Zadzwoń: +48 544 44 00 33, +48 604 999 333

Przekąski w pracy, których powinno się unikać

 

Mimo nieustannego pośpiechu, w jakim żyjemy, przykładamy coraz większą wagę do tego, co jemy. Podczas przerwy lunchowej wybieramy bar sałatkowy zamiast hotdoga. Niestety, nie czytamy etykiet (tu zapraszamy do ciekawego artykułu poświęconego temu tematowi: http://corporate-wellness.pl/dieta-wellness-szczegoly-122.htmlhttp://corporate-wellness.pl/dieta-wellness-szczegoly-123.html) i przez to, z pozoru zdrowe przekąski, po które sięgamy w ciągu dnia, uniemożliwiają nam zachowanie szczupłej sylwetki. Wolni od obowiązków służbowych mielibyśmy wystarczająco czasu, by dbać o naszą dietę. Ale co w sytuacji, kiedy brakuje nam czasu na skomponowanie pełnowartościowego menu w dni robocze?

 

Tym razem podpowiadamy po jakie przekąski lepiej w ciągu dnia pracy nie sięgać. O oczywistych, jak: batoniki, słone przekąski czy fastfood, pisać nie będziemy. Napiszemy o tych mniej oczywistych, uchodzących za zdrowe – które druzgocąco wpływają na naszą sylwetkę, samopoczucie i – w konsekwencji – wydajność.

 

niezdrowe przekąski

 

 

1. LATTE Zaczynamy od jednej z najczęstszych pozycji w naszym codziennym menu. Latte. Kilka szklanek tego napoju dziennie to tyleż porcji mleka, które nie tylko nie jest dla osób dorosłych najzdrowsze (z uwagi na nietrawienie laktozy) ale jeszcze dostarcza nie małą ilość kalorii. A jeśli jeszcze ją słodzimy… jedna porcja może zawierać nawet 47 gram cukru.

 

2. JOGURTY AROMATYZOWANE Jogurt owocowy za dużo obiecywanych w nazwie owoców niestety nie zawiera. Zawiera natomiast dużo więcej cukru niż zwykły jogurt. Niektóre dostępne na rynku posiadają aż 26 gramów cukru na porcję, a przeciętny jogurt pitny – nawet 40gram (10 łyżeczek).

 

3. PRODUKTY TYLU ‘LIGHT’, ‘0%’ LUB ‘BEZ CUKRU’   W wielu z nich zamiast cukru wykorzystano sztuczne substancje słodzące, w tym szkodliwy słodzik – aspartam. W produktach typu ‘light’ znajdziemy też zagęszczacze czy mleko w proszku wpływające na wzrost poziomu cholesterolu. Jeśli zaś w produktach nisko słodzonych (np. w dżemach), o długich terminach przydatności do spożycia wyeliminowano konserwujący je cukier, to w zamian za to najprawdopodobniej dodano konserwanty chemiczne, by produkt się nie zepsuł. Dodatkowo, po produktach typu ‘light’ szybciej jesteśmy głodni i.. sięgamy po kolejną przekąskę.

 

4. ORZECHY I BAKALIE Zawierają wiele wartościowych substancji, jednak przy ich spożyciu należy zachować umiar. Orzechy mają mnóstwo tłuszczu oraz kalorii. Jedna garść może zawierać aż 175 kalorii. Nie powinno się ich jeść jednorazowo więcej, niż jedną garstkę, w przeciwnym razie ich nadmierne podjadanie tylko z pozoru będzie zdrowe. Jeszcze bardziej zdradliwa potrafi być bakaliowa mieszanka – często z dodatkami: rodzynkami w polewie jogurtowej, kawałkami sezamek i smażonymi chipsami bananowymi, które jednorazowo potrafią dostarczyć nawet 500 kalorii.

 

5. WAFLE RYŻOWE Ciastka ryżowe mają wysoki indeks glikemiczny – podnoszą poziom insuliny i cukru we krwi. Są smaczne i dietetyczne ale nie ma w nim żadnych składników odżywczych. Dodatkowo, świadomość, że są niskokaloryczne powoduje, że jemy je bez ograniczeń. W efekcie zamiast 60 kalorii (które zawiera jedna sztuka), zjadamy ponad 240. Co gorsza, niektóre firmy dodają do wafli ryżowych poprawiający ich smak cukier.

 

6. OWOCE, KOKTAJLE I SOKI OWOCOWE Po owoce też należy sięgać z umiarem. Niektóre, jak winogrona czy banany, zawierają bardzo dużą ilość fruktozy, której nasz organizm nie potrzebuje aż tyle. Są doskonałym źródłem witamin, ale mogą okazać się bardzo tuczące. Jeszcze bardziej zdradliwe są owoce suszone. Często są one dosładzane do smaku, zawierają konserwujący je dwutlenek siarki i barwniki poprawiające ich wygląd. Gotowe koktajle owocowe (smoothies) to także źródło nadprogramowego cukru. Co gorsza, większość gotowych produktów przekracza parametrami standardowy rozmiar jednej porcji przez co owocowe smoothie na lunch to już prawdziwa bomba kaloryczna zawierająca nawet do 700-900 kalorii.

7. MUESLI I PŁATKI ŚNIADANIOWE Muesli ma mnóstwo kalorii. A odtłuszczone? Brzmi zdrowo, ale wiele rodzajów niskotłuszczowego muesli zawiera cukier kryjący się pod nazwą syropu np. z brązowego ryżu. W rzeczywistości, porcja muesli może zawierać nawet 17 gram cukru.

Płatków śniadaniowych też lepiej unikać. Większość dostępnych na rynku zawiera mnóstwo cukru i kilokalorii. Po ich zjedzeniu poziom cukru we krwi gwałtownie się podnosi, przez co bardzo szybko znowu odczuwamy łaknienie. Płatki są też najczęściej robione z oczyszczonej mąki, która jeszcze bardziej wzmaga wyrzut insuliny. Często też dodawany jest do nich syrop glukozowo-fruktozowy.

 

8. MARCHEWKA Marchewka to rozwiązanie idealne. Zdrowa, niskokaloryczna ale… po jej zjedzeniu szybko poczujemy się głodni. Warto połączyć ją np. z hummusem. To spowolni trawienie, zniweluje uczucie głodu i dostarczy przy okazji cennego białka.

 

9. SAŁATKA Z BEZTŁUSZCZOWYM DRESSINGIEM Sałatki są świetnym wyborem, ale opcja z beztłuszczowym dressingiem sprawi, że za chwilę znowu poczujemy głód. Producenci żywności dodają cukier i sztuczne słodziki do dressingu beztłuszczowego, aby poprawić jego smak, co prowadzi do wspominanego już skoku cukru i tym samym pobudza apetyt. Do sałatki potrzebny jest tłuszcz, ponieważ pomaga organizmowi wchłaniać beta-karoten i likopen. Oliwa z oliwek, nasiona dyni czy awokado nie tylko poprawią smak i jakość warzywnego dania ale dzięki nim lepiej wchłoniemy składniki odżywcze posiłku.

 

 

Warto pochylić się nad naszą dietą – szczególnie tą komponowaną w pośpiechu, w dni robocze – i zastanowić, które jej elementy faktycznie służą naszemu zdrowiu. Zły dobór składników odżywczych ma przy tym ogromny wpływ na nasze samopoczucie, a przez to i wydajność. Świadomy pracodawca dostrzega, że dietetyka i zdrowe odżywianie się nie jest już wyłącznie prywatnym problem pracownika. W odpowiedzi na jego spostrzeżenia na rynku pojawiają się oferty działań prozdrowotnych skierowanych właśnie do zatrudnionych – konsultacje dietetyczne, wykłady czy warsztaty dotyczące właściwego odżywiania się. Ich efektywność jest jeszcze większa, jeśli odbywają się one w miejscu pracy, gdzie faktycznie popełniamy najwięcej żywieniowych błędów. Warto, by pracodawcy sięgali po takie właśnie elementy działań pozapłacowych, które mając na celu poprawę zdrowia pracowników, wpływałyby na ich wydajność w miejscu pracy. Takie usługi posiada w swoim portfolio Corporate Wellness by MobileMed, która oferuje szeroką gamę rozwiązań z dziedziny dietetyki i zdrowego odżywiania się.

 

Zapraszamy do kontaktu:

 

tel. kom.: +48 604 999 333 e-mail: biuro@mobilemed.pl

 

 

 

AUTOR: Lea Gorzkowska

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *