Zadzwoń: +48 544 44 00 33, +48 604 999 333

Syndrom chorego budynku

Zaczerwienione oczy, podrażnione gardło czy skóra? Dolegliwości te dopadają Cię wyłącznie w dni robocze i mimo śledztwa nadal nie wiesz, czym są spowodowane? Podobny problem ma blisko 25% osób, które tak jak Ty spędzają większość dnia w zamkniętych pomieszczeniach – ‚chorych’ pomieszczeniach.

Syndrom chorego budynku

Dobre samopoczucie w miejscu pracy to absolutna podstawa, by chciało nam się do niej przychodzić oraz z odpowiednim zaangażowaniem i kreatywnie działać. Może być ono jednak zaburzone przez masę czynników:

– zły stan zdrowia – choroby, problemy z kręgosłupem czy stres;

– kulturę i relacje międzyludzkie panujące w miejscu pracy;

– niewłaściwą aranżację przestrzeni od złej temperatury poczynając, na nawet tak zdawałoby się nieistotnej sprawie jak kolor ścian w biurze kończąc;

– zły stan budynku, w którym spędzamy ponad 8 godzin dziennie.

W naszym dzisiejszym artykule przyjrzymy się ostatniemu z wyżej wymienionych czynników.

Syndrom chorego budynku to zespół dolegliwości, które wynikają z niewłaściwego środowiska wewnętrznego czyli min. z wadliwej wentylacji i złej jakości powietrza w pomieszczeniach, w których przebywamy. I nie jest to zjawisko nowe. Wikipedia podaje, że w 1984 roku Światowa Organizacja Zdrowia oceniła, iż SBS występuje aż w 30% nowych i odnawianych budynków na świecie.

PRZYCZYNY 

W nowoczesnych biurowcach nie da się otworzyć okien. Nie ma więc możliwości przewietrzenia pomieszczeń. Cały dzień spędzamy w klimatyzowanym pomieszczeniu, a niewłaściwie konserwowana wentylacja to siedlisko bakterii, grzybów i roztoczy, które przez układ oddechowy atakują naszą odporność. Klimatyzacja wysusza powietrze, które wysusza nasz organizm. Swędzi nas skóra, bolą oczy.

Kolejne ognisko zapalne to meble, wykładziny, kleje i farby na ścianach. Uwalniają one substancje chemiczne, które powodują przemęczenie, bóle głowy a często też uczulenia i alergie.

Brak właściwej cyrkulacji powietrza naraża nas też na wirusy i bakterie roznoszone przez innych, np. przeziębionych pracowników.

Do tego dochodzą uciążliwości typowo biurowe, takie jak złe rozmieszczenie monitorów czy komputerów, hałas, niewłaściwe warunki klimatyczne wnętrza lub bierne palenie w miejscu pracy.

BÓL GŁOWY, ALERGIA

otwierają listę dolegliwości związanych z syndromem. Niewłaściwe środowisko wewnętrzne wpływa na samopoczucie, na poziom zmęczenia, podrażnienie śluzówek, a niekiedy duszności czy nawet omdlenia. SBS może być też naprawdę groźne dla zdrowia. Choroba legionistów (wywołana wentylacyjną bakterią Legionella), gorączka klimatyzacyjna czy choroby nowotworowe (wywołane dymem tytoniowym, azbestem czy radonem) są spowodowane między innymi właśnie warunkami panującymi w budynku.

SYNDROM CHOREGO BUDYNKU – JAK LECZYĆ?

W przypadku SBS nie leczy się ludzi, a budynek. Odpowiednia temperatura i stopień nawilżenia, właściwe oświetlenie i minimalizacja narażenia na hałas to obok samego powietrza kluczowe elementy wpływające na samopoczucie w miejscu pracy, o które bezwzględnie trzeba zadbać. Restrykcyjne przestrzeganie zasad konserwacji wentylacji i klimatyzacji to podstawa. W pomieszczeniach, gdzie nie da się otworzyć okien pomogą jonizatory i nawilżacze powietrza. Doskonale sprawdzą się też rośliny doniczkowe, a chorych pracowników od razu odsyłajmy do lekarza i domu.

źródła:

http://tomczak.org.pl/wp-content/uploads/2012/06/nowebiuro.pl-choroby-zawodowe.pdf

http://ladnydom.pl/budowa/1,106566,16617991,Syndrom_chorego_budynku_a_nasze_zdrowie.html

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *