Zadzwoń: +48 544 44 00 33, +48 604 999 333

Dematerializacja tortu

ciasto truskawkowe

 

Karolina postawiła na biurku stos kanapek i dużą słodką kawę. Usiadła. 8 godzin patrzyła w monitor i biegała palcami po klawiaturze. Czasem telefon parzył ją w ucho słowami szefa. Na przemiennie znudzona, pobudzona, zmęczona i podekscytowana rozpisywała faktury i przyjmowała zamówienia. W końcu zassało ją w żołądku. Oderwała oczy od komputera, obróciła głowę w stronę talerza i zobaczyła, że jest pusty. Ani śladu jedzenia. Ani kropli kawy w kubku.

– Zdematerializowały się, czy co? – mruknęła do siebie.

       Chrupnęła nadgarstkami tuż nad klawiaturą i wstała. Poszła do socjalnego wyszperać przekąskę. Zjadła paluszki, popiła drugą kawą. Popracowała jeszcze godzinę i poszła do domu.

       Następnego dnia ustawiła na blacie porcję urodzinowego tortu koleżanki, sałatkę z majonezem, kanapki i oczywiście kawę. Jej umysł falował raz mocniej pobudzony, raz jakby spowolniony wśród faktur i rozliczeń. Do świadomości, na mgnienie oka przebił się głos z brzucha. Odruchowo chciała go uciszyć i sięgnęła ręką ku talerzom. Trafiła w pustkę. Podniosła kubek, dziwnie lekki i podsunęła do ust. Jedna mała kropelka spłynęła jej na suchy język. To oderwało ją od monitora.

 

– Baśka, gdzie moje żarcie?

– Zjadłaś.

– Zjadłam?

Kiedy? – zastanawiała się. Nie pamiętała.

 

– Karola – weszła do pokoju uradowana Magda. Zobaczyła wyczyszczony talerzyk.

– Jak smakował tort? – zapytała.

Karolina uśmiechnęła się dyplomatycznie – kurczę, nie wiem – pomyślała.

 

Kilka godzin wcześniej…

Dziewczyny odśpiewały Magdzie sto lat. Karolina nie chciała jeść razem z nimi, poszła do swojego biurka. Nie uznawała przerw w pracy, były dla niej stratą czasu. Teraz rezygnacja z przerw okazała się stratą smaku.

Żołądek był głosem nie słuchanym. Sięgała po kęs tylko wtedy, gdy ogarniało ją zmęczenie albo nie mogła się skupić. Zastrzyk cukru spalanego przez mózg na jakiś czas pobudzał ją do pracy. Czasem motywowały emocje czy jakimś dead line. Ale jedzenie?

 

Witam Pana,

proszę o przesłanie rachunku do umowy za…

 

Baśka zobaczyła, jak Karolina siedzi ze wzrokiem wlepionym w monitor. Wyraz twarzy jak u zombie – pomyślała Basia. Obserwowała Karolinę przez kilka minut. Tej czas zatrzymał się na mailu, którego przestała pisać. Ekran przygasł. Wtedy jakby ocknęła się i automatycznym ruchem sięgnęła po kawałek tortu. Zjadła go bez smaku. Trochę odczekała, aż poczuła nową falę energii. Ruszyła myszką, komputer zamruczał. Kontynuowała pisanie maila.

 

…kotu nową kuwetę. Pozdrawiam.”

Karolina zakończyła maila. Przeczytała go jeszcze raz i złapała się za głowę:

– Co ja narobiłam?

Posiedziała chwilę, popatrzyła bez zrozumienia na puste talerze. Jedzenie znów zniknęło. Weszła Magda i zapytała o tort. Karolinie za fasadą uśmiechu było strasznie głupio.

 

– Może przerwa na obiad? – zaproponowała Magda, patrząc na Baśkę. Zanim Basia zdołała odpowiedzieć, Karolina zerwała się z fotela:

– Chętnie.

 

 

tort

 

 

Kiedy zjeść tort?

Słodkie ciasto, ze względu na dużą zawartość węglowodanów najlepiej zjeść po pełnowartościowym posiłku.

 

Dlaczego tort jeść po posiłku?

Zjedzenie samego słodkiego ciasta, które zawiera cukier prosty na jakiś czas podnosi poziom energii. Cukier jest szybko wchłaniany i rozprowadzany w krwiobiegu. Głowa podnosi się znad monitora i działa na zwiększonych obrotach. Niestety, gdy trzustka orientuje się, że we krwi jest dużo glukozy i gwałtownie wydziela insulinę, poziom cukru gwałtownie opada. W subiektywnym odczuciu jest to „zjazd”, senność, szum w głowie.

Tort, batonik czy słodki napój ładuje nasze baterie szybko ale na krótko. Trzustka intensywnie pracuje, ale kiedyś zastrajkuje i może zemścić się cukrzycą.

Dlatego tort można zjeść po spożyciu posiłku.

Po pierwsze- nie będziemy już tak głodni, by go pochłonąć jednym kęsem.

Po drugie- wymieszany w żołądku z innym jedzeniem nie podniesie gwałtownie poziomu cukru we krwi.

 

Jak zapewnić sobie energię na dłużej?

Pełnowartościowy posiłek, o niskim indeksie glikemicznym (IG) zawiera porcję energii zawartą w białkach, tłuszczach i węglowodanach.

Indeks glikemiczny określa wzrost poziomu glukozy we krwi po spożyciu posiłku. Im wyższy, tym gorzej.

Prościej ujmując, na przykładzie: tort ma wysoki IG, ponieważ szybko wzrasta poziom glukozy we krwi po jego spożyciu.

Orzechy mają indeks niski. Dzięki czemu pozyskiwanie z nich energii jest rozłożone w czasie. Dostarczają energii na dłużej, za to mniej gwałtownie.

 

Co zrobić, gdy znikają przekąski?

Jeśli jednak trudno oderwać ci się od komputera przez wiele godzin, zastąp kawę sokiem, albo gorzkim kakao. Paluszki i chipsy- orzechami, surową marchewką.

 

Po co robić przerwy na posiłek?

Dla odpoczynku dla oczu utkwionych w monitor. To po pierwsze. Po drugie, gdy jesz, organizm przekierowuje krew do układu trawiennego i zajmuje się trawieniem. To oznacza, że mniej krwi napływa do mózgu. Jeśli jednocześnie pracujesz i jesz możesz poczuć, że wysiłek woli się zwiększa. Jednak wcale nie zwiększa się Twoja wydajność ani zdolność skupienia. Dlatego warto przeznaczyć czas na samo tylko jedzenie.

 

Czy dietetyk nauczy mnie komponować posiłek?

Tak. Do Twojej wagi, wzrostu, wieku i trybu życia pomoże dobrać sposób, w jaki możesz jeść, by czuć się dobrze.

 

 

Autor: Joanna Frąckiewicz

 

 

 

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *