisty sposób odbija się na ich wydajności i zaangażowaniu. Niedysponowany pracownik pracuje wolniej, popełnia więcej błędów, podejmuje niewłaściwe decyzje. Koszty takiego stanu rzeczy przestają być niezauważalne. Świadomi pracodawcy zdają sobie sprawę z tego, że znalezienie rozwiązania leży w równym stopniu w interesie pracownika co i zatrudniającej go organizacji. Jednym z takich rozwiązań jest zastosowanie zyskującej na popularności idei corporate wellness, która właściwie wdrożona stanowi skuteczne narzędzie budowania strategii między innymi w działach Zarządzania Zasobami Ludzkimi.

Poznaj sekret amerykańskich naukowców

W latach 50 XX wieku prowadzone przez Amerykanów badania wykazały, że pracownicy, którzy zachowują równowagę między pracą a życiem prywatnym są znacznie bardziej zadowoleni nie tylko ze swojego życia ale także ze swojej pracy. Zauważono również związek pomiędzy niskim poziomem stresu a lepszą kondycją psychiczną, wydajnością i efektywnością w pracy. Pierwsze próby zadbania o pracownika w miejscu pracy rozwinęły się w końcu w kompleksową ideę corporate wellness, czyli działania mające na celu poprawę psychicznych i fizycznych warunków pracy. Głównym założeniem tej metody jest maksymalizowanie ludzkiego potencjału poprzez indywidualne podejście do pracownika i dbanie aby równowaga pomiędzy jego strefą zawodową a prywatną nie została zaburzona.

Narzędzie budowania strategii HR

Przemyślane wdrożenie i realizowanie idei corporate wellness w ramach strategii działań HRów może przynieść wiele dobrego. Dbanie o zdrowie psychiczne i fizyczne pracownika przyczynia się do zmniejszenia rotacji i tym samym obniża koszty rekrutacji a także zwolnień chorobowych. Corporate wellness to również nowoczesna forma działań pozapłacowych, które z nie mniejszym skutkiem niż te monetarne, budują lojalność pracowników, uświadamiając zaangażowanie pracodawcy w dobro jednostki.
Wellness korporacyjny może być też elastycznym elementem systemu motywacyjnego. Szkolenia czy warsztaty z wiedzy o zdrowiu fizycznym i psychicznym niosą indywidualną wartość dla zatrudnionych i zaspokajają ich potrzeby wewnętrzne. W efekcie pracownicy są zwyczajnie zadowoleni, co wpływa na ich samopoczucie. To zaś w naturalny sposób przekłada się na efektywność i zaangażowanie w miejscu pracy.
 

Kolejną istotną rolą wellnessu korporacyjnego jest jego pozytywny wpływ na komunikację korporacyjną. W ramach działań pro pracowniczych najczęstszą praktyką jest organizowanie szkoleń, prac w grupach i wykładów, które oprócz wpływania na rozwój intelektualny uczestników, przyczyniają się także do integracji i polepszenia komunikacji między pracownikami na różnych szczeblach.

Kolejnym założeniem idei jest utrzymywanie pozytywnych relacji z pracownikami. Aby utrzymywać dobrą atmosferę, firmy organizują wyjazdy integracyjne, wręczają upominki świąteczne, pamiętają o urodzinach swoich pracowników. Tego rodzaju praktyki przyczyniają się do umacniania relacji miedzy pracownikami, usprawniają pracę zespołową i minimalizują ryzyko konfliktów wewnętrznych w przedsiębiorstwie. Dodatkowo zniechęcają do zmiany miejsca pracy i budują rzesze ambasadorów, którzy dobrze mówiąc o firmie, ściągają do niej kolejnych specjalistów. Malejący przyrost naturalny już dziś zaczyna zmieniać zasady panujące na rynku pracy. Za chwilę to nie pracodawca a pracownik właśnie będzie dobrem, o które trzeba będzie zawalczyć. Warto więc już dziś zadbać o wizerunek organizacji.

A teraz, zrób to sam!

Jeśli chcesz z powodzeniem wykorzystywać corporate wellness jako element zarządzania w firmie, wsłuchaj się przede wszystkim w potrzeby ludzi, których zatrudniasz. Analiza potrzeb będzie niezbędna. Pracownik tylko wtedy poczuje się naturalnie zmotywowany do pewnych działań na rzecz swego zdrowia, kiedy faktycznie będzie tych działań potrzebował lub będzie świadom ich pozytywnych efektów. Każde przemyślane działanie niesie ze sobą duże prawdopodobieństwo zysku w postaci lojalnych pracowników, którzy nie tylko będą lepiej pracować ale także będą kształtować pozytywny wizerunek firmy w swoim otoczeniu. Wprowadzając corporate wellness do strategii zarządzania masz szansę stworzyć firmę, w której będzie chciał pracować każdy powiązany z branżą specjalista.

Zainteresowanych usługami wellnessu korporacyjnego zapraszamy do kontaktu:

Corporate Wellness by MobileMed tel. kom.: +48 604 999 333 e-mail: biuro@mobilemed.pl

figury szachowe

Autor: Małgorzata Bakowicz

Corporate wellness w Polsce

strategia

O dobrostanie pracowników słyszymy dziś coraz częściej. Każda rozwijająca się organizacja wie, że największym jej kapitałem są ludzie. Ich zdrowie i dobre samopoczucie w oczywisty sposób przekłada się na zaangażowanie i wydajność, a te mają swoje odzwierciedlenie w wynikach finansowych firmy. Rynek wychodzi pracodawcom z pomocą i odpowiada na ich potrzeby ofertą usług corporate wellness.

strategia

O skuteczności wellnessu korporacyjnego przekonało się już bardzo wiele przedsiębiorstw, traktując je już nie jako trend a profesjonalne narzędzie umożliwiające wdrożenie polityki prozdrowotnej na poziomie strategicznym, bo mającym niemały wpływ na finansową kondycję firmy. Według badania przeprowadzonego przez firmę Buck Consultants z USA faktyczne zaangażowanie w koncepcję potwierdziło 29% z 1041 respondentów na świecie.

Czemu nas to nie dziwi? Wystarczy spojrzeć na współczesne społeczeństwo – zaczynamy przykładać coraz większą wagę do naszego zdrowia. Jedno – dwa pokolenia wstecz bardzo ciężko było spotkać w parku biegających. Nie było siłowni, ścieżek rowerowych, aplikacji liczących ilość kroków czy spalonych kalorii. Nie było też firm świadczących usługi z zakresu doradztwa wellness. Bo nie było takiego zapotrzebowania. Dziś sytuacja wygląda zgoła inaczej. Nie tylko za sprawą wymagającego rynku zawodowego ale i kondycji społeczeństwa. W krajach rozwijających się populacja się starzeje. W dalszej perspektywie niski przyrost naturalny pociągnie za sobą niski procent ludzi aktywnych zawodowo. Według GUS w Polsce aktywnych zawodowo jest obecnie 65% społeczeństwa. W 2030r będzie to już około 57%. Jednocześnie jednak jesteśmy coraz bardziej świadomi wpływu stylu życia i kondycji fizycznej na status ekonomiczny i nie chcemy dopuścić do sytuacji, w której to ktoś inny weźmie odpowiedzialność za jakość naszego życia u schyłku kariery i na emeryturze. Nie tylko finansową ale i zdrowotną.

W Stanach Zjednoczonych brak powszechnego dostępu do świadczeń medycznych decyduje o wysokich kosztach prywatnej opieki zdrowotnej. Zatrudnionym na etat finansują ją najczęściej pracodawcy, którzy, w dobie postępujących chorób cywilizacyjnych, ponoszą niemałe z tego tytułu koszty. Zrozumiałym więc jest czemu w USA po corporate wellness organizacje sięgają tak chętnie.  Poprawia zdrowia i kondycji fizycznej pracowników to ogromna oszczędność na kosztach opieki zdrowotnej.

W Polsce korzyści z wdrożenia programów prozdrowotnych dotyczą tych trudniej mierzalnych wartości takich jak: zmniejszenie absencji na skutek zmniejszenia liczby zwolnień lekarskich, zwiększenie lojalności oraz wydajności pracowników. W związku z powyższym, rynek tych usług rozwija się znacznie wolniej. Według badań Buck Consultants profesjonalny program corporate wellness wdrożyło zaledwie 3% firm w Polsce (z 60ciu objętych badaniem). Ponad 40% deklaruje takie chęci, co potwierdzają pojedyncze inicjatywy, które zaproponowali swoim pracownikom.

Bardzo ważnym jest jednak, by firma, zainteresowana tego typu działalnością, potraktowała corporate wellness jako narzędzie służące działaniom firmy na poziomie strategicznym. Pojedyncze inicjatywy prozdrowotne mogą być dobrym początkiem ale powinny pociągnąć za sobą długofalowy plan. Sytuacja się wprawdzie poprawia ale wciąż jeszcze mamy zbyt lekceważący stosunek do naszego zdrowia przez co nie darzymy programów prozdrowotnych specjalnym zaufaniem. Prawie 75% ankietowanych nie ma na takie aktywności zwyczajnie czasu, 54% brakuje motywacji, połowa postrzega pojedyncze działania za powierzchowne i niespersonalizowane, a wtedy bardzo trudno o wdrożenie jakichkolwiek długoterminowych zmian w nawykach związanych ze zdrowiem zatrudnionych. A przecież polscy pracownicy, według danych firmy badawczej Extended DISC, reprezentują grupę, w której poziom stresu, niezadowolenia z pracy i przemęczenia jest na tle innych krajów europejskich jednym z najwyższych. Nawet jeśli z corocznego badania o zadowoleniu Polaków z pracy przeprowadzanego przez CBOS wynika, że np. w 2013r. aż 78% ankietowanych oceniło swoją pracę bardzo pozytywnie. Doświadczenie pokazuje jednak, że jeśli o taką ocenę poprosimy pracowników konkretnej firmy, wynik jej będzie zgoła inny. Wystarczy spojrzeć na liczby: „Europejska Agencja Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy szacuje, że corocznie w Unii Europejskiej koszty działań, będących wynikiem stresu związanego z pracą zawodową sięgają 20 miliardów euro” (za: http://osobyzasoby.pl/2014/09/inwestowanie-w-zaangazowanie-pracownikow-sie-oplaca/).

Rozwijające się organizacje nie mogą i nie chcą pozostawać głuche na ten fakt. Gotowe są  inwestować w budowanie środowiska pracy, sprzyjającego rozwojowi i satysfakcji zatrudnionych osób, by podnieść poziom ich zaangażowania, które w dzisiejszych czasach jest dobrem deficytowym.

Autor: Lea Gorzkowska

źródło:

http://stressfree.pl/corporate-wellness-czy-zdrowie-pracownikow-to-temat-firmowy/

http://blog.goldenline.pl/2015/09/21/wellness-organizacyjny-jak-nie-przedobrzyc/

Programy Corporate Wellness na świecie

laptop na trawie

Dziś każdy świadomy pracodawca wie, że siłą i główną wartością jego biznesu są pracownicy. Zadbanie o zdrowie i dobre samopoczucie pracowników owocuje poprawą wyników finansowych na wielu płaszczyznach działalności. Mamy więc w organizacjach rozbudowane obszary Houman Resouces, kulturę korporacyjną, Employer Branding czy Corporate Social Responsibility, w ramach których wdrażane są coraz to nowe pro pracownicze inicjatywy, pokazujące ludziom, jak cennym są w firmie kapitałem.

Corporate wellness przestaje być usługą unikatową, a wachlarz rozwiązań, które oferuje, jest coraz większy. I coraz oryginalniejszy. Ta oryginalność jest o tyle ważna, że to właśnie ona skłania pracowników do sięgnięcia i docenienia alternatywnych benefitów pozapłacowych. Corporate wellness jest dla pracodawcy narzędziem, umożliwiającym stworzenie takiej kultury korporacyjnej, w której pracownicy decydują się dobrowolnie, z optymizmem i dużym zainteresowaniem prowadzić zdrowszy styl życia.

laptop na trawie

Poniżej kilka, też globalnych przykładów takich właśnie ciekawych, nietuzinkowych często rozwiązań, które z sukcesem wdrożono:

1. Ernst & Young jest firmą świadczącą profesjonalne usługi doradcze w Polsce. Zajmuje czołową pozycję wśród najbardziej pożądanych pracodawców na rynku. Jako ciekawostkę, załączamy wyciąg z http://pracodawcaroku.org/Badanie przedstawiający zestawienie dotyczące rynku polskiego w 2014r.:

pracodawcy roku 2014

Obok istniejących już w firmie świadczeń pozapłacowych, w 2012 r wdrożony został program EY Care & Wellness, który ma na celu zadbać o work-life balance pracowników. Obok masaży, dostaw owoców czy warsztatów z zakresu wellness ciekawym rozwiązaniem jest organizacja tzw. stref chill-out, czyli pomieszczeń z wygodnymi kanapami, przeznaczonymi do odprężenia się i relaksu (za: http://ey.media.pl/pr/230108/ernst-young-uruchamia-program-wellness-dla-pracownikow ).

2. Idexx Laboratories – światowy lider w dziedzinie innowacyjnych produktów i usług dla rynku weterynaryjnego, technologii spożywczej i wody – w swojej siedzibie w Maine w USA zaproponował swoim pracownikom uprawianie na terenie firmy ogrodnictwa, które, jak dowodzą liczne badania, zbawiennie wpływa na zdrowie psychiczne.

3. Asana – producent oprogramowania – z siedzibą w San Francisco pochylił się natomiast nad bardzo istotnym problemem bezruchu i ogromnie niekorzystnego dla kręgosłupa wpływu długotrwałego pozostawania w pozycji siedzącej (więcej, patrz: http://corporate-wellness.pl/body-wellness-szczegoly-126.html). Firma zaproponowała swoim pracownikom tzw. standing desks czyli stanowiska do pracy w pozycji stojącej.

4. Nike, już z uwagi na zakres swojej działalności, nie mógł pozostać w tyle i np. w swojej siedzibie w Oregonie udostępnia pracownikom całe zaplecze sportowe – salę gimnastyczną, rowery, basen, boisko do koszykówki i ściankę wspinaczkową.

5. Na naszej liście nie może zabraknąć też Google, który w ramach programu corporate wellness oferuje pracownikom min. mnóstwo zdrowych przekąsek, które, w przeciwieństwie do tych niezdrowych, zawsze są dostępne na wyciągnięcie ręki, serwowane w najbardziej widocznych miejscach w biurze, eksponowane na ładnych, przeźroczystych naczyniach. Batoniki i słodycze Google ukrywa w kuchennych szufladach J

6. W Apple pracownicy medytują. W specjalnie do tego przystosowanych pomieszczeniach, z dostępem do instrukcji jak wykonywać ćwiczenia, z możliwością skorzystania z warsztatów z tego zakresu, podczas specjalnych, dedykowanych przerw w ciągu dnia pracy. (O zaletach medytacji pisać nie będziemy. Nie starczyło by miejsca…)

7. Finansowa firma Blackrock z Nowego Jorku udostępnia pracownikom dedykowane oprogramowanie, które pozwala im zapanować nad dietą i układać menu na każdy dzień. Badania potwierdzają, że możliwość zaplanowania posiłków znacząco wpływa na ich jakość i ilość spożywanych kalorii.

8. W ramach promocji ruchu bostońska firma budowlana Shawmut bezpłatnie udostępnia swoim pracownikom rowery, które są własnością firmy. Dodatkowo każdy zainteresowany pracownik otrzymuje zamki zabezpieczające tak, by rower można było bezpiecznie przechowywać po wyjściu… czy raczej: wyjechaniu z pracy.

9. Bardzo ciekawą propozycję w ramach corporate wellness zaoferowała personelowi firma projektująca urządzenia mobilne – Double Encore z Denver. Pracownicy mają w ciągu pracy możliwość skorzystania z pokoju gier, w którym czekają na nich gry komputerowe, piłkarzyki, rzutki. Badania z City University w Nowym Jorku pokazały, że tego typu kilkunastominutowa aktywność w ciągu pracy zwiększa motywację i wydajność. Gry poprawiają pamięć i rozwijają zdolności planowania strategicznego, a według badaczy z National Institutes of Health mogą nawet zwalczać stres i niepokój. (Polecamy ciekawy artykuł o graczach: http://corporate-wellness.pl/wellness-w-biurze-szczegoly-111.htmlhttp://corporate-wellness.pl/wellness-w-biurze-szczegoly-113.html)

10. Amerykańska firma finansowa Motley Fool postawiła na edukację i publikuje wellnessowy newsletter, który co miesiąc poświęcony jest innej dziedzinie wiedzy z zakresu szeroko rozumianego dobrostanu.

11. Odzieżowa firma Zappos z Las Vegas ma zwyczaj zapraszania pracowników w ciągu dnia pracy na godzinną lekcję golfa, poskakania na trampolinie lub innej formy aktywności sportowej.

12. I na koniec jeszcze Draper Inc. – przemysłowa firma w Indiana, która dla swoich pracowników otworzyła cały Wellness Park z boiskiem do siatkówki, miejscami do gimnastyki, gry w ping-ponga itp.

O tego typu i podobnych przykładach moglibyśmy pisać bez końca. Wystarczy sięgnąć do listy firm zrzeszonych w organizacjach typu non-profit, które skupiają się na promocji i profilaktyce zdrowia oraz wellness (np. Corporate Health and Wellness Asociacion). Każdy członek organizacji, żywo zainteresowany corporate wellness, wdraża programy prozdrowotne w swoich firmach.

Rozwiązania corporate wellness przynoszą wiele korzyści. Pracownicy są zdrowsi, zadowoleni, a co za tym idzie – wydajniejsi, co w sposób oczywisty przekłada się na wyniki finansowe firmy. Dzisiaj, każda świadoma, rozwijająca się organizacja wychodzi poza standardowe benefity (takie jak opieka zdrowotna czy karty sportowe) i sięga po profesjonalne usługi z zakresu corporate wellness. Usługa Corporate Wellness by MobileMed jest jedną z nich.

Zapraszamy do kontaktu:

www.corporate-wellness.pl tel. kom.: +48 604 999 333 e-mail: biuro@mobilemed.pl

AUTOR: Lea Gorzkowska

Żródła:

http://www.shape.com/lifestyle/mind-and-body/health-tips-10-top-corporate-wellness-programs/slide/2

http://mashable.com/2015/05/15/unique-corporate-wellness-programs/

Jak radzić sobie ze stresem?

relax

Stres. Jedni radzą sobie z nim lepiej, inni – gorzej. Ale bezsprzecznie jest stałym elementem codziennego życia. Czasami dopadnie nas z powodu przypalonego obiadu, czasem mąż/żona nadepną na odcisk skutecznie wyprowadzając z równowagi, szef samą swoją obecnością wywoła bezdech i ciarki na plecach, a niedostatek czasu skuteczne podniesie poziom adrenaliny.

Stres wpływa zarówno na nasze samopoczucie psychiczne jak i fizyczne, powoduje osłabienie układu odpornościowego, a co za tym idzie – wpływa na częstszą zapadalność na różnego rodzaju infekcje.

Objawami przewlekłego stresu, z którymi możecie się zetknąć są:

– wyzwolenie lub zaostrzenie objawów chorób z autoagresji (między innymi: zespołu suchości śluzówek, Hashimoto, RZS, Gravesa-Basedowa, cukrzycy typu 1)

– powstawanie wrzodziejącego zapalenia jelita grubego

-pojawienie się chorób serca i układu krążenia

-niektórzy naukowcy są przekonani o związku stresu z ryzykiem powstawania raka piersi

Warto też wspomnieć o skutkach stresu krótkotrwałego, z których najczęstszymi objawami obok bólu głowy lub mięśni są bezsenność, kłopoty żołądkowe, pogorszenie pamięci.

relax

Czy którykolwiek z wyżej wymienionych objawów dotyczy Ciebie?

Jeśli tak, pora stawić stresowi czoła i nauczyć się umiejętnie nim zarządzać, by minimalizować jego negatywne skutki.

Możliwości jest kilka:

1. Nie dopuścić do sytuacji stresujących (Nierealne, zwłaszcza gdy źródłem stresu jest praca.).

2. Minimalny przeszczep osobowości (gdyby był możliwy) pozwoliłby na zaadoptowanie stresu bez skutków ubocznych.  Nauka niestety nie zna jeszcze takich rozwiązań, a i potencjalny pracodawca mógłby nie pochwalać nagłej wewnętrznej przemiany swojego pracownika.

3. Zaprzyjaźnić się ze stresem jak z sąsiadem za płotu, co w dłuższej perspektywie może doprowadzić do przedwczesnego siwienia i niekontrolowanych tików nerwowych.

4. Nauczyć się stres kontrolować – na przykład przy użyciu ćwiczeń relaksacyjnych.

Każdy wybiera, co lubi, oczywiście. Ale że rozwiązania najmniej skomplikowane sprawdzają się zwykle najlepiej, to polecałabym nr 4. Przy okazji mojej zawodowej ścieżki kilka ćwiczeń pozwalających na okiełznanie stresu zdążyłam opanować do perfekcji i chętnie swoimi metodami się z Wami podzielę:

1. Oddychaj

Zanim postanowisz walnąć głową w ścianę zacznij oddychać, skupiając się na każdym wdechu i wydechu. Można przy okazji zastosować pozytywne słowo klucz ( spokój, szczęście lub pomidor, jeśli tylko sprawi to, że się uśmiechniesz). Głęboki, spokojny oddech pozwoli na uporządkowanie myśli. Pamiętaj że nie ma nic gorszego niż działanie pod wpływem emocji, które wywołuje stres.

2. Terapia biurowa

Siedząc przed komputerem wyprostuj się i skoncentruj na oddechu. Rozpocznij od kilku głębokich wdechów i wydechów. Następnie, rytmicznie oddychając, unieś ramiona, wyciągając przed siebie ręce. Napnij mięśnie ramion i rąk przez 5 sekund, następnie rozluźnij je. W kolejnym ruchu, unosząc ramiona, rozłóż ręce na boki, powtórz napięcie mięśni przez 5 sekund i znowu rozluźnij. Następnie unieś ręce nad głowę, próbując sięgnąć jak najwyżej, policz do 10 spokojnie oddychając, a po wykonaniu ćwiczenia rozluźnij się.

Teraz kolej na głowę. Delikatnie skręć głową w prawo i w lewo, następnie powtórz ten zabieg dwukrotnie.

Nadal siedząc, wykonaj skręt tułowia, ćwiczenie powtórz kilkukrotnie. Należy pamiętać o prostych plecach i rytmicznym spokojnym oddechu. Siedząc, należy spróbować sięgnąć jak najdalej, tak by złapać oparcie fotela lub krzesła na którym siedzimy.

Kolej na nogi – najpierw wykonujemy kręcenie stopą w kostce (prawa i lewa po 5 razy) w obu kierunkach, następnie napinamy mięśnie łydek, utrzymując ten stan przez 5 sekund. Rozluźnij się.

Teraz najprzyjemniejsza część sesji – oddychaj wolno i spokojnie, rozluźniając wszystkie napięte mięśnie.

Gwarantuję, że po takim trzyminutowym ćwiczeniu poczujesz się znacznie lepiej i wrócisz z zapałem do pracy.

3. Kontakt z masażystą i trenerem personalnym

Ponieważ stres w pracy może spowodować napięcie mięśni, a co za tym idzie zakwasy, warto skonsultować się z masażystą lub/i trenerem personalnym. Pierwszy, odpowiednio dopasowanym masażem pomoże zregenerować obolałe mięśnie, poprawi krążenie krwi, a tym samym pozwoli pozbyć się nadmiaru hormonów stresu, kortyzolu i adrenaliny. Drugi dobierze do naszych potrzeb plan treningowy oraz doradzi zestaw ćwiczeń relaksacyjnych.

Warto pamiętać że współpraca z wyżej wspomnianymi specjalistami może zaowocować nie tylko poprawą umiejętności radzenia sobie ze stresem ale – poprzez wdrożenie zdrowych nawyków – poprawi codzienną jakość życia.

4. Telefon do przyjaciela

Należy pamiętać że nie jesteśmy doskonali i mamy do tego prawo. Tak samo jak mamy prawo do skorzystania z pomocy najbliższych nam osób. Nie powinniśmy dopuszczać do kumulacji stresu. Wygadanie się, wypłakanie czyli eksplozja ukrytych w nas emocji przyniosą ulgę. Skorzystanie z tej formy radzenia sobie ze stresem pozwoli poznać alternatywę na nasze problemy (okiem naszych przyjaciół), a możliwe też, że dostrzeżemy proste rozwiązanie, którego do tej pory nie widzieliśmy.

5. Joga i pilates

Pomagają budować świadomość własnego ciała, oczyszczają umysł i pomagają rozładować napięcie, a także uczą prawidłowo oddychać. Obydwie dyscypliny są świetnymi sposobami na walkę ze stresem. Warto ich spróbować, szczególnie pod okiem doświadczonego instruktora.

6. Gorąca kąpiel

Olejki do kąpieli: lawendowy, rozmarynowy lub z melisy mają właściwości rozluźniające. Po ciężkim dniu można skorzystać z takiej gorącej kąpieli z użyciem olejków.

7. Idź na basen

Dzięki pływaniu nie tylko poprawisz swoją kondycję fizyczną ale wyciszysz umysł, rozluźnisz mięśnie i stawy. Godzina w wodzie będzie gwarancją odzyskania równowagi po nerwowym dniu w biurze.

Badania wskazują że aż 85 % aktywnych zawodowo Polaków odczuwa stres w pracy. Nie ma się co oszukiwać – ten problem dotyczy większości z nas. Tym bardziej więc, zamiast zajadać zdenerwowanie, wyrywać włosy z głowy lub strzelać lotkami w zdjęcie szefa, warto opanować kilka ćwiczeń relaksacyjnych i skorzystać z rad specjalistów.

Autor: Agnieszka Głowacka

Praca – grać albo nie grać? – oto jest pytanie – część II.

gra komputerowa

Jeżeli trudno z pewnymi nawykami walczyć, może warto nad nimi zapanować? Wtłoczyć w przewidywalne ramy? Rozrywka posiada także szereg cech pozytywnych.

Jane McGonigal, filozofka i specjalistka od ubiquitous gaming, zwróciła uwagę na to, jakie wartości i postawy kształtowane są podczas grania, które byłyby równie przydatne poza wirtualną rozgrywką. Rozróżniła:

– naglący optymizm (ang. urgent optimism) – poczucie radości i euforii połączone z kolejnymi postępami w grze,

– epickie znaczenie (ang. epic meaning) – wrażenie bycia częścią czegoś większego, poczucie, iż los świata jest w naszych rękach,

– osnowa społeczna (ang. social fabric) – gęsta sieć połączeń pomiędzy ludźmi, tworzenie bliskich relacji przez wspólne działanie,

– błoga produktywność (ang. blissful productivity) – wykonane zadania przynoszą satysfakcję i natychmiastowy efekt, można podejmować się dalszych działań.

Tym można m.in. tłumaczyć sukces World of Warcraft. Gra ta jest po prostu najbardziej satysfakcjonującą pracą na świecie. Chce nam się pracować, gdyż zawsze jest coś do zrobienia, ulepszenia bądź poprawienia. Wszystko to jest w zasięgu naszych możliwości i marzeń, a co więcej, jest nagradzane adekwatnie do wysiłku.

Casualowe gry takie jak Angry Birds grane w miejscu pracy, mimo że pozornie zabierają czas i przynoszą firmie straty, tak naprawdę redukują stres i napięcie, przez co praca jest dużo bardziej efektywna.

gra komputerowa

            Połowa pracujących graczy nie dostrzega ich wpływu na swoje obowiązki, zarazem według ponad 40% gry wywierają pozytywny wpływ na pracę, zwłaszcza w sferze uczenia się języków obcych. 22% deklaruje, że dzięki grom może się lepiej skoncentrować, 20% uważa, że poprawiają pamięć, 18% gry ułatwiają współpracę z innymi osobami, a 17% polepszają relacje międzyludzkie. W świetle tych danych wpływ negatywny wypada mizernie: 4% przyznaje, że gry obniżają wydajność pracy, 3% przez gry odczuwa zmęczenie w miejscu pracy, 2% nie może się skupić, wreszcie procent przez gry niekiedy nie przychodzi do pracy (więcej: http://www.jestemgraczem.com/ ).

.

Zamiłowanie do gier to jedna z najpotężniejszych i w bardzo niewielkim stopniu docenianych właściwości ludzkich. Zamiast z tym walczyć, można spróbować to wykorzystać. Coraz popularniejszą innowacją jest grywalizacja (in. gryfikacja, gamifikacja). Grywalizacja umożliwia modyfikowanie ludzkich zachowań. Opiera się na zastosowaniu rozwiązań znanych z gier do wzmacniania pożądanych postaw i zwiększania motywacji. Dzięki zastosowaniu przyjemnych mechanizmów znanych i akceptowanych przez ludzi w swoich działaniach można wciągnąć ich nawet w realizację nudnych, rutynowych zadań (akt grania uczy produktywności i powtarzalności, jesteśmy nagradzani za te zachowania, dzięki czemu chce nam się dalej działać i wykonywać kolejne zadania). Grywalizacja wplata do szarej codzienności elementy zabawy. Gry znajdują zastosowanie m.in. w wielu powtarzalnych czynnościach.

Wyróżnia się trzy filary gryfikacji: „fun”– zabawa i zadowolenie płynące z uczestnictwa w pewnym procesie, „friends” – możliwość zabawy w grupie, poczucie wspólnoty, dzielenie się wynikami i osiągnięciami oraz „feedback” – otrzymywanie szybkiej informacji zwrotnej o swoich błędach i postępach.

W ciągu dwóch dekad polski pracownik poprawił swoją wydajność w pracy (wskaźnik liczony przez OECD jako produkt krajowy brutto na przepracowaną godzinę) ponad dwukrotnie. Niemcy – jedynie o 16 proc. Nie zarabiamy jak nasi sąsiedzi, więc może chociaż…pograjmy sobie w pracy. Wbrew pozorom nie jest to jedynie żart. Chociaż jeśli idzie o czas spędzony w pracy bijemy światowe rekordy, to nasza produktywność jest aż trzykrotnie mniejsza niż średnia unijna. Polscy pracodawcy wciąż ignorują to, co oczywiste – na wydajność wpływa m.in. odpowiednio dobra funkcjonalność miejsca pracy. Zapewnia się odpowiednio wyposażone zaplecze socjalne, np. kuchnię z kawą, herbatą, owoce, lodówkę. Taki system gwarantuje pracownikom strefę i czas do wypoczynku. Zezwolenie na grę podczas pracy może stanowić skuteczną zachętę, tradycyjne systemy motywacyjne w wielu korporacjach nie przynoszą już takich efektów jak kilka lat temu.

Reasumując, grać czy nie grać w pracy?

Wszystko zależy od przyjętego systemu, konsekwencji, czynnika ludzkiego.

Czy zbiegiem okoliczności jest fakt, że najlepiej ocenianym potencjalnym pracodawcą jest dla amerykańskich studentów firma Google (za: Universal Blogal, 2014)? W pierwszej dziesiątce najlepszych – według studentów – pracodawców jest jeszcze Microsoft (miejsce szóste) i Apple (miejsce dziewiąte). W Polsce wyniki ankiet są ciekawsze (za: Universum Global, 2015; więcej: http://msp.money.pl/wiadomosci/kadry/artykul/najlepsi-pracodawcy-w-polsce-niemczech-usa,14,0,1696526.html ). W kategorii biznes największym powodzeniem wśród naszych studentów również cieszy się  Google. Na drugim i trzecim miejscu niezmiennie plasują się Microsoft i IBM Polska. Na pozycji czwartej nowy mocny gracz – CD Projekt RED, twórcy bestsellerowej gry Wiedźmin. Programiści znad Wisły zepchnęli tym samym z miejsca czwartego na piąte Intela. Google pozostaje też liderem listy najbardziej rozchwytywanych pracodawców świata serwisu LinkedIn, specjalizującego się w kontaktach zawodowych (więcej: http://kariera.forbes.pl/najbardziej-rozchwytywani-pracodawcy-wedlug-linkedin,artykuly,185151,1,1.html ).

Autor: Krzysztof Pochwicki

Wolność finansowa

pieniądz

pieniądz

 

Ze Sławkiem Muturi, byłym partnerem Deloitta o wolności finansowej w korporacji i poza nią, rozmawiała Renata Plaga

 

Corporate-Wellness.pl: Wyszedłeś z korporacji, gdy osiągnąłeś wolność finansową i objechałeś cały świat, to dość nietypowe?

Sławek Muturi: Chyba tak, wśród moich znajomych nie ma wielu osób, które same zdecydowały się wyjść ze świata korporacji. Drugiej osoby, która podobnie jak ja odwiedziła każdy kraj na świecie nie znam ani osobiście, ani z przekazów medialnych.

 

C-W: Aktualnie jesteś emerytowanym partnerem Deloitta, podróżnikiem, pisarzem, kilka miesięcy temu wydałeś książkę pt.: ,,Wolność finansowa dzięki inwestowaniu w nieruchomości”, i pracujesz nad kolejną częścią?

SM: Rzeczywiście dokładnie rok temu (koniec maja 2009 roku) porzuciłem pracę dla Deloitte i w ciągu ostatnich 12 miesięcy zdążyłem zwiedzić m.in Etiopię i Somalię, Gwineę Równikową (ostatni kraj na mojej liście krajów do odwiedzenia), Nową Zelandię i Syrię. Zdążyłem też zaliczyć uroczyste spotkanie absolwentów mojego kursu MBA w London Business School, ślub kolegi w Szampanii, 2-tygodniowy turnus sanatoryjny w litewskich Druskiennikach i kilka razy odwiedzić moich dawnych współpracowników i przyjaciół w Rumunii. Prawdziwym odkryciem dla mnie był jednak StPetersburg. Zachwycił mnie swoim położeniem nad kanałami, wspaniałą architekturą, bogactwem kultury (Ermitaż, teatry, balety). Zafascynowała mnie rosyjska kultura i – na nowo – język. Postanowiłem, że Rok 2010 jest dla mnie Rokiem Nauki Rosyjskiego. Jestem słuchaczem Państwowego Uniwersytetu St.Petersburga. Zdążyłem też napisać i wydać swoją pierwszą w życiu książkę. Wspólnie z żoną utrzymujemy bloga poświęconego właśnie wolności finansowej dzięki inwestowaniu w nieruchomości (www.fridomia.pl). Piszemy z żoną kolejną książkę w której dzielimy się naszymi wieloletnimi doświadczeniami w zakresie zarządzania mieszkaniami pod wynajem.

 

C-W: Nie brakuje Ci zatem codziennych wyzwań?

SM: To prawda, właściwie to po to aby się mobilizować do codziennego wstawania rano, wyznaczyłem sobie szereg „projektów” z celami, z deadline’ami, itp. Na moich nowych projektach, sam sobie teraz jestem asystentką, juniorem, seniorem, menadżerem i partnerem. Czasami trochę się irytuję, że zbyt wolno się posuwam do przodu bo nie jestem biegły w obsługiwaniu Microsofta czy scanera, ale ogromnie się cieszę z tego, że na tych projektach też sam sobie jestem klientem. Nie muszę się martwić o wykonywanie narzuconych mi budżetów i celów sprzedażowych. Mogę się skupić na samej kreatywnej stronie projektów. Jakoś wcale mi nie brakuje tych codziennych wyzwań korporacyjnych.

 

C-W: Co dała Ci praca w korporacja na wysokich menadżerskich stanowiskach?

SM: Niewątpliwie bardzo dużo: wiedzy ogólno-biznesowej, wiary we własne umiejętności, zaufania we własny common sense, zdolności myślenia i działania projektowego czy procesowego, czy systemowego. Zdrowego sceptycyzmu, dużego networku profesjonalistów w wielu dziedzinach, kilka głębokich przyjaźni, kredytu zaufania obcych mi ludzi tylko dlatego, że mam Andersena czy Deloitte’a w CV, kasę na zbudowanie prawdziwej wolności finansowej. Także, doświadczenie wychodzenia obronną ręką z różnych trudnych sytuacji, umiejętności prezentowania i przekonywania do swoich pomysłów, liźnięcia obszarów takich jak IT czy HR, powtórnego przeczytania dokumentu przed jego wysłaniem, poznałem smak partnershipu, odpowiedzialności za los innych, zarządzania ryzykiem, zarządzania wiedzą.

 

C-W: Spory zasób doświadczeń. Na ile czułeś się współodpowiedzialny w tworzeniu kultury organizacyjnej firm, w których byłeś partnerem: Andersena, Deloitte?

SM: Bardziej w Andersenie niż w Deloitte. W tej pierwszej firmie spędziłem kilkanaście lat praktycznie od momentu gdy weszła na polski rynek. Dział konsultingu tworzyła garstka osób, a na dodatek nasz szef był Australijczykiem, który w ogóle nie mówił po polsku. Swój pierwszy projekt konsultingowy sprzedałem zupełnie sam, zanim wiedziałem na czym on do końca polega. Uczestniczyłem w rekrutacji wielu koleżanek i kolegów. Druga firma już miała swoje wypracowane standardy działania. W ciągu 3 lat tam spędzonych myślę, że miałem duży pozytywny wpływ na rozwój konsultingu na Bałkanach. Na resztę firmy nie starczyło mi czasu czy może cierpliwości.

 

C-W: Co było mocno stroną w sposobie zarządzania w tych korporacjach?

SM: Partnership, każdy miał możliwość stać się, współwłaścicielem firmy, partnerem. Ale współwłaścicielem, który nadal jest silnie zaangażowany w realizację projektów, w rozwijanie firmy, w tworzenie szans dla przyszłych pokoleń partnerów. W Andersenie istniały bardzo silne więzi międzyludzkie, między różnymi działami firmy, między biurami w różnych krajach, które przekładały się na owocną współpracę, wzajemną pomoc.

 

C-W: Co bylo słabą stroną?

SM: Bez komentarza☺

 

C-W: Czy Twoim zdaniem te firmy wykorzystywały właściwie potencjał ludzi dla nich pracujących?

SM: Raczej tak, przynajmniej tak się starały. Ale – wiadomo! – wszystko zależy od ludzi. Jeden partner bardziej dbał o rozwój swoich podwładnych, delegował na nich dużo odpowiedzialności, dawał na bieżąco feedback, inny wolał sam wszystko robić bo uważał, że zrobi to najlepiej, jeszcze inny wolał zamiast pracować ze swoimi zespołami uprawiać korporacyjną polityczkę.

 

C-W: Czego brakuje w dzisiejszych korporacjach, kiedy już patrzysz z pewnym dystansem?

SM: Chyba najbardziej brakuje właśnie owego … dystansu. Pamiętam jak raz zostałem poproszony, aby wyjaśnić jakiś problem, w jednym z działów naszej firmy. Odbyłem rozmowy ze wszystkimi partnerami, wyczuwalne było sporo nerwowości. Najspokojniejszy był młody partner, który miał najsłabsze wyniki. Gdy go o to zapytałem, powiedział mi bardzo mądrą rzecz: ,,Słuchaj Sławek, pewnie, że chciałbym mieć lepsze wyniki, kto by chciał być na samym końcu listy? Ale z drugiej strony znam swoją wartość – jestem na rynku postrzegany jako jeden z najlepszych fachowców w mojej dziedzinie, napisałem kilka książek, mam regularną kolumnę w największej gazecie biznesowej. Moje poczucie własnej wartości nie jest zależne od miejsca w rankingu względem tej, czy innej cyferki.” Według mnie trzeba robić swoje, robić to dobrze, najlepiej jak się potrafi a rezultaty same przyjdą. Jeśli to nie jest doceniane przez twoich szefów czy współpracowników, to może trzeba ich zmienić.

 

C-W: Jak to jest dojść na sam szczyt struktury organizacyjnej renomowanej korporacji i w środku pozostać sobą? Czy to się opłaca?

SM: Na początku mojej pracy w konsultingu poznałem wartości korporacyjne firmy Andersen. Bardzo mi one przypadły do gustu, widziałem w nich głęboki zdroworozsądkowy sens, pewną szlachetność, pewną misję społeczną, dumę zawodową. Do końca swojej kariery zawodowej, a nawet teraz będąc na emeryturze pozostaję im wierny. Jednocześnie od samego początku wiedziałem, że praca nie jest dla mnie celem samym w sobie. Nie po to pracowałem ciężko, aby się komuś przypodobać, aby awansować w strukturze. Praca była mi potrzebna do 3 rzeczy: a) zdobycia doświadczenia, b) do sfinansowania mojej pasji podróży, c) do zbudowania mojej wolności finansowej. Każdego roku stawiałem sobie precyzyjne cele w tych 3 wymiarach i pod koniec roku oceniałem stopień realizacji każdej z nich. Wraz z poczuciem spełnienia w realizacji moich celów, nabierałem większej pewności w sensowność mojego planu i coraz większego dystansu, który pozwalał mi pozostać sobą pomimo tego, że firmy zaczęły się zmieniać, czy nawet podjęliśmy decyzję o zmianie firmy. Po prostu dalej robiłem swoje.

 

C-W: Co powiedziałbyś młodym ludziom, którzy aspirują do pracy w międzynarodowych korporacjach?

SM: To napewno dobra szkoła życia. Róbcie wszystko – nawet kserokopie jeśli takie zadanie Wam zostanie powierzone na początku kariery – z pełnym zaangażowaniem i atencją. Natomiast wiedzcie po co to robicie. Po co chodzicie do pracy? Czy tylko dlatego, że tak wypada, że trzeba z czegoś żyć, że macie kredyt do spłacenia, że chcecie żyć na kosztownym poziomie, że chcecie udowodnić sąsiadom rodziców że jesteście w stanie osiągnąć więcej niż ich córka, że chcecie wejść na szczyt drabiny. A może jest jednak w tym jakiś bardziej osobisty cel? Warto go odnaleźć, bo on da wam busolę do dokonywania codziennych wyborów w pracy.

 

C-W: Najbliższe palny emerytowanego Partnera?

Jutro jadę znów na kurs języka rosyjskiego do St.Petersburga, a w połowie czerwca z synem na Mistrzostwa Świata do RPA, we wrześniu z żoną do Pekinu, w listopadzie do sanatorium do Soczi, a w grudniu gdzieś gdzie będzie ciepło. Chciałbym swoją książkę o wolności finansowej przetłumaczyć na rosyjski (oczywiście nie sam☺). Piszemy z żoną kolejną książkę – poradnik dla wynajmujących mieszkania. Szukam wydawcy książki spisującej moje obserwacje z podróży do wszystkich krajów świata. Nadal będziemy z żoną prowadzić blog na www.fridomia.pl. Rok 2011 będzie dla mnie Rokiem Nauki Chińskiego. W międzyczasie rozwijam nowozałożoną przeze mnie firmę, która zajmuje się kompleksową obsługą mieszkań, domów oraz lokali użytkowych w imieniu właścicieli (www.mzuri.com.pl). Rozpoczęliśmy od pilotażu w Łodzi, gdzie zarżądzamy już kilkudziesięcioma powierzonymi nam mieszkaniami i lokalami, wkrótce otwieram oddział w Warszawie, a w kolejnych latach w kolejnych polskich miastach. Dałem sobie 5 lat na rozwinięcie firmy do rozmiarów kiedy jej przyszłość już będzie stabilna. Wtedy zamierzam zatrudnić profesjonalny zarząd, a samemu się z niej zupełnie wycofać i czas poświęcać w połowie na realizację projektów rozwojowych w mojej rodzinnej Kenii, a drugą połowę zamierzam poświęcić na studia. Będę studiować szczęście.

Jak daleki jesteś od Karōshi?

klawiatura

Uzależnić można się właściwie od wszystkiego. Można więc też i od pracy. Skutki pracoholizmu, jak każdego innego uzależnienia, mają negatywne konsekwencje ale nie tylko dla chorującego i jego najbliższych. Wbrew pozorom choroba ta – bo tak nazywać można zaawansowane stadium zjawiska – stanowi ogromne zagrożenie i jest źródłem niemałych kosztów dla pracodawcy.

Przyczyn pracoholizmu szukać można w warunkach ekonomicznych i indywidualnych problemach jednostki. Rosnące tempo życia wymusza na nas podejmowanie coraz to nowych wyzwań zawodowych, stałe dokształcanie się i zdobywanie nowych kompetencji. Skupienie na wynikach i terminach nie pozostawia chwili na oddech. Obok warunków, które dyktuje rynek pracy na rozwinięcie się pracoholizmu wpływ ma też niesłabnąca aspiracja do osiągnięcia coraz wyższego statusu społeczno-ekonomicznego lub często uwarunkowane psychologicznie – ogromne ambicje i potrzeba perfekcjonizmu. Nie pomaga dominujący w dzisiejszych czasach kult młodości, bycia coraz lepszym, osiągania coraz więcej…

Paradoksalnie jednak, pracoholicy wcale nie są dobrymi pracownikami. Uzależnienie destrukcyjnie wpływa na ich osobowość, przez co spada ich kreatywność i automatycznie też efektywność. Praca zabiera czas, który powinien być poświęcony na odpoczynek.  Zmęczony pracownik podejmuje coraz mniej przemyślane decyzje, popełnia błędy. Jego choroba odbija się na relacjach z innymi pracownikami – zaniedbanie życia osobistego i pasji rodzi brak tematów do rozmów z innymi. Obsesyjna praca wywołuje fikcyjne poczucie bycia lepszym niż inni, a niekiedy nadużywanie swojej pozycji i wykorzystywanie niższych rangą. Uzależniony nie uznaje kompromisów, przestaje odnajdywać się wśród ludzi, traci umiejętność pracy w zespole.

Niekiedy też – i to odróżnia pracoholika od pasjonaty – to praca dla samej pracy, a nie dla wyników, unikanie ryzyka, ukrywanie błędów.

Wszystko to znacząco odbija się na biznesie.

 

Według Centrum Badania Opinii Publicznej już co dziesiąty Polak nie może oderwać się od pracy. Inne źródła podają, że na zdiagnozowany pracoholizm cierpi ok 5% czynnych zawodowo. Obsesyjna potrzeba pracy niszczy życie rodzinne – jest coraz częstszą przyczyną rozpadu małżeństw. Ma też druzgocący wpływ na zdrowie – permanentne bóle głowy, przemęczenie, kłopoty ze snem, a w dalszej kolejności wrzody żołądka i zaburzenia psychiczne.

Niestety, konsekwencje przepracowania mogą być jeszcze gorsze. W 1969 roku w Japonii odnotowano pierwszy przypadek zgonu spowodowanego poważnymi powikłaniami zdrowotnymi (sercowo-krwionośnymi) w wyniku przewlekłego stresu i przeciążenia pracą. Kolejne mnożące się przypadki tragicznego w skutkach pracoholizmu zyskały miano Karōshi – nagłej śmierci z przepracowania. Wikipedia mówi aż o 30 tyś przypadków Karōshi rocznie.

I kiedy wydawać by się mogło, że nic gorszego od  Karōshi już nie ma, również w Japonii zaobserwowano jeszcze tragiczniejsze zjawisko związane z pracoholizmem. Karojisatsu to samobójstwo z przepracowania, które wynika tak z przeciążenia pracą jak i ze związanego z nią stresu.

 

W Polsce trudno jeszcze mówić o Karōshi czy Karojisatsu ale nie przesadzimy twierdząc, że jesteśmy na dobrej ku temu drodze. Z przeprowadzonych w 2012 roku badań CBOS  wynika, że już 40 procent aktywnych zawodowo Polaków bierze nadgodziny. Jesteśmy przemęczeni, zestresowani, zapominamy o istocie work-life balance.

Lekarstwem na pracoholizm jest przede wszystkim wiedza o jego skutkach dla zdrowia i życia uzależnionego oraz jego otoczenia rodzinnego i zawodowego. Zasadność i potrzeba jej zdobycia jest oczywista. Corporate Wellness by MobileMed posiada w swojej ofercie warsztaty z zakresu zarządzania równowagą pomiędzy pracą a życiem prywatnym. Jeśli więc podejrzewamy w swoim środowisku zawodowym przypadki obsesyjnego zaangażowania w obowiązki zawodowe nie wahajmy się skorzystać z fachowej wiedzy i pomocy specjalistów. Zapraszamy do kontaktu:

tel. kom.: +48 604 999 333 e-mail: biuro@mobilemed.pl

klawiatura