Kryzys opanowany


Udostępnij

Autor: Grzegorz Frączek, Renata Plaga

W kryzysie lepiej funkcjonują pracownicy, którzy umiejętnie zarządzają emocjami. Potrafią wypracować dystans w sytuacjach napięcia i podwyższonego ryzyka. To oni podejmują najbardziej racjonalne decyzje.

Kryzys, niepewność jutra podsycana przez statystyki. Te powtarzane przez dziennikarzy przerażają: ,,wzrost spadł o 50%, a według najnowszych szacunków firmy X to nawet 52%“. Korporacje odsysają fundusze z regionów takich jak EMEA (East Middle Europe and Africa), do których Polska przynależy. Niektóre biorą pożyczki od rządu i milionowe premie, nawet za utopiony biznes. A potem i ich zarządy odpoczywają na ciepłych wyspach, niestety, za publiczne pieniądze (głośna afera AIG).
O błędach globalizacji, jej końcu i kryzysie powstanie pewnie wiele mądrych książek. Co nam dziś kryzys pokaże, czego nauczy?  Jedni zweryfikują życiowe cele, a inni wyrzucą drogiego pracownika i zastąpią go tańszym. Tak działa kapitalizm. Takie jest prawo wolnego rynku. Teraz trudniej o moralne sankcje dla mało eleganckiej gry, chamstwa, czy niechlujstwa. Wszyscy są usprawiedliwieni, bo kryzys…

Panika zamiast racjonalnej oceny sytuacji

Taki klimat nie sprzyja zdrowemu funkcjonowaniu w biznesie. Ciągłe redukcje, cięcia, zwolnienia. Strach, stres, panika – trudno o racjonalne myślenie. Podejmuje się zachowawcze decyzje, blokuje rozwój, unika odpowiedzialności. Czym takie podejście zaowocuje w dalszej perspektywie? Jakie długofalowe skutki może mieć dla firmy? Jakie będą koszty dla pracowników?
O destrukcyjnych skutkach stresu można dyskutować wiele. Spięty i zestresowany człowiek stara się przede wszystkim ochronić siebie. Uruchamiają  się u niego naturalne instynkty obronne, zamyka się na współpracę i otwartą komunikacje. Jest nieufny, łatwo wpada w złość lub bierność. A dobra komunikacja jest niezbędna, żeby uzmysłowić sobie obecną sytuację i zacząć ją zmieniać. Dziś typowe zachowanie menadżerów to zwiększanie kontroli i obawa przed przyszłością. W takim stanie ducha bardziej podcinają skrzydła współpracownikom, niż inspirują ich do działania. W ten sposób jeszcze bardziej pogłębiają ich lęki i obawy i blokują ich kreatywność. W ten sposób kryzys z wirtualnej koncepcji i obaw staja się coraz bardziej rzeczywisty, tym samym potwierdzając te obawy.
Przejdź przez kryzys w atmosferze zaufania i kooperacji

Osoby, które umieją się zrelaksować i uspokoić nawet w trudnej sytuacji są ważne dla dobrego funkcjonowania zespołów. Są bardziej otwarte na innych, łatwiej nawiązują dialog, budują dobrą atmosferę i pozytywnie wpływają na innych. Dobra atmosfera pracy, uśmiech, poczucie zaufania są niezbędne, aby pracownicy dzielili się swoimi odczuciami, obawami, a w efekcie także pomysłami na wyjście z trudnej sytuacji. Ten moment jest dla menadżera kluczowy. Współpracownicy stają się kreatywni, działają twórczo. Jest duża szansa, ze znajdą nowe pomysły i sami chętnie będą je realizować. Znany jest fakt, że własne pomysły realizujemy chętniej i lepiej niż narzucone z góry rozkazy. Właśnie w kryzysie pracodawcy powinni inwestować w rozwój pracowników, gdyż od ich kondycji i umiejętności zależy kondycja firmy.

Zrelaksowani w kryzysie

Pierwszym krokiem do zmiany jest uspokojenie umysłu. Pomocne są techniki relaksacji, samoobserwacji oraz medytacji. W miarę nabierania wprawy można coraz szybciej uspokoić się i zacząć spokojnie myśleć. Uspokojenie umysłu to mówiąc naukowo obniżenie częstotliwości fal mózgowych kiedy to kreatywne myślenie staje się łatwiejsze. Umiejętność relaksowania się i uspokajania umysłu jest więc kluczowa dla menadżerów i kierowników, gdyż ich stan psychiczny ma silny wpływ na pozostałych pracowników. Spokojny, życzliwy i twórczo nastawiony menadżer działa inspirująco i pozytywnie na innych. Zestresowany i kontrolujący stresuje też innych wokoło blokując ich kreatywność i komunikację. To rozbija, budowane od lat zespoły ludzi, a tych nie naprawi się szybko, jak statystyk.

Podziel się:

Zostaw komentarz