Sezonowa melancholia


Udostępnij

Wraz z nadejściem pochmurnych, coraz krótszych dni, wielu z nas wpada w psychiczny dołek. Stajemy się przygnębieni, rozdrażnieni, ospali, więcej jemy, gorzej myślimy, tracimy napęd i optymizm. Tak objawia się SAD, (Seasonal affective disorder) – sezonowe obniżenie nastroju.. Na szczęście SAD nie jest prawdziwą depresją. Jesienno- zimowy smutek możemy pokonać bez sięgania po Prozac czy Seroxat.

Obniżony nastrój spowodowany jest niedostatkiem światła słonecznego. Narastające ciemności powodują, że organizm produkuje zbyt duże ilości melatoniny, hormonu, któremu zawdzięczamy znużenie i senność. W marcu, najdalej w kwietniu, gdy słońca jest już więcej, dolegliwość mija. Pod wpływem światła stężenie melatoniny spada, wzrasta natomiast w mózgu produkcja serotoniny, substancji dobrego samopoczucia. Oto kilka rad na SAD.

Nasycaj oczy naturalnym światłem

Każdego dnia, niezależnie od pogody zrób sobie szybki, przynajmniej półgodzinny spacer. Najlepiej przed południem, bo wtedy słońce świeci – choć w pochmurny dzień tego nie widać – najintensywniej. Spacerując odniesiesz dodatkową korzyść. Wysiłek fizyczny to jeden z najlepszych naturalnych  środków poprawiających nastrój. Regularna aktywność powoduje uwalnianie w mózgu endorfin, hormonów szczęścia, a dobra kondycja fizyczna wpłynie na poprawę twojej formy psychicznej. Jeśli nie możesz wyjść na świeże powietrze, codziennie posiedź przez godzinę przy nieosłoniętym firanką oknie. Odsuń rolety, żaluzje, kotary i puść do pokoju jak najwięcej światła. Biurko przy którym pracujesz, fotel na którym wypoczywasz przysuń możliwie jak najbliżej okna.

Skorzystaj z fototerapii

Kuracja polega na codziennym naświetlaniu oczu sztucznym jasnym światłem imitującym słoneczne, ale bez wywołującego opaleniznę promieniowania ultrafioletowego i szkodliwych dla zdrowia promieni podczerwonych. Lampy emitują światło o natężeniu od 2500 do 10 000 luksów, podczas gdy zimą w naszych mieszkaniach nie przekracza ono 500 luksów. To tak, jakbyś nie ruszając się z kraju, spędziła wakacje na Bali. Kuracja trwa przeciętnie od 2 do 4 tygodni. W jej efekcie zmienia się chemia mózgu: spada poziom melatoniny, wzrasta natomiast stężenie, warunkującej dobry nastrój, serotoniny. O terapię światłem pytaj w dużych placówkach lecznictwa psychiatrycznego.

Postaw na witaminy i minerały

Zadbaj, by w twojej diecie nie brakowało pokarmów zawierających magnez oraz witaminy z grupy B. Zimowe przygnębienie jest często spowodowane niedoborem tych właśnie składników. Magnez odpowiada za dobrą kondycję mózgu i nerwów. Gdy mamy go we krwi za mało, stajemy się nadpobudliwi, rozdrażnieni, źle śpimy, brakuje nam energii, słabnie nasza odporność na stres. A stres z kolei powoduje dalsze straty tego pierwiastka i koło się zamyka. Witaminy z grupy B warunkują sprawne funkcjonowanie układu nerwowego. Przy niedostatecznym ich stężeniu odczuwamy zmęczenie, niepokój napięcie. Znika jasność umysłu, pogarsza się pamięć. Znajdziesz je w chudym mięsie, rybach, mleku, żółtkach jaj, pełnych ziarnach, w roślinach strączkowych i w większości jarzyn. Dobrym źródłem magnezu są grube kasze, pełnoziarniste produkty zbożowe, warzywa strączkowe, liściaste, migdały, orzechy, kakao.

Przekonaj się do dziurawca

Udowodniono, że aktywne substancje ukryte w żółtych kwiatach tego ziela (hyperycyna i hyperforyna) mają działanie antydepresyjne. Ale uwaga! Picie naparu z dziurawca będzie miało dobroczynny wpływ na trawienie, ale nie na nastrój. Nas interesują preparaty zawierające standaryzowany alkoholowy wyciąg z tej rośliny.  Są to m. in. Psychotonisol (nalewka), Perhip (kapsułki) i Deprim (tabletki) Można je kupić bez recepty. Pozytywne efekty odczujesz po paru tygodniach. W czasie trwania kuracji nie odwiedzaj solarium, a jeśli masz jasną cerę, unikaj także dłuższego przebywania na słońcu. Ekstrakty z dziurawca mogą uczulać  na światło.

Żyj kolorowo

Dosłownie, nie tylko w przenośni. Gdy za oknem szaro, dołóż starań by w twoim otoczeniu nie brakowało żywych, słonecznych barw. Nie doceniamy wpływu kolorów na samopoczucie. Tymczasem mogą one nas pobudzić bądź uspokoić, sprawić że poczujemy ciepło lub chłód, wzmocnić, napełnić optymizmem. I tak barwa czerwona dodaje energii, rozgrzewa, żółta łagodzi lęk i rozprasza melancholię, pomarańczowa daje ciepło i poczucie bezpieczeństwa, w zieleni najlepiej odpoczywamy, szybciej odzyskujemy psychiczną równowagę. Noś ubrania w ciepłych radosnych barwach, udekoruj pokój kolorowymi drobiazgami, a poczujesz że świat poweselał i czas powiedzieć: „żegnaj smutku”.

Autor: ALKA

Podziel się:

Zostaw komentarz