Zadzwoń: +48 544 44 00 33, +48 604 999 333

Na czym siedzieć za biurkiem?

Kolejne godziny mijają, a Ty czujesz, że Twoja pozycja przy biurku jest coraz mniej pionowa, ale za to coraz bardziej wygodna? A może już po trzeciej godzinie pracy zastanawiasz się, czy wszyscy w Twoim departamencie mają tak niewygodne krzesła? Albo koledzy z pracy śmieją się, że nikt w dziale nie leży na swoim krześle tak jak Ty?

Dla każdej osoby prowadzącej siedzący tryb życia i wykonującej pracę biurową zdający się błahym temat siedziska wcale błahą sprawą nie jest. Siedzenie naprawdę jest ważne, a czym mniej wygodne tym bardziej absorbuje, a co gorsza szkodzi.
Zatem czy można siedzieć przez 8 godzin dziennie wygonie ale i zdrowo? Czy można dbać o swój kręgosłup spędzając w pozycji siedzącej 8 – 10 godzin dziennie? I wreszcie czy można siedzieć na czymś innym niż krzesło, a jeśli tak to co na to szef?
 
krzesła
 

Jeśli krzesło, to jakie?

Siedzisko krzesła musi być ustawione na odpowiedniej wysokości – Twoje stopy swobodnie powinny dotykać podłogi (tzn., że możesz oprzeć cała stopę na podłodze). Dodatkowo powinno mieć taką wysokość, żeby kolana znajdowały się niżej niż biodra. Jeżeli chodzi o plecy to dobrze jeśli krzesło ma specjalne podpórki, wymodelowanie pod kręgosłup lędźwiowy i szyjny oraz możliwość regulowania wysokości oparcia. Ważne jest także aby Twoje siedzisko wyposażone było w podłokietniki, na których możesz oprzeć łokcie podczas pisania. Krzesło musi być stabilne oraz obracać się o 3600  co ograniczy nienaturalne wygięcia kręgosłupa, kiedy sięgasz po dokumenty. Dobrze jeśli oparcie krzesła odchyla się do tyłu min. 10 stopni (najlepiej ok. 300).

Jeśli nie krzesło, to co?

Sama nazwa brzmi kosmicznie  – klękosiad – ale jest to ciekawa alternatywa dla tradycyjnego siedzenia. Krzesło to jest połączone z podpórkami pod kolana i pozycja, którą na nim przyjmujemy, przypomina klęczenie. Pomysł jest dobry i genialnie odciąża nasz kręgosłup przy długiej pracy, niemniej jednak nie jest polecany do ciągłego stosowania ze względu na to, że pozycja klęku obciąża stawy kolanowe. Jeśli już w Twoim biurze zdecydowano się na zakup popularnie nazywanych „klęczników” to warto z nich korzystać w ramach przerwy np. ok. 2 godziny dziennie pod koniec dnia pracy.

Ciekawą alternatywą dla krzesła jest też duża piłka. Siedząc na niej cały czas musisz kontrolować swój kręgosłup, bo niestabilność piłki i jej ruch naturalnie to na Tobie wymusza. Ważne aby piłka była odpowiedniego rozmiaru – kąt zgięcia Twoich kolan powinien wynosić ok. 900, a piłka powinna być solidnie napompowana. Dodatkowo zawsze możesz, np., podczas rozmowy przez telefon, wykonać kilka ćwiczeń (np. ruchów okrężnych bioder czy podskoków na piłce).

Jeśli nie piłka, bo jest za duża, zajmuje dużo miejsca lub szef po prostu się na nią nie zgadza, możesz zainwestować w dysk sensomotoryczny. Jest to gumowa poduszka wypełniona powietrzem, która pozwala na ruchy miednicy podczas siedzenia i niejako wymusza utrzymanie prawidłowej pozycji kręgosłupa podczas pracy, a także ciągłą stymulację naszych mięśni.

 

Pamiętaj jednak, że pozycja siedząca nigdy nie będzie dobra dla Twojego kręgosłupa dlatego też jeśli tylko możesz to poruszaj się – wstawaj, chodź (np. podczas rozmowy przez telefon), drukuj na najdalej zlokalizowanej drukarce aby zrobić sobie spacer po dokumenty, jedz posiłki w kuchni, do której musisz się przemieścić.

 
 
Autor: Anna Wachowicz
Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *