Zadzwoń: +48 544 44 00 33, +48 604 999 333

Ciało moim przewodnikiem

rzeka

 

Przyglądając się zajęciom ,,Otwartej Rzeki”, trudno zrozumieć, na czym polega siła tej metody. Nie ma tu wyszukanych kroków, nie jest potrzebne poczucie rytmu. Uczestnicy, poruszając się w kręgu, naśladują ruchy instruktora. Te proste gesty–studiowane latami przez specjalistów związanych z psychologią, duchowością, aktorstwem–mają wyjątkową moc.

 

,,Otwarta Rzeka” wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Umownie można nazwać tę technikę ekspresyjnym ruchem przy muzyce. Ale metoda obejmuje także masaż, relaksację, medytacje, elementy dramy. Technika ,,Otwartej Rzeki” to złożony system, praca nad rozwojem świadomości na bardzo głębokich poziomach.

 

Zapisane w ciele

 

Wszyscy rodzimy się obdarzeni ogromnym potencjałem: energetycznym, emocjonalnym, intelektualnym. Rzecz w tym, że – pod wpływem różnych uwarunkowań rodzinnych i społecznych – zostaje on zazwyczaj zablokowany. „Z powodu tych blokad nie wszystkim przychodzi łatwo wykonywanie pewnych, na pozór prostych, gestów” – tłumaczy instruktorka Otwartej Rzeki, Włoszka Anna Rita Fiore. „Osoba introwertyczna na przykład może mieć problem z szerokim rozłożeniem ramion – gestem tym wyrażamy otwartość wobec innych, wobec świata. Podczas zajęć szybko pojawia się świadomość ciała, blokady ustępują, napięcia uwalniają się, pojawia się radość z ruchu i wyrażania siebie, dobre samopoczucie. Budzi się nowa energia. Zmienia się sposób widzenia świata”.
 

 

Każdy z nas dąży do tego, by jego potencjał został jak najpełniej wyrażony. Ale do tego potrzebujemy elastycznego ciała, wolności ekspresji. Musimy porzucić różnego rodzaju schematy, role, które kiedyś przyjęliśmy i z którymi z czasem zaczęliśmy się identyfikować. Często są one widoczne gołym okiem: ktoś jest ofiarą, a ktoś mądralą, ktoś szefem, a ktoś maskotką. Nie zdajemy sobie nawet sprawy, jak bardzo taki pancerz charakterologiczny ogranicza naszą kreatywność, nasze zdolności twórcze – może okazać się wręcz swego rodzaju „psychicznym więzieniem”.
 

 

Postawa życiowa wymusza określoną postawę ciałajest ono przecież wiernym odbiciem naszego życia wewnętrznego. Specjalna technika Otwartej Rzeki pozwala „czytać” ciało, odkryć, jaką postawę reprezentujemy, lepiej poznać samego siebie. Jeśli ciało jest spięte, usztywnione, nasze ruchy stają się siłą rzeczy ograniczone – trudno nam w pełni korzystać z naszego potencjału, sięgać po nowe rozwiązania. Na szczęście mamy możliwość łagodnego modyfikowania ciała, czynienia go bardziej plastycznym. Dzięki temu również psyche staje się bardziej elastyczna.
Dzięki Otwartej Rzece odkrywamy, kim jesteśmy i na co nas stać, lepiej rozumiemy nasze potrzeby i pragnienia. Doświadczamy naszej pełni, różnorodności, całej gamy postaw życiowych: dawania i brania, przebojowości i wycofania, kontaktu z samym sobą i z innymi ludźmi, z ziemią i wyższymi wymiarami. Możemy przecież być przedsiębiorczy albo wyczekujący, łagodni albo twardzi, wymagający albo wyrozumiali… Nasze ciało, nawykłe do pewnych gestów, potrzebuje przyswoić sobie (a właściwie przypomnieć) inne – zaniedbane, nie używane. W tych gestach odnajdziemy nowe siły, nowe możliwości. Nowy sposób postrzegania i odczuwania. Harmonię, lekkość, wolność.

 

Wszystko płynie

 

Dlaczego rzeka? To proste: bo wszystko płynie. Wszystko, co żywe. „Bezruch daje nam czasem poczucie bezpieczeństwa, ale to ruch pozwala nam wzrastać” – mówi Włoch Vincenzo Rossi, który (wraz z Argentynką Claudią Casanovas i Brazylijką Marią Clotilde Robustelli) założył 30 lat temu w Neapolu Szkołę Bycia Otwarta Rzeka. To właśnie ruch jest sekretem transformacji: „Każda zmiana zawiera w sobie ruch – wewnętrzny albo zewnętrzny. I oczywiście każdy ruch pociąga za sobą zmianę: jeśli wykonam krok, nie będę już w tym samym miejscu”.
 

 

Ruch praktykowany podczas zajęć Otwartej Rzeki pozwala rozpuścić napięcia, usztywnienia, blokady energetyczne, sprzyja wzrostowi witalności i pewności siebie. Ale uzewnętrzniając różne postawy życiowe, różne formy istnienia oczyszczamy też, oczywiście, pole emocji. Życie emocjonalne wiąże się nieodłącznie z ruchem, przepływem. „Tak płynie rzeka – porównuje Vincenzo Rossi – a to wolno i majestatycznie, a to szybko i gwałtownie; to pędzi i przemienia się w wodospad, to grzęźnie zamieniając się w bagno, by znów rozpocząć swój bieg, czy to spokojny, czy wzburzony”. Nasze życie wewnętrzne też domaga się ekspresji, ruchu. Praktykując ekspresyjny ruch Otwartej Rzeki uwalniamy się od zatorów emocjonalnych, odpowiedzialnych za złe samopoczucie, dolegliwości, udrażniamy przepływ energii. Jak przekonuje Rossi, emocja nigdy nie jest szkodliwa – chyba, że się w niej zablokujemy: „Jeśli nie wyrażamy emocji, nie nauczymy się nigdy wyrażać Życia. A nie ma sensu żyć nie wyrażając Życia”.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *