Z Claudią Casanovas o odwadze podążania własną drogą w nurcie ,,Otwartej Rzeki”.


Udostępnij

Corporate-Wellness.pl: Claudia, prowadzisz warsztaty zachęcające do tego, by zdobyć się na akt odwagi podążania własną drogą. Ale czy wewnętrznej odwagi można się nauczyć?

Odwaga jest siłą, którą ma w sobie każdy z nas i dzięki której możemy nie tylko żyć, ale też wzrastać, ewoluować. Jest naturalna, wrodzona jak odwaga dziecka, które uczy się pływać, studenta, który staje przed grupą profesorów, żeby zdać egzamin, albo kobiety, która rodzi w domu. Trzeba tylko pomóc ludziom odblokować tę naturalną odwagę do podejmowania wyzwań, zwłaszcza, że dzisiejsze społeczności nie uczą nas, jak żyć odważnie. Społeczeństwa nie interesują osoby odważne, tylko osoby przystosowane.

C-W: Dlaczego Metoda ,,Otwartej Rzeki” jest pomocna w podążaniu za Clauda300naszymi wewnętrznymi potrzebami?
Pozwala nawiązać kontakt z naszą najbardziej intymną rzeczywistością, poczynając od naszego ciała, poprzez uczucia, przekonania. Kiedy jesteśmy w kontakcie z naszymi prawdziwymi potrzebami, łatwiej nam doprowadzić do końca wszystko to, co je zaspokoi. Jeśli nie mamy kontaktu z samym sobą, z własnymi potrzebami, oddajemy władzę nad sobą innym – na tym zresztą bazuje reklama, kreując fałszywe potrzeby. Tylko ten, kto zna swoje rzeczywiste potrzeby, nie da się zwieść reklamie, nie kupi tego, co sprzedają nam inni jako „dobre dla nas”. Może to być też małżeństwo, założenie rodziny, studiowanie prawa. To, co jest dobre dla nas, wiemy tylko my. Głęboko w naszym wnętrzu.

C-W: Co w dzisiejszych czasach wspiera w dążeniu do realizacji własnych pragnień, marzeń, potrzeb?
Najważniejsze to rozpoznać je. W następnej kolejności ważne jest, by zdynamizować naszą wewnętrzną energię, to da nam siłę do pokonania przeszkód, które mogą utrudniać realizację marzeń. Dalej trzeba wejść w kontakt z naszą inteligencją, wewnętrzną wizją, intuicją dzięki temu odróżnimy nasze prawdziwe cele od tych narzuconych z zewnątrz. I wreszcie, nawiązać kontakt z miłością, która wciąż jest tą najważniejszą siłą napędową. Miłością do nas samych i świadomością, że nie tylko mamy prawo i potrafimy żyć realizując to, co kochamy.

C-W: Jak Metoda ,,Otwartej Rzeki” pomaga nam w dotarciu do naszych wewnętrznych pragnień?
Pracujemy z ciałem, harmonizując jego siłę, witalność: to tworzy konkretny, pewny fundament, na którym można się oprzeć. Kto czuje obecność w ciele, czuje obecność w świecie. Ale praca z ciałem nie wystarczy. Potrzebna jest też praca z emocjami, uczuciami, aby przetransformować to, co nie pozwala nam kochać siebie i nie daje nam przyzwolenia na samorealizację. Pracujemy też z umysłem, by rzucić nowe światło na nasze przekonania. Są często są niejasne i sprzeczne, sprawiają, że działamy w sposób niejasny, niekonsekwentny. Potrzebujemy też, oczywiście, otworzyć się na intuicję, by przyjąć przekaz zestrojony z naszą życiową ścieżką.

C-W: Czy Metoda ,,Otwartej Rzeki” pomaga w rozwoju duchowym?
Pomaga, ponieważ integruje wszystkie poziomy naszego istnienia, tworząc harmonię pomiędzy ciałem i umysłem, między umysłem a uczuciowością itd. Praca na poziomie duchowym podczas warsztatów polega na otwarciu się na bardziej transcendentalne poziomy naszego istnienia, nazywane też duchowymi. Otwierając się na nie, znajdujemy nową siłę, subtelną, ale bardziej stabilną, głębszą miłość, klarowniejszą wizję. Pracujemy też bezpośrednio nad rozwinięciem kontaktu z Wyższym Ja, posługując się medytacją – statyczną i w ruchu – Ciszą, głosem.

C-W: Jakie widzisz zmiany w swoich kursantach, czy czujesz, że po Warsztatach stają się bardziej duchowymi ludźmi?
Ci, którzy gotowi są otworzyć się na duchowość, odczuwają bardzo silny bodziec napływający za sprawą tej pracy. Inni traktują ją bardziej jako harmonizowanie osobowości, związków, również ciała. Zresztą podział na to, co duchowe, a co takie nie jest, to bardzo delikatny temat. Wiele zależy od poziomu Obecności, uważności w naszym codziennym życiu – zmywanie naczyń może być przecież równie duchowym zajęciem co modlitwa.

C-W: Co osobiście jest dla Ciebie najważniejsze w pracy nad rozwojem
z drugim człowiekiem?
Najważniejsze, by skontaktował się ze swoim najgłębszym jestestwem, dlatego że dzięki temu połączeniu ujawniona zostaje prawda o tej osobie: jej siła, jej autentyczne pragnienia, jej przekonania. W ten sposób staje się ona sobą, zaczyna żyć swoim życiem, a nie tym podsuniętym jej przez innych. Na pewno ten, kto poznał siebie, nigdy nie będzie żył smutny i bezbarwny. Dla mnie kluczem do rozwoju osobistego wciąż pozostaje słynne „poznaj samego siebie”.


Dziękuję za rozmowę, Renata Plaga Corporate-wellness.pl

Już teraz zapraszamy też na tydzień kreatywności dla grupy polskiej we Włoszech, na przełomie lipca i sierpnia. Szczegóły wkrótce.

Więcej informacji na:
http://www.otwartarzeka.pl


Podziel się:

Zostaw komentarz