Zadzwoń: +48 544 44 00 33, +48 604 999 333

Dlaczego biznesowe lunche tuczą?

lunch

Czy jedząc często w restauracjach możemy dbać o linię i zdrowie?

Biznesowy lunch, często zamawiany szybko. Nie analizujemy kaloryczności karty, przecież spotykamy się w celu biznesowym. Często towarzyszy mu stres, napięcie, koncentracja na tematach firmowych. Wszystko to wchłaniamy wraz z jedzeniem na talerzu.

Czy jedząc często w restauracjach możemy dbać o linię i zdrowie? Tak – chociaż wydaje się to nieco trudne. Warto mieć na uwadze kilka podstawowych zasad. Co wybierać z karty menu, a czego kategorycznie się wystrzegać. Trochę uwagi i na służbowych lunchach, kolacjach nie przytyjemy.

Przepis na nadwagę

Spośród wielu pozycji wybieramy najczęściej zestaw: porcję mięsa lub ryby z wymyślnym sosem, jako dodatek dostajemy frytki, ryż i warzywa (suto polane sosem). Słony posiłek popijamy sokiem z kartonu, colą, wodą smakową, reklamowaną jako ,,pasującą do obiadu”.

Nierzadko skusimy się również na przystawkę i niecierpliwie czekając na danie zjemy kilka kromek pieczywa z masłem ziołowym lub inną, zaostrzającą apetyt przekąską. Niektórzy z nas nie wyobrażają sobie nie zakończyć posiłku kawą i deserem. Jeżeli właśnie tak wygląda każda wizyta w restauracji, nadwaga pewna. Jak nauczyć się mądrze wybierać oraz bardzo dokładnie czytać kartę menu.

A może.. zdrowo i smacznie?

Poniżej kilka pomocnych wskazówek:

nie dla przystawek– nierzadko przystawki składają się z pieczywa, masła, tłustych sosów i past, a kalorycznością mało różnią się od dania głównego

zupy – zupy tylko „czyste” (barszcz, bulion). Należy unikać zupy typu krem, które bardzo często przygotowywane są na bazie śmietany lub sera topionego

danie główne – nigdy zestaw!!!: zamiast ,,zestawu” polecamy chude mięsa (drób, polędwica wieprzowa/wołowa, cielęcina, wszystkie rodzaje ryb) koniecznie bez panierki oraz bez dodatku sosów serowych, śmietanowych, grzybowych. Najlepiej zamawiać mięso i ryby pieczone, grillowane, gotowane na parze lub duszone bez dodatku tłuszczu. Jeżeli wiadomo w jaki sposób dane mięso jest przygotowywane, trzeba pytać obsługę. Płacimy im za to!!!

dodatki do dania głównegodefinitywnie zrezygnuj z frytek, i białego pieczywa, białego ryżu. Restauracje często serwują biały ryż z dodatkiem tłuszczu (najczęściej masła). Nie dość że jest on bardzo kaloryczny, ma wysoki indeks glikemiczny, przez co jest bardzo tuczący. Główny dodatek do mięsa/ryby powinny stanowić warzywa, najlepiej surowe, lub grillowanie/gotowane na parze.

sałata… ale  – w restauracjach często serwowane są kaloryczne surówki na bazie sosu majonezowego. Poproś obsługę, aby sos podany był oddzielnie. W ten sposób będziemy mogli kontrolować jego ilość. Sałatę jako danie główne, tak, ale bez tuczących dodatków: bez boczku, serów pleśniowych/żółtych

napoje, winne i czyste – kieliszek wina poprawia trawienie, woda mineralna nie smakowa, herbata bez cukru, sok warzywny, to odpowiednie popitki. Jak ognia unikaj słodkich napojów gazowanych, wód smakowych, to w 130 zbędnych kalorii w każdej szklance i żródłó cukru, konserwantwów, barwników sztucznych. Lepiej pić to co czyste.

deser – od czasu do czasu bezkarnie możesz pozwolić sobie na lody sorbetowe (bez bitej śmietany) lub koktajl owocowy. Żegnaj ukochane tiramisu!!! Ale nie dajmy się zwariować, ,,Umiar jest cnotą”, jak napisano w Biblii.

Pamiętaj – kluczem do sukcesu jest dokładne czytanie menu. Wybierając najzdrowsze, najbardziej dietetyczne pozycje oraz rezygnując z tuczących dodatków nie narazisz swojej sylwetki na dodatkowe, zbędne kilogramy podczas biznesowych lunchy i kolacji.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *