Zadzwoń: +48 544 44 00 33, +48 604 999 333

Kiedy wiosna puka do drzwi…

Za oknem pierwsze roztopy, a Ty zamiast nabierać coraz więcej energii i chęci do życia, ledwo zwlekasz się rano z łóżka i z potężnym bólem głowy pijesz poranną kawę w nadziei, że ta pomoże Ci przezwyciężyć nieprzyjemne oznaki zmęczenia. Dochodzą do tego niespodziewane zawroty głowy,  problemy z koncentracją…

Znasz to? Jeśli tak to masz niestety do czynienia z przesileniem wiosennym i żadna to zwykła wymówka ale stan faktyczny, który ma nawet swoją medyczną nazwę – syndrom zmęczenia wiosennego. Obciążony stresem i dodatkowo osłabiony po zimie organizm domaga się regeneracji – odpoczynku, doładowania witaminami i energią wynikającą z aktywności fizycznej. Szczęśliwie, przesilenie wiosenne dopada nas regularnie co roku i właśnie dzięki tej cykliczności można przewidzieć i zapobiegać tym nieprzyjemnym skutkom zmiany pogody.

krokusy

Od czego zacząć?

Oznaki zmęczenia, częste bóle głowy czy mięśni zwykle wynikają w tym okresie z niedoboru witamin. Warto zatroszczyć się zatem o dobrze zbilansowaną, zdrową dietę. Przygotowując posiłek do pracy wybierz warzywa i owoce, które zawierają mnóstwo cennych witamin i minerałów.  Wybieraj te sezonowe –  są najzdrowsze. Polecamy witaminową bombę – nowalijki! Znakomitym pomysłem będzie też włączenie do diety składników bogatych w złożone węglowodany o niskim indeksie glikemicznym np. kasz.

A na przednówku jarmuż i burak 

Do walki z uporczywymi skutkami przesilenia możesz przygotować się jeszcze nim nastanie wiosna. Sezon na jarmuż trwa od jesieni aż do późnej zimy (warzywo to wytrzymuje temp. aż do -15st C). Jarmuż jest bogaty w żelazo, które ma bezpośredni wpływ na poziom energii w ciągu dnia. Najlepiej zmiksować je z zimowym jabłkiem, kroplą cytryny i wodą. Możesz również zdecydować się na sok z „czerwonej bulwy”, który zmieszany z sokiem z marchwi uzupełni niedobory witamin w organizmie. Tym, którzy nie są zwolennikami soków z buraka polecamy pokroić buraka w kostkę i zabrać ze sobą do pracy w formie przekąski.

Żeby uniknąć nagłych ataków zmęczenia, wspomóc pamięć i utrzymać energię przez cały dzień wzbogać swój codzienny jadłospis o produkty bogate w żelazo. I tu znowu pojawia się burak, natka pietruszki, szpinak czy czarna rzepa.

Bomby witaminowej szukaj również w jabłkach (szczególnie rodzimych), gruszkach, dzikiej róży (tą najlepiej przygotować samemu w domu) i czarnym bzie. Jeżeli Twoja spiżarnia nie obfituje w przetwory domowej roboty wybierz te najbardziej naturalne, bez konserwantów, sztucznych barwników i cukrów.

Czy dieta to wszystko?

W okresie przedwiośnia warto wprowadzić do swojego życia więcej ruchu szczególnie na świeżym powietrzu. Niekoniecznie musi to być zaraz joga na trawie ale wystarczy nawet zwykły spacer w promieniach wiosennego słońca, by postawić Cię na nogi. Odradzamy intensywne treningi, które przy przesileniu wiosennym mogą nie zdać egzaminu – zwykle przy osłabionym organizmie nie jesteśmy w stanie dotrzymać kroku trenerowi i zamiast satysfakcji potreningowej wychodzimy zrezygnowani a nierzadko zirytowani.

Licz siły na zamiary!

Spróbuj stopniowo odbudowywać kondycję. Warto wysiąść dwa przystanki wcześniej i ostatni etap podróży do pracy pokonać pieszo. Idąc na spotkanie – zrezygnuj z windy na rzecz schodów. W sobotę i w niedzielę zamiast wylegiwać się na kanapie – wsiądź na rower. Odpoczynek w ruchu przyczyni się do znacznej poprawy jakości Twojego życia, poprawi Twoje samopoczucie, wpłynie pozytywnie na sylwetkę i w rezultacie zwiększy Twoją wydajność w pracy.

I wysypiaj się!

Na syndrom zmęczenia wiosennego zbawiennie wpływa sen. Jeszcze lepszym pomysłem jest urlop zaplanowany w tym czasie. Nic tak nie stawia na nogi jak obcowanie z naturalną witaminą D i świeżym powietrzem. Nie żałujmy ich sobie, a przywitamy wiosnę w dobrym samopoczuciu i pełni energii.

Autor: Magdalena Zadrożna

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *