Zadzwoń: +48 544 44 00 33, +48 604 999 333

Menu baru vs Poradnik zdrowego żywienia

Powiał wiatr i przewrócił kartki. Strony przemówiły ilustracją kompozycji warzyw i roślin strączkowych. Molekuły witamin zakręciły się radośnie:

– Wzmocnimy Twój układ nerwowy, ach!

Poczułaś się świetnie. Wiesz co warto jeść, by pięknieć z dnia na dzień i trzymać formę. Kompozycja warzyw zapachniała przypalonym olejem. Spadłaś na ziemię.

– Nie wiedziałam co wybrać, nie patrz tak – odgadła Twoje myśli Anka z pokoju i postawiła styropianowy pojemnik obok poradnika. Na pojemniku leżała ulotka z menu pobliskiego baru.

 

Poradnik skrzywił się z niesmakiem na widok treści ulotki, Menu poczuło presję:

– Ja naprawdę nie wiem, co proponować. Ale mam też zdrowe rzeczy!

– Niby które? – dopytał Poradnik.

– Dokładnie nie wiem… Ale są. Na pewno.

Pojemnik milczał, czuł się odpowiedzialny za konflikt. Poradnik wiedział dużo i był świadom tej wiedzy. Miał misję i tabele kaloryczne oraz spisy składników mineralnych. Pragnął dzielić się wartościami i smacznymi przepisami dla osób w różnym wieku. Menu zaś starało się dogodzić różnym gustom: szybko-jedzących, zdrowo-jedzących i biorących na wynos. Tego dnia spotkali się i byli zmuszeni do współpracy.

 

Kolejne kęsy kurczaka w panierce, choć smaczne, przechodziły przez gardło jak tłuczone szkło. Nieśmiertelna surówka z odmrożonej kapusty oplątywała widelec. Wiedziałaś, że nie zawierają potasu, magnezu i witaminy B, o których pisał Poradnik w rozdziale o nerwach, spoglądający ze smutnym wyrzutem. Smażona na głębokim oleju panierka zasiedlała Ci żołądek. Menu mieniło się literkami i proponowało zestawy na jutro, lecz poczułaś się zagubiona. I winna.

 

Kilka dni później Pojemnik rozchylił się z dumą. Poradnik wyprężył okładkę i zajrzał do środka:

– No, no… – ucieszył się.

Menu baru odetchnęło z ulgą.

– Nienasycone kwasy tłuszczowe – zawrzał Poradnik – witaminy A, D, E i K! Oczy, nerwy, krwi krzepnięcie.

Pojemnik otworzył się całkiem.

 

Z czystym sumieniem zjadłaś złocisty makaron w sosie szpinakowo-serowym, okolony plastrami pomidorów. Błonnik – doleciał Cię szept.

 

– Ale jakim cudem? – spytałaś Ankę.

Ktoś mi powiedział, co warto wybrać z menu. Smacznego!

 

 

zdrowe jedzenie

 

Mistrzowie drugiego planu:

 

Witaminy:

  • A – dba o oczy wpatrzone w monitor
  • D – wbudowuje wapń w kości, regeneruje neurony. Twój kręgosłup łatwiej trzyma się prosto, gdy wzmacnia go witamina D, a mózg pracuje wydajniej.
  • E – rozpuszczony w oliwie przeciwutleniacz, zapobiega procesom starzenia
  • K – zamieszkała w szpinaku, reguluje krzepliwość krwi, a co za tym idzie prawidłowe gojenie się ran, zapobieganie krwotokom wewnętrznym

 

  • Witaminy z grupy „B”, regulują metabolizm komórek

 

  • Nienasycone kwasy tłuszczowe – budują i dają energię

 

Minerały obecne w świeżych pomidorach :

  • Potas – czuwa nad prawidłową pracą serca, bierze udział w przewodzeniu impulsów neuronalnych
  • Magnez – wzmacnia paznokcie, zapobiega próchnicy zębów, stabilizuje nastrój zapobiegając stanom depresyjnym i pomaga w koncentracji

 

Błonnik niczym miotełka wymiata z jelit zalegające jedzenie, ułatwia wypróżnianie, zabogiega tym samym zatruwaniu organizmu.

 

Ten zły

Olej, w którym głęboko smażą się potrawy. Wsiąka w nie głęboko i wraz z nimi dostaje do Twojego organizmu. Niestety, cierpią na tym wątroba, trzustka i woreczek żółciowy.

 

Warto wiedzieć, co zjeść a my wiedzę o pobliskich barach, restauracjach czy jadłodajniach udostępnimy.

 

Autor: Joanna Frąckiewicz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *